1 likes
hahha a aa aaa aa chciałbym to usłyszeć :D
2 likes
Kiedyś byłem nad jeziorem z kolegą i jego mamą. MIeliśmy taką zabawę, że wciągaliśmy sięnawzajem za nogipod wodę. Raz, przez pomyłkę złapałem jakąś inną babkę. mmmm, szkoda że niesłyszeliście jej faceta. Tak rozwścieczonego gościa, to ja jeszcze nie widziałem.
1 likes
Kacper, przypomniałeś mi, kiedyś, ładnych parę lat temu byliśmy w Besenova, nie wiem jak to się pisze, w każdym bądź razie Słowacja i gorące źródła, tam była taka ciemna woda o kolorze błota hihi, uwielbiam nurkować i tak sobie pynę pod wodą, nie dość, że już słabo widziałem to ta ciemna woda i nic nie widziałem, postanowiłem wynurzyć się, i tak się wynurzam z rękami do przodu, i idealnie wylądowałem na biuście kobiety opierającej się o murek, przyjemność trwała krótką chwilkę, bo szybko przeprosiłem i dałem nura w drugą stronę :)
Tak, mogłem dóużej się rozkoszować tą krótką chwilką przyjemności hehe
1 likes
Nie mogłem podrywać, bo byłem z żoną haha
I albo liść od kobietki, albo od żony haha
I albo liść od kobietki, albo od żony haha
tak, żona widzi, ale nie jesteśmy już razem, od kilku lat.
5 likes
Haha. Ja jeszcze za dzieciaka miałam jedną fajną sytuację.
Zawsze jak biegałam po podwórku z koleżankami widzącymi, to nie raz brałyśmy na spacery, place zabaw mojego wówczas dwuletniego siostrzeńca. Pewnego razu, bawiłyśmy się z nim tak, że zrobiło się nazbyt późno i w te pędy! Bo mały musi zjeść, wykąpać się i lulku. Gnamy tak, ja z boku wózka, trzymam się jedną łapką, koleżanka steruje wózkiem i biegniemy na łeb na szyję. W pewnym momencie, przechodziła obok nas jakaś kobitka z wózkiem, a ja jakoś, nie wiem jak, zachaczyłam stopą o koło jej wózka z dzieckiem, który prowadziła. A ta baba odrazu w krzyk: Co ty dziewucho! Ślepa jesteś czy jak? Ja na to, zgodnie z prawdą: A żeby pani wiedziała! I lecę dalej, a ona za mną: Patrzcie, jeszcze mi tu gówniara pyskowała będzie :D
Zawsze jak biegałam po podwórku z koleżankami widzącymi, to nie raz brałyśmy na spacery, place zabaw mojego wówczas dwuletniego siostrzeńca. Pewnego razu, bawiłyśmy się z nim tak, że zrobiło się nazbyt późno i w te pędy! Bo mały musi zjeść, wykąpać się i lulku. Gnamy tak, ja z boku wózka, trzymam się jedną łapką, koleżanka steruje wózkiem i biegniemy na łeb na szyję. W pewnym momencie, przechodziła obok nas jakaś kobitka z wózkiem, a ja jakoś, nie wiem jak, zachaczyłam stopą o koło jej wózka z dzieckiem, który prowadziła. A ta baba odrazu w krzyk: Co ty dziewucho! Ślepa jesteś czy jak? Ja na to, zgodnie z prawdą: A żeby pani wiedziała! I lecę dalej, a ona za mną: Patrzcie, jeszcze mi tu gówniara pyskowała będzie :D
1 likes
Jak byłęm mały to lubiałem przystawać ze starszymi kolegami. Pewnego razu siedzimy sobie w garażu, i wpada ciocia. Pyta: co pijecie, gnojki? Kacperku, czy chłopcy coś piją?
Ja: ciociu, ja niczego nie widziałem.
Ja: ciociu, ja niczego nie widziałem.
1 likes
Jak widziałem lubiłem być sprawny, ćwiczyłem karate kyokushin, biegałem, pompki itp. Na siłkę nie chodziłem, nie było kasy, no i nie było ich tak wiele jak teraz.
Ale do rzeczy. Potem musiałem zaprzestać treningów z powodu postępującej wady wzroku, okazało się, że wysiłek fizyczny w takim sttopniu nie jest wskazany, a wręcz zakazany.
Po długim czasie, jak już mieszkałem na swoim, poznałem tu kolesia i postanowiliśmy razem biegać, ja już słabo widziałem, miałem mocno ograniczone pole widzenia, umówiliśmy się, że On biegnie pierwszy, a ja trzymam się w miarę blisko za nim, przebiegamy przez przejście dla pieszych, On przebiegł, ja za nim, ale niestety trafiłem na twarde, zajebałem czołem w czoło jakiejś osoby, nie wiem dokładnie czy to kobieta czy facet, ale z głosu to była raczej kobieta, wstrząsnęło mną mocno, ale tylko krzyknąłem przepraszam i pobiegłem dalej, nie słyszałem krzyków, chyba była zbyt wstrząśnięta hehe
Ale do rzeczy. Potem musiałem zaprzestać treningów z powodu postępującej wady wzroku, okazało się, że wysiłek fizyczny w takim sttopniu nie jest wskazany, a wręcz zakazany.
Po długim czasie, jak już mieszkałem na swoim, poznałem tu kolesia i postanowiliśmy razem biegać, ja już słabo widziałem, miałem mocno ograniczone pole widzenia, umówiliśmy się, że On biegnie pierwszy, a ja trzymam się w miarę blisko za nim, przebiegamy przez przejście dla pieszych, On przebiegł, ja za nim, ale niestety trafiłem na twarde, zajebałem czołem w czoło jakiejś osoby, nie wiem dokładnie czy to kobieta czy facet, ale z głosu to była raczej kobieta, wstrząsnęło mną mocno, ale tylko krzyknąłem przepraszam i pobiegłem dalej, nie słyszałem krzyków, chyba była zbyt wstrząśnięta hehe
A ja tam staram się nikogo nie bić. Łowca- z tym nurkowaniem to połączyłeś przyjemne z porzytecznym hehe.
2 likes
EHh, to mi ise w sumie tylko zdarzyło jakieś dziewczę śmiesznawskie przewrócić na środku ulicy... Ale jak się nie umie chodzić to nie moja wina.
2 likes
To ja Wam w takim razie opiszę sytuację zasłyszaną. W sklepie mięsnym koleżanka, która miała sztuczne oczy pyta paniąekspedientkę jakie są wędliny? A pani na to pani rzuci okiem. Na to koleżanka proszę poczekać tylko wyjmę.
4 likes
Stoję na peronie, peronem idzie dość żwawo rodzinka, w tym dwie panie. Starsza mówi do młodszej. I miałabyś wtedy zniżkę taką, jak krety. Przy czym słowo krety padło tak z 5M ode mnie. Zobaczyła laskę, trochę się speszyła, a potem zaczęła śmiać. Uśmiechnąłem się też. :D