Księga zażaleń
Back to Integracja Eltenowiczów#721 daszekmdn
Nie zawsze trzeba robić to, o co ktoś prosi. Dawanie dostępu do wszystkiego rodzinie, to pozwalanie na kontrolę życia.
Jak ktoś chce za wiele, trzeba jasno postawić granicę.
A gadanie z pośrednikami niż z osobą docelową znam, i to jak baardzo. I to nawet nie jest kwestia rodziny. Kwestia wszystkich. Niby jest ta cała inkluzywność i inne szmery bajery, ale słowami się pewnych stereotypów nie przeskoczy. Większość ludzi myśli, że jak niepełnosprawny, to niedorozwinięty.
Nie zliczę ileż to razy ktoś miast ze mną zaczynał rozmowę z osobą widzącą chociaż to ja byłem docelowym rozmówcą i o moją sprawę chodziło. Na szczęście u mnie w otoczeniu jest wyrozumiałość na tyle, że swobodnie zwracam się do rzeczonego w stylu, że skoro ja tu jestem, sprawa jest moja, to proszę ze mną konwersować i otoczenie to popiera, przytakuje i mówi, że tak jest gdyby jakiemuś znudzonemu urzędnikowi czy komuś innemu było to potrzebne.
#722 Zuzler
No i to, niestety, był ten moment, w którym powinnaś powiedzieć, że Ty tu przyszłaś w sprawie, narzeczony tylko pomógł Ci dotrzeć na miejsce czy tam jest jedynie narzeczonym, nawet nie osobą z rodziny, więc tak naprawdę nie powinien w ogóle być mieszany w takie sprawy. Względnie, w wersji ostrzejszej, że jeste pełnoletnia i dolega Ci tylko brak wzroku i ubezwłasnowolniona nie jesteś.
-- (Monte):
Podałam, bo oni o to prosili. Zresztą te panie w rejestracji nie były zbyt miłe. (mustafa):
To czemu podajesz nr kogoś, a nie swój? Swoją ciotkę też znasz nie od dzisiaj więc powinnaś wiedzieć, że na asystenta się nie nadaje. Kurcze, z jednej strony wkurwiające, ale z drugiej wynika to z tego, że sobie tego nie przypilnowałaś. To jest proste. Mówisz ciotka albo rozmawiasz ze mną albo nie ma podpisu i koniec tematu. Trochę asertywności, bo inaczej ludzie będą właśnie postrzegać cię za upośledzoną.
--
--
#723 mustafa
No i na tym właśnie polega asertywność.
Jeśli ktoś prosi, musi liczyć się z tym, że powiesz nie.
Czy jeśli ja poproszę daj mi tysiąc złoty to mi dasz?
-- (Monte):
Podałam, bo oni o to prosili. Zresztą te panie w rejestracji nie były zbyt miłe. (mustafa):
To czemu podajesz nr kogoś, a nie swój? Swoją ciotkę też znasz nie od dzisiaj więc powinnaś wiedzieć, że na asystenta się nie nadaje. Kurcze, z jednej strony wkurwiające, ale z drugiej wynika to z tego, że sobie tego nie przypilnowałaś. To jest proste. Mówisz ciotka albo rozmawiasz ze mną albo nie ma podpisu i koniec tematu. Trochę asertywności, bo inaczej ludzie będą właśnie postrzegać cię za upośledzoną.
--
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#724 balteam
Zawsze w recepcji ty mów z czym przychodzisz, nawet jak z kimś jesteś, w jakimś gabinecie bądź sama, bez drugiej osoby, ona zawsze na korytarzu, to trochę powinno pomóc.
Rozwalało mnie jak przychodziłem z kimś do lekarza, to automatycznie lekarz pytał kogoś jak się czuję, ale jak przyszedłem z psem i drugą osobą do lekarza, to nikt nie pytał drugiej osoby o mojego psa.
#725 Monte
Tak właśnie zrobiłam. Ja im powiem przy następnej wizycie, że następnym razem proszę o kontakt ze mną. Garwolin jest niestety zacofany w tych kwestiach.
#726 Monte
Poza tym, kiedy byłam tam ostatnim razem i umawiałam się na kolejną wizytę, to nawet do głowy mi nie przyszło, że te baby, mając mój numer, który im podałam, będą dzwonić do narzeczonego, a nie do mnie.
#727 MarOlk
@Monte, to go uczul, że jeśli się sytuacja powtórzy i znów do niego zadzwonią, to musi grzecznie, acz stanowczo kazać im telefonować do samej zainteresowanej.
#728 mustafa
Cóż trzeba po prostu nauczyć się mówić nie. A jeśli nie działa to kurwa nie. Chcą nr do kogoś innego niż ty, pytasz poco, i wtedy mówisz nie, nie, nie. I wycofaj wszystkie zgody. To jest tak proste.
Traktuj siebie jak porsze.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#729 Monte
Już o tym rozmawialiśmy. (MarOlk):
@Monte, to go uczul, że jeśli się sytuacja powtórzy i znów do niego zadzwonią, to musi grzecznie, acz stanowczo kazać im telefonować do samej zainteresowanej.
--
#730 skrzypenka
Asertywności każdy się uczy w swoim czasie. To nie jest takie proste z tą asertywnością. Każdy z nas ma na to swoje tępo i czas. Życzę Monte, by ona znalazła na naukę asertywności siłę, chęci, czas i potrzebę, a na pewno jej się uda. :)
#731 Monte
Dzięki Lindziu.
#732 Monte
Nie mam weny, od dawna nic nie napisałam, za dużo myśli w głowie.
#733 Zuzler
Wszystko mnie boli.
#734 djdenismusic
Niech ktoś wypierdoli te wszystkie boty z infolinii na zbity pysk! Jeszcze gdyby to to cokolwiek rozumiało, to już nawet przebolał bym ten sam syntezator w każdym jednym tego typu ustrojstwie. A tak to nie dość, że marek prześladuje mnie na każdym kroku, to jeszcze zazwyczaj jego niekumatość doprowadza mnie do białej gorączki. Ciekawe, czy rozmowy są nagrywane na etapie połączenia z takim botem. Bo rzeczy typu "Jesteś gówneeem!" w stronę bota wypowiedziałem bez liku.
#735 mustafa
Podejrzewam, że nie takie rzeczy ludzie mówią do tych botów
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#736 Julitka
@Monte to jest kwestia całego zbioru zachowań, które kształtują odbió nas przez innych ludzi. Jeśli je przejawiasz, ludzie traktują Cię na młodszą, niż jesteś w rzeczywistości.
#737 Julitka
Coś mnie uczuliło, przesuszyło czy inne dziadostwo, bo cały policzek mnie piecze, jakby w dzień/dwa po urządleniu, czy coś.
#738 MarOlk
Tak jest, jednak istnieją jednostki, które, choćbyś się (tu kolokwializm) i tak będą traktować cię jak głupszą
-- (Julitka):
@Monte to jest kwestia całego zbioru zachowań, które kształtują odbió nas przez innych ludzi. Jeśli je przejawiasz, ludzie traktują Cię na młodszą, niż jesteś w rzeczywistości.
--
#739 skrzypenka
Boli mnie noga,mam jakiś obrzęk, który co jakiś czas mi się odnawia i ledwo chodzę. Czy limit dolegliwości zdrowotnych mi się skończy już na ten miesiąc, czy nie?
#740 Julitka
Zbadaj sobie, skoro się odnawia, bo to już grubsze raczej.
-- (skrzypenka):
Boli mnie noga,mam jakiś obrzęk, który co jakiś czas mi się odnawia i ledwo chodzę. Czy limit dolegliwości zdrowotnych mi się skończy już na ten miesiąc, czy nie?
--