Uczyłam się grać "Odę do radości". W sumie to powoli szło. Trudno powiedzieć, czy dobrze czy nie. (skrzypenka): Świetnie, no i jak szło? Jaka to piosenka? :)
-- (Monte): Dzisiaj uczyłam się pierwszej piosenki!
-- (Monte): Uczyłam się grać "Odę do radości". W sumie to powoli szło. Trudno powiedzieć, czy dobrze czy nie. (skrzypenka): Świetnie, no i jak szło? Jaka to piosenka? :)
-- (Monte): Dzisiaj uczyłam się pierwszej piosenki!
Wiem. Myślę, że jak będę mieć własną gitarę, to będzie mi łatwiej, bo będę mogła ćwiczyć i uczyć się układać palce na strunach i tworzyć akordy. (skrzypenka): Nie przejmuj się, trening czyni mistrza. :)
-- (Monte): Uczyłam się grać "Odę do radości". W sumie to powoli szło. Trudno powiedzieć, czy dobrze czy nie. (skrzypenka): Świetnie, no i jak szło? Jaka to piosenka? :)
-- (Monte): Dzisiaj uczyłam się pierwszej piosenki!
Ludzie! Skończyłam książkę, która za bardzo wpływała na moje samopoczucie i narobiła mi sporo kłopotów. Ale się cieszę! <3 Jedyne, co zepsuło mi humor, to kolejne testy. Ja i znajoma z programu będziemy miały przewalone. Coraz więcej osób przenosi się do innych miast, bo krakowski program jest najbardziej ortodoksyjno-restrykcyjny w Polsce. Nie do uwierzenia jest to jak programy różnią sięmiędzy sobą w różnych częściach Polski.
Niestety nie. Sporo naczytam się w pracy - głównie książek medycznych, bo jestem osłuchana z różnymi rzeczami. Ostatnia, którą poprawiałam miała sporo błędów.
Fajny spacer w urokliwe miejsce, w którym ostatnio byłem chyba 20 lat temu. Stawy, źródełka, bagienka i inne szuwary. Z przyniesionej z lasu gałęzi zrobiłem wieszak na dzwonki koshi i powiesiłem na lampie. Mam nadzieję, że kot nie będzie do tego skakać.
This site uses cookies to enhance your experience.