Masochistą nie jestem, ale mogę odpowiedzieć ci tak. Skoro inżynier dźwięku dla nas to tak dostępny zawód to dlaczego pracujesz na dofinansowanym stanowisku a nie jesteś gwiazdą w warszawskich studiach nagraniowych? Sam napisałeś, że gdyby nie było dofinansowania, twoja firmazwinęłaby interes a już napewno zwolniłaby ślepokurki. Takie życie panie.
-- (tomecki):
A tak swoją drogą piszesz, mój aktualny przedmówco, że w studiu praca niewidomego to trochę fikcja, że niewidomy jest ileś razy mniej sprawny od widzącego. Jednocześnie od dłuższego czasu masz swoje studio nagraniowe, w którym pracujesz osobiście, nagrywasz innych, miksujesz, masterujesz i generalnie wykonujesz to wszystko, o czym piszesz, że jest dla nas takie se. To co ty jesteś taki masochista?
--