jak sprawdzić, czy jajecznica już jest gotowa?
Back to W kuchni#61 pates
Pierwszą, która mi jakkolwiek wyszła pamiętam że praktycznie dawało się już nożem kroić, później już lepiej. Jak tu piszą trzeba mieszać i sprawdzać, bo to da się wyczuć jak jest bardzo zcięta.
#62 adelcia
mi się często zdarza że acz sprawdzam itp to jak nakładam ją do mysky to się okazuję że jest śliska, tak jak by się niektóre cięścy nie dogotowali do końca, więc acz ją lubię narazie odpuszczyłam z jej robieniem, juś wolę omlet tam takiego problemu nie mam, że coś jest jeszcze sliśkie
#63 djsenter
A macie jakiś patent na cebulkę do jajówy? Zawsze smarzę ją pierwszą ok pięciu minut, potem wrzucam jaja i smarzę z 4 minuty, potem zawsze mi wychodzi taka zjarana i we większości się chyba przykleja do patelni. Czy to może być kwestia złego mieszania czy za długo ją smarzę po prostu?
#64 Zuzler
Za długo, moim zdaniem. Dosmażaj do stanu, w którym chciałbyś ją już jeść, potem dokładaj jajek i mieszaj pomału całość. Jajka daje się na koniec, bo one wszystko obklejają i już bardziej tego czegoś nie dosmażysz. Ale dlaczego smażysz to tak długo, dajesz tych jajek 8 czy jak?
TO, co opisujesz, może mieć wg mnie 2 powody - albo za mocno przysmażasz cebulę przed jajkami, albo niedokładnie mieszasz po ich dodaniu.
#65 djsenter
Nie no 4 jaja, GPT mi zasugerował, że cebulka to z 5 minut na spokojnie przed ich dodaniem.
#66 Zuzler
Nie patrz na czas. Co gpt wie tak naprawdę o tym, jaką moc ma Twój palnik, czy nad kuchenką masz może przeciąg, jakiej mocy tak naprawdę sam użyjesz... Patrz na to, co robisz, nie na zegarek, to gotowaniu czegokolwiek, może poza jajami na miękko, robi zdecydowanie lepiej.
#67 Zuzler
Smażąc cebulkę, też musisz ją trochę mieszać. Przy tej okazji możesz wyłowić kawałeczek i spróbować, czy już jest ok, czy zbyt surowy. Poza tym bardzo dużo mówi sam zapach.
#68 MarOlk
Odrobinke wody dodać by się jednocześnie smażyła i dusiła
#69 mustafa
Moim zdaniem chujowa patelnia. Nic nie powinno się przyklejać. Cebulka na zapach. Moim zdaniem bardziej dwie minuty. No i jajecznicę robimy na najmniejszym palniku i na minimalnej mocy, może na 20%.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#70 djsenter
Ok, czyli po prostu krócej najpewniej, bo dwie minuty a 5 to jednak różnica :D Patelnia ze stali.
#71 djdenismusic
Ja zawsze duszę na małym ogniu, i dopiero jak już jest ok, to dodaję jajek na koniec.
#72 zywek
@mustafa na najmniejszym palniku i na 20 procent mocy. 15 minut marnowania czasu, wesołych świąt. Chyba, że jesz na wpół surowe.
#73 Zuzler
Jak wrzucisz już jajka, to akurat się zgodzę, że słusznym pomysłem jest mały ogienek. Na dużym jajka ścinają się szybciej, niż zdążysz je mieszać.
#74 mustafa
Nie 15 minut, bo jajecznicę tak się właśnie robi. Jak dajesz wielki ogień to nie dziwne, że wychodzi sucha i się przykleja do patelni. U mnie od wbicia jajek do wyłączenia ognia jest to jakieś 3 minuty. Akurat jajecznicę jem kilka razy w tykodniu od wielu lat więc zdziwię cię, ale umiem ją zrobić.
-- (zywek):
@mustafa na najmniejszym palniku i na 20 procent mocy. 15 minut marnowania czasu, wesołych świąt. Chyba, że jesz na wpół surowe.
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#75 balteam
Cebulę jak dodaję to z 5 minut ją robię, ale fakt, testuj co jakiś czas czy jest ok, posul przed dodaniem, szybciej soki puści.