Co teraz czytacie?
Back to Literatura#881 Kat
Oczywiście, że nie, droga Zuzanno.
-- (Zuzler):
W szkołach mamyy dużo materiałów i książek nawołujących, pouczających i w ogóle pokazujących, jaką wartość mają przyjaźń, poświęcenie, wierność, lojalność, moralność... No długo by wymieniać. I co, czy dzięki temu, że ktoś przeczytał powiedzmy "Hobbita", "O psie, który jeździł koleją" i kawałek Ewangelii staje się lepszym albo mądrzejszym człowiekiem?
--
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#882 Numernabis
Nauczających, moralizujących, ale żadna nie przedstawia utopijnej wizji wojny nuklearnej, zagłady ludzkości. Żadne z materiałów nie przedstawiają utopijnej wiary w zwycięstwo z powodu posiadania broni jądrowej. Nauczką była Hiroszima i Nagasaki, ale o tym również niewiele się mówi i już się nie pamięta.
A tak swoją drogą to co czyni nas mądrzejszymi jak nie właśnie zdobywanie wiedzy? Nie rodzimy się mądrzy, a samo życie nie wystarcza, bo nie jesteśmy w stanie przeżyć wszystkiego i wszystkiego doświadczyć.
#883 Zuzler
Och, o wojnie nuklearnej może nie ma, ale o II światowej cała masa - Różewicz, Borowski, Baczyński, Grudziński - to tylko kilka przykładów z samej Polski i z samego kanonu lektur. Efekty widać po prawej stronie mapy.
#884 Zuzler
Bo przecież tak samo musiało być w innych krajach.
#885 Numernabis
Ale wojna światowa, taka jaka była to nie zagłada ludzkości, owszem są, były ofiary, ale większość przeżyła, co najwyżej zmieniła się im narodowość, a w przypadku wojny nuklearnej nie będzie zmiany narodowości, będze zmiana z zamieszkałej planety na niezamieszkałą i nie nadającą się do zamieszkania przez długie lata planetę.
I właśnie to jest ta zasadnicza różnica i o tym nie uczą, o tym nie traktują żadne lektury.
#886 balteam
I mogą sobie traktować, ci co chcą użyć atomówek mają dosyć dobre rozpoznanie, więc kilka lektur nie zmieni nic specjalnie.
Z resztą jak bym nie chciał wierzyć, to bym powiedział, że może reszta nie zdecyduje sięi tak bomb użyć nawet jak ja użyję, albo zastosować trzeba myk jak z jednej powieści, czyli podrzucić jakieś bomby bez takigo dużego promieniowania.
#887 Zuzler
Jeśli nauka o Hitlerze, Stalinie, łagrach i lagrach oraz w ogóle o tym, co się w Rosji działo za komuny nic nie zmieniło w kwestii władzy dyktatorów na tym świecie, to serio uważasz, że jakaś sci fi powieść zmieni coś konkretnego w ludzkim myśleniu?
#888 Numernabis
Nie napisałem, że to ta jedna książka ma coś zmienić.
Chodzi o wpraowadzanie takich lektur, takich treści do nauczania.
Jednak po drugiej wojnie ludzie wyciągnęli jakieś wnioski, bo bardzo długo nie było i nadal nie ma wojny światowej, tyle, że mieli okazję wyciągnąć wnioski, mieli możliwość czytania o tym czym to grozi, a po wojnie nuklearnej nie będzie nikogo kto mialby wyciągać wnioski.
Z jednej strony w jrupie o samodzielności jest ngapór z waszej strony na uświadamianie ludzi, społeczeństwa jacy to my niewidomi jesteśmy samodzielni i możemy pracować, ale kiedy tutaj piszę o uświadamianiu od podtaw czym grozi wojna z użyciem broni atomowej to jest kontrargument, że jedna książka nic nie zmieni.
Nie napisałem, że jdena książka, napisałem, że ta pozycja powinna być na liście obowiązkowych lektur, a co za tym idzie wprowadzenie między innymi nauczanie, uświadamianie jakie niesie zagrożenie broń jądrowa. Zmiany w myśleniu ludzi od początku, od dziecka.
#889 Zuzler
Ani w kwestii naszej samodzielności, ani w tej książką się wiele nie zdziała.
#890 misiek
Przyznaję, pewnie ta książka by mnie więcej nauczyła niż taka Ania z zielonego wzgórza, która przynajmniej kiedyś była obowiązkową lekturą i co to to wnosi do nauki. Co do Psa, który jezdźił koleją akurat ta książka mnie nauczyła wiele. Dzięki niej zaczęło się moje głębsze zainteresowanie i miłość do psów. Dzięki niej zrozumiałem jakie zwierzęta potrafią być inteligentne, jak się przywiązują i kim są dla nich ludzie. I nietylko, że pies to tylko podwórkowy kundel, a kot to nie dzikus nadający się tylko do łapania myszy.
#891 Numernabis
Zuzler z takim podejściem to faktycznie nikogonie nauczy.
#892 lwica
Hanna Pasterny "Tandem w szkocką kratkę", opowieść o pracy niewidomej POlki ze Szkotką z zespołęm Aspergera, bardzo interesująca książka. :)
#893 Zuzler
Giza, Tremiszewski "Mucha Lena" - polecam to słuchowisko!
#894 Zuzler
"Dynastia Miziołków" na tapecie. Tak, odbija mi. Tak, czytam to pierwszy raz w życiu. Tak, nie wiem dlaczego to czytam. I tak, podoba mi się. :D
#895 Numernabis
Oo, ja mam to w kolejce do wysłuchania, czyta Artur Barciś, słuchałem fragmenty i zapowiada się ciekawie
#896 Monia01
Znam tylko fragmenty ze szkoły i chcę przeczytać :)
-- (Zuzler):
"Dynastia Miziołków" na tapecie. Tak, odbija mi. Tak, czytam to pierwszy raz w życiu. Tak, nie wiem dlaczego to czytam. I tak, podoba mi się. :D
--
🇺🇦 🇵🇱
#897 Adasadula
Pasuje do ciepię xd
-- (Zuzler):
"Dynastia Miziołków" na tapecie. Tak, odbija mi. Tak, czytam to pierwszy raz w życiu. Tak, nie wiem dlaczego to czytam. I tak, podoba mi się. :D
--
#898 zywek
virion.
#899 Postukujacy
Trafiłem ostatnio na audiobooki Alistaira McLeana zgrane z kaset na youtube i tak sobie powtarzam niektóre. Kiedyś zasłuchiwałem się w nie namiętnie i tylko wypatrywałem jakie by tu jeszcze :)
Aktualnie pociąg śmierci
#900 Zuzler
Racja, Żywku, Virion. Zarzekałam się, że nie będę tego czytać, zanim się nie pokażą wszystkie części, ale wymiękłam.