Teraz tylko mam już laskę Comde Derendy, sztywną, ale teleskopową, wiec w razie potrzeby można skrócić.
Zrozumiałem, dlaczego niektórzy tak chwalą laski sztywne, powód jest bardzo prosty, laska jest lżejsza, bo nie ma gumy w środku, co w dodatku sprawia, że wibracje od rodzaju podłoża są wyraźniejsze.
Kolejna rzecz, która mi się podoba w mojej lasce to końcówka na gwint wkręcany, chyba dość sensowne rozwiązanie, aczkolwiek Ambutech też ma całkiem spoko, bo te końcówki się nie zapiekają, jak w czeskich laskach.
Ostatnia rzecz, to uchwyt, jest drewniany z dodatkowymi wgłębieniami na palce. Osobiście nie lubię uchwytów gumowych.
ps. W kółeczku mam dodatkowy gwint kontrujący, a dokładniej, kółko połączone jest z gwintem, a gwint z laską, więc w momencie jakiegoś lekkiego odkręcenia się gwintu od laski bardziej zakręci się on do końcówki, co właściwie jest trudniejsze, wręcz prawie niemożliwe, by ją zgubić. Oczywiście jest to końcówka domowej roboty, takich rzeczy nikt nie sprzedaje, bo były by zbyt trwałe, tak myślę, a przecież chodzi o to, by się rozwalało i by klient znowu kupił, nonie?