Wątki archiwalne

Księga pochwał 03.23-12.23

Założony przez Zuzler 1220 wpisów ostatni wpis 2 lata temu Zamknięty Strona 7 z 61

#121

Pozdrawiam Was z IC37102 i internetu w tymże. I'm coming home jak śpiewano w kilkuletnim już popularnym utworze.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#122

O, a mi zawsze nie działał internet w intercity

#123

Własny, a i ten ich Hotspot też chodzi, tylko zależy zawsze na który trafisz.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#124

Zrobiłam dziś dobry uczynek. Pomogłam koledze z pracy, wzięłam za niego ostatnią grupę. Jak mi jeszcze ktoś powie, że jestem niekoleżeńska to zabije, zwłaszcza, że wniosek ten wysnuto na podstawie jednej sytuacji.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#125

Gorzej, jeśli teraz powiedzą, że zrobiłaś to specjalnie, żeby ukryć, że jesteś niekoleżeńska.

#126

JA zawsze proponuje takie rozwiązanie, jak wiem, że ktoś jest z poza Warszawy i ma daleko do domu. Akurat teraz z tego skorzystano. Ja zrobiłam to z dobroci serca, a to co sobie inni pomyślą, to już nie jest mój problem. Oczywiście będzie mi przykro, jeśli pomyślą, że zrobiłam to specjalnie, ale cóż, na to już nic poradzić nie mogę. Trzeba po prostu robić to, co uważa się za słuszne. Całemu światu nie dogodzę, nie zamierzam nawet próbować, bo tak po prostu się nie da.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#127

No serio myślicie, że ktoś powie, że ona to zrobiła specjalnie?
Trzeba być chamem, tak myśląc w ogóle. No, bo dobry uczynek, to dobry uczynek, nie? Po co się doszukiwać drugiego dna?

-- (Agata.d):
JA zawsze proponuje takie rozwiązanie, jak wiem, że ktoś jest z poza Warszawy i ma daleko do domu. Akurat teraz z tego skorzystano. Ja zrobiłam to z dobroci serca, a to co sobie inni pomyślą, to już nie jest mój problem. Oczywiście będzie mi przykro, jeśli pomyślą, że zrobiłam to specjalnie, ale cóż, na to już nic poradzić nie mogę. Trzeba po prostu robić to, co uważa się za słuszne. Całemu światu nie dogodzę, nie zamierzam nawet próbować, bo tak po prostu się nie da.

--
Große Operndiva?

#128 1 polubienie

Bo czasami ludzie poprostu nie umieją go nie doszukiwać.

#129 2 polubienia

Jeśli ktoś ma już wyrobione zdanie, to bywa, że wszystko, co się dzieje dopasowuje do tej wersji wydarzeń, jaką uważa za słuszną. Nie zyczę.

#130 1 polubienie

Idę na "Wesele Figara", zrywam się z uczelni i sobie idę pod koniec maja. Od razu wieczór mi się lepszy zrobił. :)
Große Operndiva?

#131

No i dobrze, czasem trzeba się rozerwać troszeczke.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#132

Ano pewnie, przecież nie muszę być na wszystkich wykładach, zazwyczaj jestem, ale jak coś opuszczę, to się nic nie stanie, w tamtym roku opuściłam cały zjazd i nic się nie stało.
Große Operndiva?

#133 3 polubienia

Wróciłem z Bristolu pełen energii, motywacji i planów na wakacje. A teraz, ponieważ ma się jeszcze ten tydzień wolnego przed sobą, to mam ochotę coś wkońcu ponagrywać!
Ostatnio przeglądałem swoje teksty do tak zwanej szuflady i może nie wszystkie są skończone, czy błyszczą mistrzowską liryką, ale mają potęcjał i trzeba coś z nimi cholera zrobić :)
Miłego weekendu ludziska!
Senter San

#134 3 polubienia Edytowano

W łapy wpadła mi fajna playlista, ojj będzie nagrywane na jakie TDK, Sony czy innego Levisa :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#135

Podziel się.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#136 2 polubienia

No i mam te bilety na moje ukochane "Wesele Figara" już od wczoraj. :)
Große Operndiva?

#137 4 polubienia

A z kim ten cały Figar się hajta i czy wesele w remizie? :P

#138 Edytowano

Hahhhah, z Zuzanną, pokojówką Rozyny Almawiwy. Uwielbiam, uwielbiam tę operę, jeszcze jest dramat i libretto, także super. A pierwsza część, czyli "Cyrulik Sewilski" też jest dramatem, też ma operę i libretto. Tylko ta trzecia część "wyrodna matka, rodzinne troski Familii ALmawiwa: jest samym dramatem, bo już ani nikt nie skomponował muzyki, ani libretta, a szkoda.
:d

-- (MarOlk):
A z kim ten cały Figar się hajta i czy wesele w remizie? :P

--
Große Operndiva?

#139

Kurrrrrwa, ja też. :( I tak redukuję i cierpię. :(
-- (cinkciarzpl):
A ja muszę zredukować. :(

--

#140

tulem zatem.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.