No wiem, że możnaby nosić, w tych stodołowatych teraz noszę, bo za dużo tam ludzi się pałęta, ale jak jeździłam starą dobrą koleją, to rzadko kogo spotykałam na korytarzu.
4 likes
Kiedyś w szkole masażu oglądaliśmy film z anatomii i była nowa pani która jeszcze nas nie dokońca kojarzyła pani uruchamia film a ja. Przepraszam bo ja nie widzę to pani przesiądź się bliżej to ja się przesiadłem pani pyta no i jak? no jeszcze nie widzę to chodź koło mnie usiadłem tak że zasłoniłem cały widok a pani ale inni nie będą widzieć a cała klasa w śmiech a kolega proszę pani on nie widzi przecież :) a pani to ładnie mnie wkręciłeś. Druga sytuacja również szkoła masażu. Inna klasa też miała oglądać jakąś prezętacje. Pani podłącza rzutnik wszystko ustawione i pani mówi ile jeszcze powiększyć żeby wszyscy widzieli. Pani zaczeła powiększać wystarczy? pyta pani a kolega nie. To pani kolejne powiększenie. Teraz wszyscy widzą? Klasa odpowiada tak kolega nie ja nie widzę. Pani dalej powiększa a teraz? Klasa się śmieje bo załapała oco chodzi a kolega jak pani może jeszcze powiększyć to by było dobrze. Pani powiększyła i mówi że się już bardziej nie da. Kolega a ja dalej nie widzę pani się odwraca i patrzy...... patrzy...... Bartek ale ty przecież nie widzisz tak ale chciałem zrobić dofcip :)
nto było dobre haha
Dobre. A ciekawe, co by było gdybyście słuchali radia. No i jest taka sytuacja, wchodzi do pokoju ktoś kto nie słyszy, no i zapytalibyście się go czy chce głośniej hehe.
hahaha
On odczytałby to z rucu warg i odpowiedziałby że tak haha
2 likes
Po drodze na wydział stoją dwa słupy od trakcji tramwajowej. W październiku stwierdziłam, że skoro tyle razy się z nimi całuję, to chyba już są moje dobre ziomy
Witam. ostatnio będąc w Poznaniu mam często takie śmieszne sytuacje: pani lat powiedzmy 50 plus: a pan nie widzi od urodzenia? ja: a no od urodzenia. Pani lat 50 plus: a to czy nie da się już nic z tym zrobić? Ja: a no nie da się. Pani lat 50 plus: a to żadnej operacji nie da się na to zrobić? Przecież są jakieś metody w takich na przykład Stanach Zjednoczonych? Jaki pan jesteś biedny. Pozdrawiam.
3 likes
Przyczepił się do mnie razu jednego na przystanku tramwajowym gość, jak sądzęalkoholowy smakosz i pyta: proszę pani, a jak to się pani stało, czemu pani nie widzi? No to ja, pamiętając pewną dyskusję na grupie na fb z radosnym uśmiechem odpowiedziałam:A to widzi pan, od palenia papierosów.
- A, bo wie pani, chciałbym wiedzieć, lepiej się chronić.
Teraz żałuję jednego: że nie powiedziałąm, że to nieszczęsne skutki chłeptania wódki
- A, bo wie pani, chciałbym wiedzieć, lepiej się chronić.
Teraz żałuję jednego: że nie powiedziałąm, że to nieszczęsne skutki chłeptania wódki
1 likes
Kiedyś się śmialiśmy, że jak się napijemy tego nie właściwego to nie będzie problemu ze ślepotą.
1 likes
Tak apropos alkoholu. nie dalej niż wczoraj w poznaniu przy ulicy Ratajczaka po zajęciach szedłem spokojnie na obiad do jakiejś knajpki gdy wtem słyszę za sobą jakiegoś podchmielonego miłośnika trunków wysokoprocentowych, który odezwał się dosyć po chamsku, a mianowicie k... ty nie udawaj, bo ja wiem że ty widzisz!!! i poszedł. Ani ja z gościem nie na ty, ani on okulista, a mnie coś trafia na takie zachowania co niektórych elementów społecznych.
To mojego kolegę mijającego ławki obok trawnika zaczepił jakiś miłośnik napojów wyskokowych. Kolega był jakieś 2 metry od niego i w tem słyszy: Spokojnie kolego. idź sobie. Spokojnie. Despacito. Despacito. Kolega nie zwracał na to uwagi i szedł dalej. Aż tu nagle: Rysieeeeek! Gdzie żeś dał te fajki!
I sytuacja może nie bezpośrednio związana z dysfunkcją wzroku, ale śmiesznie to wszystko brzmiało ;)
I sytuacja może nie bezpośrednio związana z dysfunkcją wzroku, ale śmiesznie to wszystko brzmiało ;)
1 likes
Mój kolega kiedyś bez laski biegł, albo z laską allel tylko ją przed sobą trzymał, bo się bardzo i to bardzo spieszył, no i widział go jakiś koleś, no i teraz jak go gdzieś spotka to krzyczy do niego:
panie, nie udawaj pan, że jest pan niewidomy, bo widziałem jak biegasz.
panie, nie udawaj pan, że jest pan niewidomy, bo widziałem jak biegasz.
1 likes
NO to moja sytuacja z poniedziałku. Siedze sobie z nauczycielką i z nami siedzi jeszcze jedna dziewczynka. No, a że mam organizować prelekcje na temat mojej ślepoty to stwierdziłam, że fajnie by było wiedzieć jakie pytania chcieli by mi zadać. Piewsze pytanie. Uwaga! Jak chodzisz? Odpowiedź hmmm no normalnie. :D