EltenLink

#581 mustafa

Masz gotowca, nie dziękuj
Jak ty wypierdolisz mój airfryer, to ja wyjebię ci telewizor przez okno i skończy się oglądanie tego zjebanego Teleexpressu i tej całej głupiej Panoramy. Serio, telewizor to najbardziej przereklamowany klamot w domu. Tylko stoi, świeci, gada i pożera prąd jakby był na jakiejś diecie wysokokalorycznej. I co z tego masz - powtórki, reklamy i ekspertów od wszystkiego.
Airfryer przynajmniej robi robotę. Wrzucasz ziemniaki, wyciągasz frytki. Wrzucasz kurczaka, masz obiad. Konkretny efekt. A telewizor? Tylko hałas w tle i ludzie, którzy się kłócą o rzeczy, które nikogo normalnego nie obchodzą. Jedno urządzenie daje jedzenie, drugie daje wkurw.
Po co ludziom telewizor? Żeby siedzieć i gapić się godzinami w ekran, zamiast zrobić coś sensownego. Żeby słuchać tych samych newsów podanych w trzech różnych wersjach, jakby to miało zmienić rzeczywistość. Telewizor to taki drogi głośnik do marudzenia. Airfryer to przynajmniej inwestycja w coś, co można zjeść.
Więc zastanów się dwa razy, zanim ruszysz mój sprzęt od jedzenia, bo ja naprawdę nie mam problemu z tym, żeby twój cudowny ekran zamienił się w designerskie puzzle na chodniku.



Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-02-11 21:06

#582 Zuzler

Możesz też udawać, że go nie słyszysz, nie wdawać się z nim w żadne dyskusje na ten temat i robić swoje. Albo pogadać z matką, skoro to jej się podoba, powinna stanąć po Twojej stronie i go jakoś uskromnić. Ewentualnie zastanówcie się wspólnie, gdzie i czy w ogóle można by ten airfryer przestawić albo co zrobić, żeby pan ojciec tyle nie marudził. Może np. starczy zamykać drzwi albo robić śniadanie 5 munut później?



2026-02-11 22:28

#583 Pitef

Nie wiem, czy istnieje tam możliwość przyciszenia albo nawet wyłączenia tych komunikatów. Jeśli da się ściszyć, to żaden problem, a robiąc w nim regularnie coś, można też nauuczyć się, że naciśnięcie przycisku X 15 razy ustawia temperaturę na wartość Y i tp. Skąd ja to znam, te domowe konflikty, kiedy to człowiek chciał się zachować nieco bardziej adekwatnie do swojego wieku, niż było to przez starszyznę zakładane. Trza twardą fajką być i bronić swego, i generalnie szukać kompromisów.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2026-02-11 22:48

#584 papierek

Też by mnie wkurwiał. xd.


po co mi sygnatura?
2026-02-12 06:31

#585 mustafa

Tylko podobno te gadające gówno jest tak zrobione, że żeby zmienić o kolejną wartość to trzeba tego wysłuchać xd.

-- (Pitef):
Nie wiem, czy istnieje tam możliwość przyciszenia albo nawet wyłączenia tych komunikatów. Jeśli da się ściszyć, to żaden problem, a robiąc w nim regularnie coś, można też nauuczyć się, że naciśnięcie przycisku X 15 razy ustawia temperaturę na wartość Y i tp. Skąd ja to znam, te domowe konflikty, kiedy to człowiek chciał się zachować nieco bardziej adekwatnie do swojego wieku, niż było to przez starszyznę zakładane. Trza twardą fajką być i bronić swego, i generalnie szukać kompromisów.

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-02-12 09:49

#586 skrzypenka

Bo to pierdoli tak, że uszy bolą. Gdyby to się dało ściszyć, albo ustawić tak, by mniej pierdoliło, to byłoby super. Przepraszam za takie lapidarne słowa ale można dostać cholery z tym erfrayerem gadającym. Znaczy no tata musi się przyzwyczaić i fajnie, że go masz, zże robisz sobie kolacyjki i śniadania. No i nie przejmuj się tym, co tata gada, bo on to gada z bezradności, ponieważ ten erfrajer gada tak głośno


Große Operndiva?
2026-02-12 14:35

#587 daszekmdn

Mnie tam nie dziwi. U mnie im coś mniej dźwięczy, gada, hałasuje tym lepiej, bo mnie wyprowadza z równowagi każdy sprzęt nadmiernie gadający, piszczący, odgrywający muzyczki. To ma działać a nie świecić i być fancy jak pałac kultury.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2026-02-12 17:11

#588 zywek

Dobrze że nie masz kobiety, która chce świecić... :D



2026-02-12 17:40

#589 tomecki

Jest źle, źle i źle!



2026-02-12 20:11

#590 mustafa

Nie prawda.
Jest zajebiście.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-02-12 20:13

#591 Numernabis

To prawda, jest zajebiście źle.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2026-02-12 21:24

#592 mustafa

Wkurwiają mnie ludzie, którzy cały czas narzekają, biadolą i marudzą jak jest źle. Wszystko im nie pasuje, wszystko ich uwiera, wszystko jest tragedią. Zawsze pod górkę, zawsze pod wiatr, zawsze najgorzej na świecie. Jakby narzekanie było ich życiowym powołaniem.
Całe to zapyziałe polskie społeczeństwo to banda malkontentów. Zamiast wziąć się za siebie, zrobić coś konkretnego, znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, rozwijać się, spróbować czegokolwiek - wolą siedzieć i jęczeć. Najłatwiej powiedzieć, że się nie da, że bez sensu, że i tak nic nie wyjdzie. Nie chcą rozwiązań, chcą widowni. Chcą kogoś, kto przytaknie, pokiwa głową i razem z nimi ponarzeka, jak to świat jest niesprawiedliwy.
To wieczne biadolenie wysysa energię, motywację i chęć do działania. Zero odpowiedzialności, zero ruchu do przodu, tylko marudzenie i przerzucanie winy na wszystkich dookoła. A potem zdziwienie, że życie stoi w miejscu. Jak ma iść do przodu, skoro jedyną aktywnością jest narzekanie?


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-02-12 21:37

#593 zywek

Takim podejściem zazwyczaj, może nie w tym przypadku, cechują się ludzie, którym albo łatwo wszystko przyszło, albo nie mieli w życiu zbyt wiele trudności. Może dobry omek, może pracka po ukończeniu szkoły / studiów, może gotowe mieszkanko... No cóż, na nieszczęście są jeszcze Ci, którzy faktycznie po prostu zwyczajnie mają na co narzekać, bo mogli mieć przypadkiem nieco bardziej przejebane.



2026-02-12 22:03

#594 Zuzler

Mi też jest ostatecznie źle dzisiaj. Może sporo rzeczzy poszło ostatnio nadspodziewanie pozytywnie, ale w sumie zamieniłabym którąś z tych, które wyszły za te, które jeszcze nie wyszły. Są dużo trudniejsze do załatwienia. Np. cholernie nie lubię się płaszczyć, prosić o dodatkowy czas albo o jakieś indywidualne traktowanie, które wynika tylko z mojej głupoty, a będę zaraz musiała przynajmniej spróbować tak właśnie zrobić.



Edytowano 2026-02-12 23:47

#595 skrzypenka

Nie wiedziałam Mustafa, że jest w tobie tyle "empatii".


Große Operndiva?
Edytowano 2026-02-13 06:35

#596 Numernabis

A mnie Mustafa wkurwiają ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć innych i są zapatrzeni jedynie w swoje JA, nie rozumieją, że komuś faktycznie może zawalić się świat i niekoniecznie to musi być jakaś tragedia, choć dla tej osoby właśnie tak, ot choćby czterodniowy ból głowy, który zwala z nóg, przy okazji dochodzą wymioty nasilające ten ból.
To taki przykład z autopsji i uwierz, to nie jest taki sobie zwykły ból głowy jaki miewają ludzie i nie życzę nikomu takich "przyjemnych" doznań.
Skrzypenka ujęła to w krótkim zdaniu i w sumie zbyt delikatnie.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2026-02-13 08:36

#597 Pitef

Ja Ja Ja Ja! Ja mam! a to co tutaj ktoś już napisał odnośnie narzekania przez ludzi jaki to świat jest zły, też to znam. Mam wrażenie, gdyż dotyczy to 2 kobiet z kttórymi jestem blisko albo dość blisko, że to właśnie kobiety oczekują że chłop wysłucha, pogładzi po włosach, pomizia po pleckach poklepując współczująco co chwila i powie, że doskonale to rozumie. Ja słysząc narzekanie na coś, od razu staram się znaleźć jakiś pomysł, rozwiązanie, kompromis i sposób aby było lepiej. Nic bardziej mylnego! Kobity owe oczekują samego wysłuchania i przytaknięcia co jaką chwilę. Ehh.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2026-02-13 08:49

#598 Julitka

To po co czytasz ten wątek? Nie otwieraj, nie czytaj, będzie Ci lepiej. Tu piszą ludzie, którzy oczkują wsparcia i zrozumienia. I może po tym wsparciu i zrozumieniu z zewnątrz, względnie - w wyniku samej czynności wypisania się z myślą, że tak czy siak ktoś, gdzieś, to przeczyta, już jest im lepiej.
-- (mustafa):
Wkurwiają mnie ludzie, którzy cały czas narzekają, biadolą i marudzą jak jest źle. Wszystko im nie pasuje, wszystko ich uwiera, wszystko jest tragedią. Zawsze pod górkę, zawsze pod wiatr, zawsze najgorzej na świecie. Jakby narzekanie było ich życiowym powołaniem.
Całe to zapyziałe polskie społeczeństwo to banda malkontentów. Zamiast wziąć się za siebie, zrobić coś konkretnego, znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, rozwijać się, spróbować czegokolwiek - wolą siedzieć i jęczeć. Najłatwiej powiedzieć, że się nie da, że bez sensu, że i tak nic nie wyjdzie. Nie chcą rozwiązań, chcą widowni. Chcą kogoś, kto przytaknie, pokiwa głową i razem z nimi ponarzeka, jak to świat jest niesprawiedliwy.
To wieczne biadolenie wysysa energię, motywację i chęć do działania. Zero odpowiedzialności, zero ruchu do przodu, tylko marudzenie i przerzucanie winy na wszystkich dookoła. A potem zdziwienie, że życie stoi w miejscu. Jak ma iść do przodu, skoro jedyną aktywnością jest narzekanie?


--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
Edytowano 2026-02-13 09:07

#599 Pitef

Jest różnica, między odczasu do czasowym narzeknięciem sobie na coś, a narzekaniem notorycznym na wszystko i wszystkich.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2026-02-13 09:08

#600 mustafa

Bo kobiety Piotrze są emocjonalne, my mężczyźni zadaniowi. Mężczyzna przynajmniej większość mężczyzn jak ma problem to szuka sposobu jak go rozwiązać i go rozwiązuje. Jeżeli pozwolisz sprowadzić się do takiego miziania po włosach i klepania po plecach to się staniesz jej koleżanką. Z drugiej strony i tu jest pułapka, kobiety rzadko oczekują tych rozwiązań tylko właśnie tego „wysłuchania”. Ty jej dasz rozwiązania jej problemów, a ona się wkurwi, bo ona o czym innym. Ona o tym jak się czuje, a ty o konkretach. I z góry nie, nie jesteśmy tacy sami. Kobieta to kobieta, facet to facet. Facet nie ma okresu, facet nie ma takich huśtawek hormonalnych jak kobiety. Różnimy się, nie ma co dyskutować, że jest inaczej.
Co do wcześniejszych wpisów. Nie, nic nie dostałem. O wszystko musiałem zawsze walczyć. stąd Moja postawa. Życie mnie nauczyło, że nie jest łatwe i użalanie się tylko powoduje, że nasze marzenia są jeszcze dalej od spełnienia. I doskonale rozumiem, że bywa, że jest źle, ale znów tak wygląda dorosłe życie. Wam się wydaje, że skoro ktoś ma takie podejście, to ma jakiegoś blessa od losu. Ciekawe dlaczego też jestem ślepy. Ja też mam ciężko, też są rzeczy których nie ogarniam, ale nie narzekam tylko uparcie próbuje ogarnąć. I nie dopuszczam myśli, że się nie da. Da się tylko ja jeszcze nie wiem jak. Tu jest różnica. A nie w jakichś mitycznych tipach od losu.


-- (Pitef):
Ja Ja Ja Ja! Ja mam! a to co tutaj ktoś już napisał odnośnie narzekania przez ludzi jaki to świat jest zły, też to znam. Mam wrażenie, gdyż dotyczy to 2 kobiet z kttórymi jestem blisko albo dość blisko, że to właśnie kobiety oczekują że chłop wysłucha, pogładzi po włosach, pomizia po pleckach poklepując współczująco co chwila i powie, że doskonale to rozumie. Ja słysząc narzekanie na coś, od razu staram się znaleźć jakiś pomysł, rozwiązanie, kompromis i sposób aby było lepiej. Nic bardziej mylnego! Kobity owe oczekują samego wysłuchania i przytaknięcia co jaką chwilę. Ehh.

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Edytowano 2026-02-13 09:09