Też mam jaskrę, nie mam jej od urodzenia, ale zaczęło się w dzieciństwie i muszę brać krople, ale na szczęście tylko jedne, oczy bolą mnie rzadko, np. kiedy wejdę z dworu do ciepłego pomieszczenia albo boli mnie głowa przy wysokim ciśnieniu w powietrzu. Kiedyś zdarzało się, że po basenie i po ćwiczeniach bolały mnie oczy. Czasami bolą mnie też wtedy, kiedy leżę gdzieś na brzuchu i wstanę od razu, kiedy zorientowałam się, że tak jest, to od tamtego momentu przekręcam się na plecy i dopiero wtedy wstaję albo przy goalballu na wfie, kiedy wstawałam szybko z kolan, wtedy też mnie bolały.
No i do tych bolących oczu jelitówka mi się przyplątała. Dziś już jest dobrze, ale myślałam, że umrę z tego bólu i dyskomfortu. Jestem jeszcze osłabiona, ale to sobie odpocznę.
A co konkretnie się odwaliło? -- (Monte): Jestem zła, bo potraktowano mnie niepoważnie. Czy ludzie myślą, że jestem upośledzona i muszę mieć jakiegoś opiekuna?
A to, że sprawy ze mną są załatwiane przez pośredników, a nie konkretnie ze mną. Już któryś raz tak jest. Kiedy miałam zajęcia z moją ciocią, która była moim asystentem, dzwoniła do mojej mamy, kiedy chciała się ze mną spotkać, a nie bezpośrednio do mnie. Teraz jestem zapisana do psychologa, a ci ludzie z tej poradni nie zadzwonili do mnie, żeby dogadać się w sprawie umówienia na kolejną wizytę, tym razem z dwudniowym przesunięciem, bo o to prosiłam, tylko zadzwonili do mojego narzeczonego i on dopiero mnie poinformował, że oni dzwonili w sprawie tej wizyty, a ja czekałam na ten telefon od około tygodnia. Mój numer mieli, bo im go podałam. Ja nie jestem upośledzona! Pierniczony Garwolin! Nie ma opcji, że będę tam mieszkać!
To czemu podajesz nr kogoś, a nie swój? Swoją ciotkę też znasz nie od dzisiaj więc powinnaś wiedzieć, że na asystenta się nie nadaje. Kurcze, z jednej strony wkurwiające, ale z drugiej wynika to z tego, że sobie tego nie przypilnowałaś. To jest proste. Mówisz ciotka albo rozmawiasz ze mną albo nie ma podpisu i koniec tematu. Trochę asertywności, bo inaczej ludzie będą właśnie postrzegać cię za upośledzoną.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Niestety? Moim zdaniem to jednak nie najgorzej, że nie wszystkie takie zapamiętujesz do końca życia. Złe sytuacje się zdarzały, zdarzają i zdarzać będą, część naprawdę nie jest godna pieszczenia wspomnień o nich.
-- (Monte): Było jeszcze trochę takich sytuacji, ale niestety nie wszystkie pamiętam.
Podałam, bo oni o to prosili. Zresztą te panie w rejestracji nie były zbyt miłe. (mustafa): To czemu podajesz nr kogoś, a nie swój? Swoją ciotkę też znasz nie od dzisiaj więc powinnaś wiedzieć, że na asystenta się nie nadaje. Kurcze, z jednej strony wkurwiające, ale z drugiej wynika to z tego, że sobie tego nie przypilnowałaś. To jest proste. Mówisz ciotka albo rozmawiasz ze mną albo nie ma podpisu i koniec tematu. Trochę asertywności, bo inaczej ludzie będą właśnie postrzegać cię za upośledzoną.
Nie może być, ale od dwóch lat tak jest, kiedyś było inaczej i tylko najbliższa rodzina nie mogła być. (Natalia2000): W ogóle rodzina nie może być asystentem z tego co wiem.
--
Give me a sign.
This site uses cookies to enhance your experience.