Ja wyczuwam po tym, jak ktoś wchodzi :P
Mój kolega jak mnie prowadził, nauczył się udawać że jest stopień, przez to, że jakoś trochę kucał, zniżał się, nie przestając iść. Najlepsze jak nabierał ludzi w moim internacie, bo tam są płaskie korytaże bez żadnych stopni czy progów :d.
2 likes
Hahaha, tak, dokładnie! To jest niesamowite, jak czasami się można wyłączyć. Inna sprawa, że... hm... jakby to opowiedzieć. OK, no to stałam sobie przy oknie, w kuchni i w pewnym momencie ogarnęłam, że tak lekko po lewej, dla mnie to wyglądało tak, jakby od strony okna, idzie takie ciepło. Mało inteligentnie, zważywszy na porę roku, zapytałam: Ooo, słonce? A mama nieobecnym głosem: nieeee... I potem, dużo bardziej obecnym: nie, żelazko! :d
Zdażyło wam się szukać czapki którą macie na głowie, albo plecaka kttóry dopiero co założyliście? bo mi tak.
2 likes
albo też zabawnie jest jak dwie osoby niewidome ubierają się w szatni, skończą się ubierać, ale czekają na siebie nawzajem, bo każdy myśli że ten drugi potrzebuje jeszcze trochę czasu.
1 likes
Bardzo lubię sytuacje, gdy dwie osoby chcą się wyminąć w przejściu i się przesuwają w to samo miejsce.
Mi nawet powiedzą, a ja i tak wpadnę w krawężnik, albo w wodę. ALbo ostatnia sytuacja:
Dobiłą mi miłość z fsx-em i grałem ze 40 h, no ogólnie zmęczenie itp, ale trzeba zamówić laskę, bo z moją obecną nie da się bezpiecznie chodzić. Jedziemy z siostrą do ALtiksu, zamawiamy, wszystko łądnie, Pani prosi o numer, wychodzimy. I ja tak w pewnym momencie do siostry. EJ, ale kto podał numer telefonu? No ty. Jakoś nie zarejestrowałem w ogóle faktu, że ja ten numer podałem.
Dobiłą mi miłość z fsx-em i grałem ze 40 h, no ogólnie zmęczenie itp, ale trzeba zamówić laskę, bo z moją obecną nie da się bezpiecznie chodzić. Jedziemy z siostrą do ALtiksu, zamawiamy, wszystko łądnie, Pani prosi o numer, wychodzimy. I ja tak w pewnym momencie do siostry. EJ, ale kto podał numer telefonu? No ty. Jakoś nie zarejestrowałem w ogóle faktu, że ja ten numer podałem.
Żywku. CO do Twojego wpisu. Ja też wyczuwam, jak ktoś chodzi. Ale ona i tak się przestraszyła, że spadne. Co do szukania. Tak, moja mama szukała godzinę okularów. I miała je założone na głowe. I dopiero ja się skapnęłam. I jej powiedziałam, że prawdopodobnie sobie opaske do włosów zrobiła z okularów.
5 likes
Opowiem Wam, co mi się raz przydarzyło. Jechałam pociągiem pospiesznym i zdarzyło się, że musiałam iść do toalety. Idę więc, otwieram drzwi, zamykam na zamek i zaczynam rozpinać spodnie, gdy nagle z okolic umywalki dobiega mnie przerażony męski głos:
"Ttttto to to ja może najpierw wyjdę"?
"Ttttto to to ja może najpierw wyjdę"?
1 likes
Szczęściarz mmm...
1 likes
Został zaskoczony z zaskoczena - nie dziw się gościowi.
No tak, w tej sytuacji, to mi się chciało śmiać, jakby poczekał, żebyśmy romantycznie wyszli razem, to raczej nie mnie byłoby do śmiechu :D
2 likes
Ale oczywiście domyślał się, że nie widzisz, tzn. miałaś na widoku laske czy coś? Bo tak to nie wiadomo, co sobie pomyślał :)
1 likes
To raczej on mógł mieć na widoku laskę hahaha
Hahahaha, nie miałam laski, w pociągach teren dla mnie jest tak do ogarnięcia, że nie używam laski.
2 likes
--Cytat (MonikaZarczuk):
Hahahaha, nie miałam laski, w pociągach teren dla mnie jest tak do ogarnięcia, że nie używam laski.
--Koniec cytatu
Ale on miał laskę i to nie dane ci było jej zobaczyć. Tak serio to domyślam się właśnie, że nie miałaś, chociaż akurat ja noszę w pociągach jak sobie po nich chodze właśnie bardziej ze względu na innych, zamiast przysłowiowych ciemnych okularów :)