Są kumple, zapraszam do kontaktu :)
Wyjścia są dwa: Poczekać na nadzieję lub na osobę, która pozbiera. Polecam chwilowo wypisanie się, chociażby dla siebie, w jakimś pliku tekstowym. Trzymaj się!
-- (kazek5p):
Rozsypałem sie jak puzle na pustyni, bez nadzieji na pozbieranie.
--
-- (kazek5p):
Rozsypałem sie jak puzle na pustyni, bez nadzieji na pozbieranie.
--
Nie spałem praktycznie całą noc, co jakiś krótki czas sprawdzałem na telefonie godzinę, postanowiłem zdrzemnąć się po południu i jest jeszcze gorzej a moja córa też czuje się, jak siedem nieszczęść. Czy ktoś mi po wie, czemu tak drastycznie?
1 likes
Mam alergię. Pierwszy raz w życiu taką, że spać nie idzie. Marzy mi się taka rurka, którą można by wetknąć do nosa i tak po prostu, zwyczajnie, tak, wiecie, normalnie oddychać.
Kurde. Zaś nie mogę zasnąć. I znając życie znowu zawiodę tych, którym coś obiecałem. Niech to szlag.
Life is brutal, nic nie poradzisz. Ja ostatnio tak funkcjonuję i nie mam już sił z tym walczyć :D
1 likes
Wapno i suplementacja olejem z czarnuszki w ilościach dużo. +oczyszczanie powietrza w domu. No i siedzenie też. Mówi to alergiczka ze stażem jak stąd na Księżyc, w szkole coroczne zapalenie oskrzeli 2 tygodnie z gorączką.
-- (Zuzler):
Mam alergię. Pierwszy raz w życiu taką, że spać nie idzie. Marzy mi się taka rurka, którą można by wetknąć do nosa i tak po prostu, zwyczajnie, tak, wiecie, normalnie oddychać.
--
-- (Zuzler):
Mam alergię. Pierwszy raz w życiu taką, że spać nie idzie. Marzy mi się taka rurka, którą można by wetknąć do nosa i tak po prostu, zwyczajnie, tak, wiecie, normalnie oddychać.
--
1 likes
Dla wszystkich niewyspanych, pocieszam, akurat dzisiaj chyba taka pogoda; ja jestem nie do życia, prawie odpływam, a spałam całkiem dobrze w nocy. Tylko co z tego, skoro oczy na zapałki?
Edytowano
Przez ten porąbany, piiiiiiiiiiiip...
Y, przepraszam. Przez ten przemiły katar spałam 3 godziny. A potem przez 4 dygałam po mieście.
Y, przepraszam. Przez ten przemiły katar spałam 3 godziny. A potem przez 4 dygałam po mieście.
Ale to już nie przez katar, tylko tak się złożyło. Także też jestem niewyspana i zmęczona. I ogólnie, proszę mi nie psuć nerwów, bo jak się nie wyśpię, to się robię jeszcze bardziej agresywna niż zwykle.
Co do snu to najpierw położyłem się po 22, obudziłem się gdzieś po północy, potem po trzeciej, potem po piątej a potem już w ogóle spać nie mogłem. Czuję się w miarę dobrze, ale nie lubię takich sytuacji, że się co chwila budzę i potem muszę zasypiać dłóższy czas. A mam takie wrażenie, że od trzeciej do piątej to na czuwaniu spędziłem i ani razu powieka mi się nie przymknęła, bo czas się ciągnął w nieskończoność. Taka pogoda chyba.
Czyściłem wszystkim i na wszystkie sposoby. Głowica w Technicsie chyba martwa. Gra stłumienie na lewy kanał. W końcu idzie na serwis. Jedyny taki do zgrywania więc musi być sprawny.