____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Przed myciem podłogi odkurzacz obowiązkowo idzie w ruch, innej opcji nie ma. Podłogę myję szmatą, a jeśli o mopy chodzi to uznaję tylko płaski, w życiu ten sznurkowy, bo mam wrażenie, że po nim jeszcze więcej syfu zostaje, a za kilka dni w moje łapki wpadnie mop parowy.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Moim zdaniem do lżejszych zabrudzeń warto, ale zdarza się, że trzeba podłogę potraktować detergentem i wtedy wracam do starej dobrej szmaty do podłogi.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
ja najpierw odkurzam , miotłom żadko kiedy , a dla tego że jak sie zamiata , to kurz idzie do góry , mop obrotowy to fajna sprawa i najlepiej z mikrofibry żeby był , chodź dość często też zdaża mi sie myć smatką i na kolanach
My typowo, czyli najpierw odkurzamy, a potem zmywamy mopem. Jeśli chodzi o mnie, nie robię tego na czworakach, ale, fakt, jestem trochę pochylona i czasem dotykam, żeby sprawdzić, czy wszędzie przejechałam. Dla pewności po wyschnięciu jeszcze raz oglądam, czy jest okay. Pytałam z dwa razy kogoś widzącego (ale nie z tych, co by nie powiedzieli, że coś nie tak) i podobno było zmyte prawidłowo.
Najpierw odkurzam, no, ostatnio to rumbunia moja przyjaciółka kochana :D A potem myję mopem, takim płaskim z Viledy, nigdy sznurkowym, albo tym moim parowym - zrobię nagranko Julitko, tylko jeszcze do domu nie dotarłam :) Na kolanach bardzo sporadycznie, tylko wtedy, kiedy wiem, że gdzieś się klei, albo, że czegoś nie domyłam mopem
no cus mylam sobie dzis podloge w pokoju, mopem, i strasznie sie z tego ciesilam az do momentu gdy to wyschlo. dotknelam reka ziemi, patrze, a na rece czuje ze brut jakis. wkurzylam sie ostro. to jeszcze przejechalam reka poziemi, i nadal widze ze niejest czysto. wiem ze mop lubi costam puszczac, ale zeby niezbieral z ziemi to co tam jest? no sory? no ok, moze ja perfekcionistka jestem, ale skoro cos myje, a potem czuje jakby to umyte nie bylo, to szlak moze czlowieka trafic.