Księga zażaleń
Back to Integracja Eltenowiczów#521 Zuzler
Zastój mnie dopadł. I to nawet nie tak, że nie mogę robić czy coś. Tylko tak się potwornie jakoś zniechęcona czuję... Mam poczucie, że choćbym sobie parasol w dupie otworzyła, to i tak nie dam rady pozdawać wszystkiego, co zdać powinnam w tym półroczu. Podobno ma nie być sesji ciągłej. To znaczy oficjalnie to jej w ogóle nie ma, ale teraz to i nieoficjalnie ma jej nie być. Cała nadzieja w tym, że wykładowcy o tym nie wiedzą. :D
#522 skrzypenka
Jestem przemęczona. Nie czuję tych nadchodzących świąt. Miałam w ten weekend zjazd. W ten, co teraz będzie, też będę mieć zjazd, a potem cały tydzień pracuję. Wolne mam dopiero 20 grudnia. To jak mam czuć te święta, jak nie mam czasu nawet w domu posprzątać?
#523 skrzypenka
Bardzo dobrze Cię Zuzlerku rozumiem.
-- (Zuzler):
Zastój mnie dopadł. I to nawet nie tak, że nie mogę robić czy coś. Tylko tak się potwornie jakoś zniechęcona czuję... Mam poczucie, że choćbym sobie parasol w dupie otworzyła, to i tak nie dam rady pozdawać wszystkiego, co zdać powinnam w tym półroczu. Podobno ma nie być sesji ciągłej. To znaczy oficjalnie to jej w ogóle nie ma, ale teraz to i nieoficjalnie ma jej nie być. Cała nadzieja w tym, że wykładowcy o tym nie wiedzą. :D
--
#524 daszekmdn
To żeby było po równo:
Robiąc w kuchni ciachnąłem sobie palca. I to jeszcze w takim głupim miejscu, przy paznokciu, z boku. Tyle lat używam noża, a pierwszy raz mi się w życiu zdarzyło zrobić sobie kuku i to takie. Omsknął się po prostu.
#525 Monte
Auć...
#526 Monte
Spać, spać, spaaaaaaaać. Cały dzień chce mi się spać.
#527 cinkciarzpl
Dachu nie zazdroszczę. Mi często zdarza się poharatać se łapska i to najczęściej tak, że ani nawet nie wiem kiedy i jak to się mogło, do entegoowentego, stać. A jednak. Najczęściej dzieje się to wtedy, gdy noc nie pozwala spać. Joł. :D
#528 Monte
Wczoraj strasznie chciało mi się spać i musiałam po południu przyciąć komarka, co raczej mi się nie zdarza, a jeżeli już, to bardzo rzadko.
#529 Zuzler
Niesamowite! Kogo bym wczoraj nie spytała, jak mu minął dzień, ten przyznawał, że przysnął na trochę, choć mu się to nie zdarza na co dzień.
#530 DJGraco
chyba taka pogoda była. Ja mimo że nie przysnąłem to byłem zmulony
#531 djdenismusic
oo. Z tym przysypianiem miałem tak samo. Do tego stopnia, że rozregulowałem sobie pory spania. nie wygląda to zbyt dobrze, zwłaszcza, że okres świąteczno-noworoczny spędzam sobie za naszą zachodnią granicą, a to wymaga ode mnie jakichś tam jednak interakcji z innymi przedstawicielami mojego gatunku xd
#532 daszekmdn
A ja tak nie miałem. Święta minęły, szkoda. Mogły by trwać dłużej albo być częściej.
#533 skrzypenka
Cholerny śnieg.
#534 Zuzler
Pieprzone zimno.
#535 MarOlk
Pieprzony śnieg i zimno
#536 guliwer
Białe gówno.
#537 Pitef
Na znanej trasie jeszcze jeszcze, ale jak bym teraz miał się wybrać gdzieś w nieznane, to dynamizatory by fruwały.
#538 Natalia2000
A ja dziś taki irytujący problem mam, chcąc coś zapisać do pliku wordowskiego, wyskakuje mi komunikat:
próbując zrobić jak zwykle
okienko zapisywania,
zapisywanie jako, zapisz
microsoft worrd, program, word, nie może zapisać pliku, z powodu błędu uprawnień dostępu do pliku,
Noo, ziirytować się można,
#539 mustafa
Uruchom ten plik który chcesz zapisać jako administrator. kontekstowe i tam jest chyba pod literką H. Ewentualnie ctrl+shift+enter.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#540 skrzypenka
No ja to taksówką musiałam do pracy pojechać, bo ostatnio jak się tam zgubiłam, to nie było kogo zapytać i dzwoniłam po koleżankę, żeby po mnie przyszła.