Gorzej jakby z takiej protezy jakieś nowe choroby wyczytała.
Previous
22 / 22
Nie wiem, czy taka sytuacja pasuje do tego wątku, ale spróbuję ją opowiedzieć. Ostatnio w sklepie miałam taką sytuację: Przyszło mi płacić za zrobione zakupy. Podeszłam do kasy z moim asystentem i wyłożyłam wszystko z koszyka na ladę. Młoda pani ekspedientka, zakładam, że w moim wieku, może niewiele młodsza, policzyła odpowiednią sumę, a ja zapłaciłam. Pani spytała: "Czy pomóc pani"? Na co ja odpowiedziałam z humorem: "Spokojnie. Krecik da radę". Pani zaczęła się śmiać. Podziękowałam, rzyczyłam miłej, młodej pani dobrego dnia i wyszłam. Mam nadzieję, że dzięki temu pani ekspedientka miała lepszy dzień.
1 likes
Niedawno - pojechałam do Warszawy. Metadon odebrany, ja już szczęśliwa i głowa mi trochę opada. Siedzę sobie na schodku, jem drożdżówkę i piję blacka, laskę mialam złożoną w pół bo po zjedzeniu i wypiciu miałam się podnieść i iść dalej. Nagle słyszę taki metaliczny przydźwięk. Skubaniec jakiś rzucił mi piątkę na puszkę, blisko otworu z którego się pije. :O
Previous
22 / 22