Fakt, ale takie bawienie się z jedną szmatką musi być dość upierdliwe. -- (Zuzler): Oo, niekoniecznie. Przynajmniej nie trzeba paraliżować ruchu w całym domu.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Każdy ma taki patent, jaki jest mu wygodny. Mnie by się nie chciało tak bawić, bo trzeba najpierw jedno miejsce szorować, potem wycierać na sucho i robi się dwa razy więcej pracy, ale jeśli w przypadku Zuzy takie rozwiązanie się sprawdza, jest skuteczne i jest z niego zadowolona to jest najważniejsze. A co do paraliżowania całego domu to nie tak działa, podłoga raczej szybko schnie, więc ktoś przez jakieś 15, 20 minut może się powstrzymać od chodzenia.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Właśnie ostatnio również kupiliśmy parownicę i zaczynamy testy. Jak na razie efekty raczej dobre, ale zobaczymy, co będzie gdy przyjdzie do mycia okien albo piekarnika, bo mamy końcówki do tego.
Zywek, staruszku, nie wnerwiaj mnie ja Cię proszę w Wielką Sobotę, po spowiedzi jestem i takie tam. A dla tych bardziej ogarniętych, kolega wyżej ma rację, a do tych pozostałych podłóg, co się nadaje, jest bardzo ok i bardzo fajny, zwłaszcza jak się ma porowate płytki i cholerstwo mopem szorujesz przez wieki całe, a parówką przez 30 sekund i z pomiędzy fug wyłazi tyle paskudztwa, że potem się można w nich przeglądać. Ale kolega będzie zasuwać z mopem na kolanach. O ile kiedykolwiek będzie. Mnie tam nie przeszkadza, co kraj, to gust. :D -- (zywek): I mop parowy nie nadaje się do każdego rodzaju podłóg... Ponoć. Nie wiem, bo szkoda szelestu na takie brednie.
Jakie Warszawiaki? Halo, ja z Podlaskiej wsi jestem. Natomiast tak poważniej to musiałbym sobie przetestować to to, na tych płytkach chociażby, bo w ciemno to nigdy niczego nie kupię już więcej, bo naprawdę szkoda szelestu.
Zakładam, że do paneli i desek olile gdzieś jeszcze się stosuje, bo dawno takich nie widziałem. Gorąca para może powodować, że zaczną puchnąć.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
@Zywek Wpadnij do nas, to sobie przetestujesz na żywym organizmie, jak to działa. Płytki nadają się jak choroba. @Agata Do wszystkich, które niedobrze znoszą zbyt długie moczenie i ciepło. Na pewno parkiety, pewnie jakieś malowane panele... Aczkolwiek my od czasu do czasu nasze stare podłogi drewniane przecieramy najdelikatniejszym strumieniem i nic się nie dzieje. Tylko świństwo wyłazi z pomiędzy szpar, co wygląda czasem jeszcze gorzej, niż przed myciem xd
Są też niektóre płytki, które niszczą się od mopa. Dlatego zawsze warto zrobić próbę przed umyciem. Wypożyczyć sobie od kogoś na kilka dni i przetestować.
@Julitka wpadłbym. Jak dobra drewniana podłoga to sądzę, że się nic nie stanie, a panele to raczej na pewno nie lubią. Przecież cokolwiek wylejesz, nie wytrzesz odpowiednio i się zaczyna.
Za nami pierwsze dni / tygodnie używania mopa parowego i na obecną chwilę polecamy. Myje się tym szybciej, bo nie trza moczyć co chwila no i jakoś tak jakby efektywniej.
This site uses cookies to enhance your experience.