EltenLink

Pies przewodnik

Wróć do W drodze

#41 cinkciarzpl

To był taki komunikat w stylu pierdzielę, nie robię. :D Myślę, że dla takiego psa praca przewodnika to w gruncie rzeczy jest męcząca, bo musi się zachowywać trochę nie zgodnie z psią natórą, łącznie z tym, że pies w szorkach na komendę w stylu lerz, powinien lerzeć grzecznie choćby się waliło i paliło, jego opiekuna nagle nie było w zasięgu wzroku etc. Nawet gdy by musiał załatwić potrzebę. A jeszcze łaź gdzieś, nowe miejsca, nowe zapachy etc. Także wszystko możliwe. Ale ja mam jedną wątpliwość, chyba kluczową. Słyszałem od kilku ludzi posiadaczy takich psów, że te stworki tak w zasadzie na każdym kroku oczekują nagrody, najlepiej w postaci ciasteczek. Tzn. Powiesz ławka, znajdzie ją, ale musisz go wynagrodzić. Potem kilka minut później idziesz na tramwaj, dajesz drzwi, bo chcesz szybko wsiąźć, pies je znajduje i w zamian też musisz mu dać ciacho. Wniosek jest taki, że zawsze trzeba mieć jakieś jedzenie dla psa. Trochę mało to praktyczne.


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
2018-03-27 18:35

#42 jamajka

Musisz, czy tak robią? Nie wiem, nie mam psa, ale zdaje mi się, że na szkoleniach rzeczywiście często tak jest, co by się uczył.
Nie chciał wyjść, bo miał pracować, a już pracować nie mógł. Po ludzku to by było coś w stylu: nie biorę odpowiedzialności. :d


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-03-27 18:37

#43 misiek

Przecież pies nie ma świadomości, tylko kieruje się instynktami, więc zkąd niby miał wiedzieć, że już przestał pracować? Jakieś trochę to naciągane. Co do nagród- tak tak się robi przy praktycznie każdym szkoleniu, nawet komend podstawowych, z tym że pies po jakimś czasie musi się przyzwyczaić do tego, że musi wykonywać komendy bez nagród. Ja z moim nie mam takiego problemu. Wszystkie komendy jakie zna wykona bez żadnej nagrody, i wiele psów tak robi. Skoro piesek rząda nagrody znaczy, że nie jest do końca nauczony.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-03-28 00:34

#44 Julitka

Ja mimo wszystko wychodzę z założenia, że człowiek za pracę dostaje jakieś wynagrodzenie, więc pies jakieś także musi dostać. Niby pies nie ma świadomości, ale jednak chyba rozumie, co to "praca" i potrafi ocenić, czy jest w stanie ją wykonać, czy też nie. Uważam także, że z tymi instynktami to jest "naciągana" teoria.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-03-28 11:11

#45 misiek

Z tym wynagrodzeniem- jakby tak było jak mówisz, to pies nic by nie zrobił bezinteresownie. Nie mówię by w ogóle nie nagradzać, ale też nie cały czas, bo pies w końcu tak się przyzwyczaji i bez nagrody nie zrobi nic.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-03-28 16:35

#46 papierek

z tym, że pies wie kiedy pracować nie może jestem w stanie w to uwierzyć, psy są dużo mondrzejsze niż nie raz nam się wydaje, a przecież do pracy z niewidomym bierze się te najmądrzejsze z najmądrzejszych


po co mi sygnatura?
2018-03-30 10:19

#47 jamajka

Nie wiem, ja nie mam w co wierzyć lub nie, bo wiem, że wtedy tak było, hehe. WIęc tak jakby w tym przypadku wątpliwoście nie było, bo rzeczywiście, musiała mieć nowego przewodnika.


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-03-30 16:16

#48 misiek

Śmiem wątpić w to co teraz powiem, ale czy czasem nie było tak, że pieskowi zabrali puszorek i smycz? A on poprostu nie chciał iść na innej obroży?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-03-30 23:50

#49 Julitka

O rany, pies nie poszedł w szorkach, bo nie chciał dłużej pracować, a Wy robicie z tego kryminalne zagadki. Naprawdę tak trudno uwierzyć w jakąś tam, nawet szczątkową, świadomość czworonogów? Bo jeżeli tak, to nie radzę starać się o psa, serio!


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-03-31 08:16

#50 jamajka

No to dobrze, że wątpisz, bo raczej ktoś, kto ma psa wie, co mu chciał dać. Myślę, że zupełnie co innego jest, jak właściciel psa pokazuje mu smycz do uprzęży i wiadomo, że idziemy do roboty, a co innego, jak idzie na zwykły spacer. Gdyby chodziło o zwykły spacer, nie zawracałaby sobie głowy, żeby nam o tym opowiadać, no nie?


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-03-31 10:32

#51 misiek

Julitko- przede wszystkim nie bierz tego tak do siebie serio. To tylko zwykła rozmowa.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-03-31 23:49

#52 Julitka

Jak dla mnie, jest to konstruktywna dyskusja i jakoś nie wnoszą nic do niej tego typu wypowiedzi. Ja, kochając psy, wierzę, że mają rodzaj świadomości. Może jest to zupełnie coś innego, niż nasz ludzki mózg - nie zaprzeczam, że pies nie potrafi dorównać człowiekowi, ale jednak wierzę, że potrafi ocenić, czy może pracować, czy też nie. A wracając do tematu, to ciekawa jestem, jak postępują osoby, które muszą "wymienić" swojego psa - czy mają wtedy mniejsze koszty, czy trudno im się na nowo przywiązać itp.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-04-03 11:02

#53 misiek

Mnie zastanawia co innego- z tego co wiem pies przewodnik idzie na emeryturę w dziewiątym roku życia, a przecież ma jeszcze kilka lat życia przed sobą. Co takie osoby robią w takiej sytuacji?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-04-03 23:54

#54 balteam

z tego co wiem, wtedy mogą takiego psa oddać, ale nie wiem ile osób się na to decyduje.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2018-04-04 08:37

#55 Julitka

Nie sądzę, by oddawały, chociaż doświadczenia nie mam. :)


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-04-04 10:05

#56 misiek

Jeśli tak to super rozwiązanie. Pies to nie zabawka by go oddawać jak ci się znudzi. Zwłaszcza po tylu latach, gdy już całkowicie się do ciebie przywiąże.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-04-04 16:44

#57 balteam

raczej można oddać, ponieważ jak ktośpsa bierze do pracy, to potem może nie mieć możliwości chociażby aby go w domu zostawiać.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2018-04-04 16:49

#58 Julitka

O matko, to już nie jest fajne... Ja bym nigdy tak nie zrobiła! Jak już biorę psa, to nietylko po to, by wycisnąć z niego ostatnie soki i zostawić, jak już nie będzie potrzebny, tak jak IPhone czy inną białą laskę. Jest takie powiedzenie, że "jak się ma konia, to trzeba też mieć na obrok dla niego".


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-04-05 11:41

#59 cinkciarzpl

To prawda, ale wiesz, że taki pies formalnie nie jest twój? Tzn w każdej chwili fundacja może go zabrać


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
2018-04-05 12:13

#60 misiek

Skoro to prawda to jednak wolę mieć swojego normalnego psa.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-04-05 16:33