-- (Numernabis):
I uważasz to za godne życie? Mieszkanie z innymi obcymi w jednym mieszkaniu?
Poza tym kłania się jednak brak znajomości realiów, w Krakowie trudno znaleźć mieszkanie na spółkę, bo właściciele liczą od łóżka, a nie za całe mieszkanie, a to już tak tanio nie wychodzi.
-- (mustafa):
Za chwilę dojdziemy do tego, że niewidomi nie powinni płacić właścicielom za wynajmowane mieszkania. Nie musiałem rezygnować, to już była moja decyzja.
Pamiętaj, że mówię o pokoju. Nie będę ci rozliczał się z każdej złotówki, ale oczywiste jest, że jak mnie nie stać na mieszkanie, to jeszcze można wynająć pokój. Oczywiście zaraz dojdziemy do tego, że nie każdy chce/może mieszkać w pokoju, z innymi ludźmi. Tylko, że większość ludzi młodych tak sobie radzi i to jest normalne.
-- (Numernabis):
Tak i co? Zrezygnowałeś z wynajęcia pokoju i mieszkałeś na ulicy? Miałeś wsparcie, miałeś gdzie przeczekać czas poszukiwania pracy, a są tacy, którzy takiego szczęścia nie mają i muszą przeżyć za niecałe 1800 zł i wówczas możemy rozmawiać w temacie minimalnej renty wystarczającej na przeżycie, o realiach życia.
-- (mustafa):
Może cię ździwię, ale pracy szukałem ponad dwa lata. Nawet pokój wynajołem, żeby po dwuch miesiącach zrezygnować, bo okazało się, że z pracy nici.
-- (Numernabis):
Problem polega na tym, że w tej dyskusji zabierają głos ludzie, którzy nie zderzyli się z rzeczywistym brakiem pracy, brakiem możliwości jej znalezienia, a przez to życiem za tą jakże wygórowaną rentą, której nie powinno się podnosić gdyż jest wystarczająco wysoka i owszem, jako dodatek do kwoty jaką otrzymujemy z tytułu pracy, której niestety nie każdy posiada, o czym niestety ci ludzie nie są w stanie przyjąć do swojej świadomości rozpatrując wszystko z własnej perspektywy i swoich możliwości, bo przecież wszyscy mają jednakowe, wszyscy są jednakowo zdolni, zaradni i przebojowi tylko ci bez pracy są po prostu leniwi.
Bolesny przykład braku zrozumienia głodnego przez pojedzonego.
--
--
--
--
--