Dokładnie. Więc ja wcale nie miałam na myśli, że akurat twoi znajomi musieli kłamać, nie zrozum mnie źle. Po prostu sama znałam wielu ludzi, którzy robili dramat z na prawdę małych rzeczy. Tyle, że ty bardziej mówiłeś o tym, co robili wychowankowie, a w to już jestem w stanie uwierzyć. Trudno mi raczej uwierzyć w narzekanie na wychowawców, bo wiem, że często, szczególnie w pewnym wieku, ludzie robią dramat nie dlatego, że to jest złe, tylko dlatego, że akurat im w danej sytuacji to nie podpasowało.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
ja nie jestem w internacie,ale mam w masóce kilku bardzo nadopiekunczych nauczycieli jedna pani, ktoa pomaga mi na wyhowaniu fizycznym powiedziała mi, że ona mnie traktuje, jak własne dzieci boże, jak tak można
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
dokładnie są pewne granice wkońcu to nie moja mama, tylko nauczycielka ona mi chciała pieniądze porzyczyć i jest strasznie nadopiekuncza jak sie walne to ona mało nie placze bo sie martwi no naprawde lekka przesada
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
@pates, jak ledwo szedłem na pół śpiąc to mi rodzina pomagała ale tak to nie :D. Generalnie u mnie matka jest nadopiekuńcza, bo for example miałem do zejścia jedne schodzy i przejścia dwie pary drzwi w nieznanym miejscu, pomieszczenie małe a ona mi mówi, że się zgubie. Chcę do kogoś jechać pociągiem aż po za moje wojewódstwo to mi powiediała że żeby módz muszę mieć 18 lat bo takie niby prawo, tata zaś powiedział że jeśli chcę to moge z nim próbować różne rzeczy samodzielne. Rozumiem mamę akurat, bo się boi, bo nie miała wcześniej przecierz styczności z niewidomymi a ja w rodzinie jestem bez wzroku jedyny.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Z tym dawaniem kanapek, czy czegoś tam, to jest zawsze ten problem, że ja nie wiem, czy ktoś mi to chce dać, bo po prostu mnie lubi i każdemu, kogo lubi, by dał, czy dlatego, ze mi musi być lżej, bo nie widzę. Np. oni mi bardzo często szukają miejsca do siedzenia i obawiam się, że nie dlatego, że mnie lubię. :p Przy chodzeniu? Alesz oczywiście, najlepsze jest przy wysiadaniu lub wsiadaniu do autobusu / metra / tramwaju.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Jak tam trzeba być o piątej rano w kościele ,to ja jestem królowa ELżbieta, szczególnie teraz. :d My oboje tam byliśmy i też nie jesteśmy tresowanymi pieskami.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Jasne, że prywatna, przynajmniej na bank od pewnego wieku, ale to, że się chodzi do kościoła w niedzielę i niektóre uroczystości, no to chyba trzeba przewidzieć, jak się idzie do ośrodka katolickiego, prawda? Jak tam idziesz, to nikt nie mówił, że nie będzie mówione o religii. A to, że niektórzy zmuszali do chodzenia na więcej uroczystości, niż muszą, to już jest wina tylko i wyłącznie jednej czy dwóch osób, z jednej czy dwóch grup, acz kolwiek na pewno nie regulaminu i kierownictwa całego internatu i całych Lasek. A ludzie zachowujący się nie w porządku, niestety, mogą trafić się wszędzie. To przykre, ale prawdziwe.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Dokładnie. Dla widzących też istnieją szkoły katolickie, w których kładzie się nacisk na religię.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.