Pies przewodnik
Wróć do W drodze#81 Irniss Konto zarchiwizowane
jest antywodny. Co do zabawek, to zależy ;) też każdy pies jest inny i inaczej reaguje
#82 misiek
Ooo- na Labradora to dziwne. Wszystkie które spotkałem szalały za wodą. Nawet w pobliżu mam czarną suczkę pewnego pana, i ona mu specjalnie ucieka, tylko dlatego by pokąpać się w jeziorze.
#83 nietoperz
Witam ja mam takie pytanie troche odbiegające od tematu czy psy borderkoli nadają sie na psa przewodnika?
#84 misiek
To nie jest tak, że konkretna rasa się w pełni nadaje. To wszystko zależy od psa, jego predyspozycji i charakteru. Ja mam Labradora i kundelka, i szczerze mówiąc- gdyby była taka możliwość prędzej na przewodnika by się nadawał kundelek, a Labrador w żadnym wypadku. Bordera, ani żadnego innego psa typu Collie nigdy nie widziałem jako przewodnika. Ktoś mi napisał, że nawet uczą mieszańce o ile się nadają, więc tak jak mówię- to wszystko zależy od psa, nie od rasy.
#85 Lowca_Androidow
Mój znajomek miał za przewodnika wilczura.
Tak Go prowadził, że omijał kałuże, zwisające gałęzie, zwalniał rzed krawężnikiem, zatrzymywał się na przejściach itp, ale jak kumpel popił, to na złość prowadził Go po kałużach, w zwisające gałęzie, po dziurach haha.
Jak szedł z tym psem i ze swoją córką to tak pies szedł, żeby córka Jego szła po suchym, a kumpel broczył w kałużach.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#86 Julitka
Tzn. rozumiem, że córka była mała?...
#87 Irniss Konto zarchiwizowane
hahah z tym piciem to dobre.
faktem jest, ze tak sięchodzi z psem.
Omija kałuże, zwisające rzeczy, pokaże schody, miejsce w autobusie i wiele więcej
No i nie zapomnajmy o innym aspekcie
czyli psychologiczno mentalnym
#88 Lowca_Androidow
Tak, nie wspomniałem bo mi z głowy wyleciało, tak, jak córka była mała., Ona szła po jednej stronie psa, a On po drugiej i On w kałużę, a córka suchą nóżką :)
Pies nigdy nikogo obcego do Niego nie dopóścił, kiedyś popił i pies Go sprecjalnie wprowadził zimą na koleiny, poślizngął się i złamał nogęktoś wezwał pogotowie, ale nie mogli do Niego podejść bo pies nie pozwalał nikomu się zbliżyć hehe, musiał zadzwonić po teściową żeby przyjechała hihi
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#89 misiek
Psy generalnie nie lubią zapachu alkoholu, ale widziałem takie przypadki, że pies pił z właścicielem. Najwidoczniej ten Owczarek nie należał do tych drugich.
#90 Lowca_Androidow
Tak, pies mojego teścia pił z nim piwo, uwielbiał, jak teść pił, to siadał i czekał jak mu da z puszki, lał mu bezpośrednio do pyska, a ten łapczywie chlipał.
To jeszcze nic, przychodził do niego koń od sąsiada i pił wino, ale to też jeszcze nic, zjadł teściowi kotleta z talerza, co jest nieprawdopodobne bo konie nie jedzą mięsa, ale ten był inny haha
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#91 misiek
Mój Labrador też bardzo lubi piwo. Pił razem z moim mądrym wójkiem w trakcie mojej nieobecności. Nie uwierzyłem, ale kiedyś z ciekawości wlałem mu łyczka do miski, a ten skubaniec chciał więcej.
#92 Monia01
Wklejam link do filmu, w którym kobieta pokazuje, jak pracuje pies przewodnik. Może kogoś zainteresuje. :)
https://www.youtube.com/watch?v=wGBdziRCsrk
🇺🇦 🇵🇱
#93 mimazg1
Witajcie,
Przeczytałam cały wątek, i pomijając ilość spamu, to więkrzości wam wydaje się że przewodnik zwykły może być burek. Psy na przewodników przechodzą wwielokrotną seelekcję, by wybrać z tych najlepszych te wybitnie dobre.
Włos mi się zjeżył na głowie gdy dotarłam do postu Paltima o tym że pies skoro jest przewodnikiem, to powinien ogarniać więcej od podopiecznego . I że podopieczny nie musi się oriętować.
Bujda na gąsiennicach. Pies przewodnik to pomoc, jak laska , telefon, oko u widzących. To twój problem by się oriętować, pies może conajwyżej ciebie przeprowadzić bezpiecznie od punktu a do punktu B byś nie wlazł powiecmy w przeszkodę.
@baltim
no tak, ale pies przewodnik chyba ułatwia porszuanie się osobom, które mniej ogarniająorientacje, do
jakiegoś przejścia podejdzie bezpiecznie wtedy taka osoba, a w sumie najgorsze chyba jest wykrywanie
różnych krawężników, spadków itd.
Sama mam już drugiego psa przewodnika z fundacji lablador i wielu z powyższych wypowiedzi nie powinno być jeżeli ktoś wogóle rozważa choćby teoretycznie staranie się o psa przewodnika.
Nie wiem jak to było w tej historii którą ktoś opisywał powyżej,, jednak musicie wiedzieć że pies pracujący z podopiecznym jako przewodnik pracuje 8 a nie dziewięć lat. po podstawowym czaasie pracy 8 lat może zostać dopuszczony do pracy jeszcze przez rok. i Koniec.
Pies gdy przechodzi na emeryturę, żeczywiście może wrócić do fundacji, albo może być u nas w domu. Z racji przystosowania do pracy w trudnych warunkach, pies taki nie mógłby dłużej pracować bo to można przyrównać do pracy do 75roku człowieka w kamieniołomach.
@łysy
Inna sprawa to to, że na szkolenie możesz oddać własnego psa, ale ja bym nie ryzykował, bo jest bardzo
duże prawdopodobieństwo, że nie będzie się nadawał.
To kolejny mit z którym jak widzę nie radzicie sobie. Nie może być przewodnikiem twój własny burek!
Nie to że nie jest inteligentny, ale przewodnikami mogą być tylko psy które przeszły wieloetapową selekcje
Pozdrawiam i życzę opanowania
kn
#94 misiek
Nie wiem czy jak go określiłeś/aś mój Burek nadawał by się na przewodnika, jednak sądzę, że ma większe predyspozycje niż mój labrador z rodowodę. Chodzę z psami na spacery i widzę jak się zachowują. Labrador pomimo leciwego wieku dalej szarpie na smyczy i chce biegać, a jak zobaczy piłkę lub wodę to reszta świata dla niego nie istnieje. Burek jest bardziej skupiony na tym co robi i na mnie, a już na smyczy jest dużo spokojniejszy.
--Cytat (mimazg1):
Witajcie,
Przeczytałam cały wątek, i pomijając ilość spamu, to więkrzości wam wydaje się że przewodnik zwykły może być burek. Psy na przewodników przechodzą wwielokrotną seelekcję, by wybrać z tych najlepszych te wybitnie dobre.
Włos mi się zjeżył na głowie gdy dotarłam do postu Paltima o tym że pies skoro jest przewodnikiem, to powinien ogarniać więcej od podopiecznego . I że podopieczny nie musi się oriętować.
Bujda na gąsiennicach. Pies przewodnik to pomoc, jak laska , telefon, oko u widzących. To twój problem by się oriętować, pies może conajwyżej ciebie przeprowadzić bezpiecznie od punktu a do punktu B byś nie wlazł powiecmy w przeszkodę.
@baltim
no tak, ale pies przewodnik chyba ułatwia porszuanie się osobom, które mniej ogarniająorientacje, do
jakiegoś przejścia podejdzie bezpiecznie wtedy taka osoba, a w sumie najgorsze chyba jest wykrywanie
różnych krawężników, spadków itd.
Sama mam już drugiego psa przewodnika z fundacji lablador i wielu z powyższych wypowiedzi nie powinno być jeżeli ktoś wogóle rozważa choćby teoretycznie staranie się o psa przewodnika.
Nie wiem jak to było w tej historii którą ktoś opisywał powyżej,, jednak musicie wiedzieć że pies pracujący z podopiecznym jako przewodnik pracuje 8 a nie dziewięć lat. po podstawowym czaasie pracy 8 lat może zostać dopuszczony do pracy jeszcze przez rok. i Koniec.
Pies gdy przechodzi na emeryturę, żeczywiście może wrócić do fundacji, albo może być u nas w domu. Z racji przystosowania do pracy w trudnych warunkach, pies taki nie mógłby dłużej pracować bo to można przyrównać do pracy do 75roku człowieka w kamieniołomach.
@łysy
Inna sprawa to to, że na szkolenie możesz oddać własnego psa, ale ja bym nie ryzykował, bo jest bardzo
duże prawdopodobieństwo, że nie będzie się nadawał.
To kolejny mit z którym jak widzę nie radzicie sobie. Nie może być przewodnikiem twój własny burek!
Nie to że nie jest inteligentny, ale przewodnikami mogą być tylko psy które przeszły wieloetapową selekcje
Pozdrawiam i życzę opanowania
kn
--Koniec cytatu
#95 mimazg1
Czy ty nie rozumiesz, że to nie chodzi o to czy jest się burkiem, czy nie?
Pies na przewodnika poddawany jest segregacji od małego. Nie wypowiadaj się jak nie wiesz o czym mówisz. przewodnik to nie pierwszy lepszy pies. Weś zrozum to.
--Cytat (łysy):
Nie wiem czy jak go określiłeś/aś mój Burek nadawał by się na przewodnika, jednak sądzę, że ma większe predyspozycje niż mój labrador z rodowodę. Chodzę z psami na spacery i widzę jak się zachowują. Labrador pomimo leciwego wieku dalej szarpie na smyczy i chce biegać, a jak zobaczy piłkę lub wodę to reszta świata dla niego nie istnieje. Burek jest bardziej skupiony na tym co robi i na mnie, a już na smyczy jest dużo spokojniejszy.
--Cytat (mimazg1):
Witajcie,
Przeczytałam cały wątek, i pomijając ilość spamu, to więkrzości wam wydaje się że przewodnik zwykły może być burek. Psy na przewodników przechodzą wwielokrotną seelekcję, by wybrać z tych najlepszych te wybitnie dobre.
Włos mi się zjeżył na głowie gdy dotarłam do postu Paltima o tym że pies skoro jest przewodnikiem, to powinien ogarniać więcej od podopiecznego . I że podopieczny nie musi się oriętować.
Bujda na gąsiennicach. Pies przewodnik to pomoc, jak laska , telefon, oko u widzących. To twój problem by się oriętować, pies może conajwyżej ciebie przeprowadzić bezpiecznie od punktu a do punktu B byś nie wlazł powiecmy w przeszkodę.
@baltim
no tak, ale pies przewodnik chyba ułatwia porszuanie się osobom, które mniej ogarniająorientacje, do
jakiegoś przejścia podejdzie bezpiecznie wtedy taka osoba, a w sumie najgorsze chyba jest wykrywanie
różnych krawężników, spadków itd.
Sama mam już drugiego psa przewodnika z fundacji lablador i wielu z powyższych wypowiedzi nie powinno być jeżeli ktoś wogóle rozważa choćby teoretycznie staranie się o psa przewodnika.
Nie wiem jak to było w tej historii którą ktoś opisywał powyżej,, jednak musicie wiedzieć że pies pracujący z podopiecznym jako przewodnik pracuje 8 a nie dziewięć lat. po podstawowym czaasie pracy 8 lat może zostać dopuszczony do pracy jeszcze przez rok. i Koniec.
Pies gdy przechodzi na emeryturę, żeczywiście może wrócić do fundacji, albo może być u nas w domu. Z racji przystosowania do pracy w trudnych warunkach, pies taki nie mógłby dłużej pracować bo to można przyrównać do pracy do 75roku człowieka w kamieniołomach.
@łysy
Inna sprawa to to, że na szkolenie możesz oddać własnego psa, ale ja bym nie ryzykował, bo jest bardzo
duże prawdopodobieństwo, że nie będzie się nadawał.
To kolejny mit z którym jak widzę nie radzicie sobie. Nie może być przewodnikiem twój własny burek!
Nie to że nie jest inteligentny, ale przewodnikami mogą być tylko psy które przeszły wieloetapową selekcje
Pozdrawiam i życzę opanowania
kn
--Koniec cytatu
--Koniec cytatu
#96 misiek
Ale może troszkę grzeczniej? I to ty naucz się czytania ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że tak napewno jest i każdego psa można uczyć.
#97 balteam
Mimask1 w moim poście widnieje słowo "chyba", co oznacza, że nie jestem pewien tego czy jest tak czy inaczej.
Psy bardzo lubię, ale niestety, pies w jednej ręce, a laska w drugiej i ręki na mapy google nie ma już.
Jak znam trasę z punktu a do b, to pies mi jest niepotrzebny w tym zakresie.
a co do tego, że pies musi się bardziej od właściciela orientować, heh, musi orientować się w czymś bardziej niż ja, czyli np. jak światła się zmieniają to by mógł mnie poinformować o tym, bo samemu niedźwiękowe światła jest trudniej ogarnąć.
W samej przestrzeni oczywiście, że właściciel musi sięorientować, no bo w psa nie wklepię adresu jak w nawigację.
PS no i nie oburzaj siętak, normalnie po ludzku też można tłumaczyć, a mitów kilka jest, bo nawet ci co mają psy czasami cośnie dopowiedzą i mity się tworzą.
#98 Irniss Konto zarchiwizowane
balteam
nie musisz chodzić z psem i laską jednocześnie. co więcej pies nie poinformuje cię oświatłąch ;) musisz sam wiedzieć, kiedy iść ;)
#99 mimazg1
Dokładnie tak . Widzący mają oczy, jeżeli niewidomy ma przewodnika, to fakt że posiada pomoc w ogóle nie zwalnia go z myślenia. Kto ma myśleć jak nie podopieczny przewodnkka?
Dzięki Irnis za wsparcie. Czasami sił mi brakuje
#100 balteam
No i właśnie to 1 z tych mitów, ktoś kto miał psa, mówił, że pies jest w stanie wykryć światła, ktoś inny kto miał psa, powiedział, że to nie prawda, jako, że psa nie mam, to niespecjalnie wczytywałem się w temat.
Średnio sobie wyobrażam chodzenie tylko z psem bez laski, ale może to kwestia przyzwyczajenia.
No i w prawie chyba co jest o tym, że w razie wypadku osoba niewidoma nie ponosi żadnej odpowiedzialności jeśli jest z laską, ale nie wiem co gdy mam psa, a laski nie.
Pytanie brzmi w czym pies jest lepszy od laski, albo gorszy/.
No i ty Mimask chyba nie rozumiesz tego, że nie mam zamiaru traktować psa jako mądrzejszego od siebie, co nieznaczy, że jak by coś on potrafił czego ja nie dam rady, to z tego bym nie korzystał.