Pies przewodnik
Wróć do W drodze#61 balteam
fajnie, że można psa oddać jak on pracować nie może, większość nie oddadje, bo biorą go osoby, któe kochają a przynajmniej lubią psy, no ale nie każdy może mieć psa do końca i dobrze, że ma możiwość rezygnacji.
#62 jamajka
Dokładnie, szczególnie, że piest, to też odpowiedzialność. Jak człowiek sam wie, że już się nie da rady zajmować psem, to lepiej, żeby oddał, niż żeby się nie zajmował.
#63 Julitka
E... A dzieci też byście oddali? Wiem, przejaskrawiony przykład, ale wiecie, nadal mi się to kojarzy z bezdusznym wyciskaniem soków. Jak się bierze psa przewodnika, to jednak powinno się być świadomym, że on kiedyś odejdzie na emeryturę, bo to chyba logiczne, że do "śmierci" nie będzie pracował. Generalnie jak ktoś nie możę zajmować się psem, czy to normalnym, czy przewodnikiem, to jakby inna sytuacja, choć jednak to też zależy, bo można "nie móc" i "nie móc". :) Dla mnie w takim wypadku uzasadniona jest jedynie sytuacja nagła, losowa.
#64 piter9521
Ja nie wiem ile lat żyje pies, ale jak ktoś mieszka w mieszkaniu to jak wyobrażasz po niewidomemu wyprowadzać psa na emeryturze i aktualnego przewodnika?
#65 Julitka
Po 1: Wierzę, że się da, bo jednak przewodniki z dnia na dzień nie stają się mega agresywne i nieokiełznane, przy nodze iść potrafią, na zawołanie przyjdą itp, a po 2: O tym niestety też trzeba myśleć przed. Pies to jest jednak inwestycja, kochani, tak ja to odbieram. On nam, my jemu, tak to jest w moim mniemaniu.
#66 balteam
Aspekty moralne mnie ni interesują specjalnie, bo każdy robi jak chce, ja jeśli wezmę psa to nie oddam go, bo lubię ogólnie psy i nie będzie to tylko pracownik, ale są różne sytuacje i naet jak korzysta 1 osoba na 100 to fajnie, że psa oddać można.
PS, dzieci też oddają ludzie;P
#67 Julitka
No, jeżeli nie intersują nas aspekty moralne, to faktycznie fajna opcja.
#68 jamajka
Julitka, przecież mi chodziło o to, że nie może, bo np. sam już nie bardzo ma siłę, czy coś i wie, że nie jest w stanie ogarnąć tego fizycznie. Poza tym dzieci, to zły przykład, bo 1. inne są powody niemożności zajmowania się, po 2. dzieci jednak rosną i w pewnym momencie, za przeproszeniem, same się też na spacer wyprowadzą. WIęc nie porównujmy tego, bo zaraz nam sięwielka dyskusja zrobi, a mi chodziło trochę o inną sytuację.
#69 misiek
Piter- normalnie. Ja jakoś wychodzę raz z jednym, raz z drugim i jakoś daję radę. Tylko dobrze mam o tyle, że nie mieszkam w mieście, więc ja jak i psy mamy pole do popisu. Pewnie w mieście też dał bym radę, ale wtedy nie miał bym dwóch psów. Sprawa wygląda gorzej, gdy takiego szczeniaczka dopiero uczymy chodzić na smyczy. No tu akurat raczej będzie osoba widząca potrzebna. Dużo też zależy od psa, ale moje psy są w miarę ułożone, takwięc jakiegoś dużego problemu nie mam. Nawet z moim małym kundelkiem i laską mogę spokojnie iść, tylko wiadomo- w tym przypadku ja będę robił za przewodnika psa a nie odwrotnie.
#70 Kosa12
Ja również staram się o psa przewodnika i jestem już na bardzo dobrej drodze, ponieważ za rok czyli we styczniu idę na szkolenie d oPoznania.
#71 Julitka
Do Poznania? Myślałam, że to się robi głównie w Wawie...
#72 Kosa12
W Poznaniu zajmuje się tym Fundacja Labrador i szkolenie tam trwa ponad 2 tygodnie.
#73 cinkciarzpl
Ciekaw jestem jak z poziomem wyszkolenia u tych psów z Poznania.
#74 Kosa12
Ja jestem ciekawy, bo dopiero będę zaczynał szkolenie u nich.
#75 Irniss Konto zarchiwizowane
hej wszystkim
taki zapłon ze mnie, że dopiero dojżałam ten wątek
Od prawie 3 lat pacuję z psem przewodnikiem wyszkolonym przez fundację Vismaior z warszawy. Ma na imię miłek i jest czarnym labem
#76 misiek
Super- i jak się piesek zachowuje przez te lata?
#77 Irniss Konto zarchiwizowane
ja jestem mega zadowolona z naszej współpracy
#78 misiek
Jest posłuszny, czy czasem lubi sobie zrobić mały skok w bok? Mój Baster bardzo często, szczegulnie jak zobaczy wodę, to wtedy go już nic nie interesuje, ale przypominam, że nie jest przewodnikiem.
#79 Irniss Konto zarchiwizowane
Miły jest posłuszny. nie ma problemów z przywołaniami
wiadomo pies jest tylko psem i czasami zdarzą się jakieś tam delikatne zawachania
#80 misiek
Czy lubi zabawki, a w szczegulności piłki, piłeczki i wodę?