głęboką patelnię powinnaś mieć.
Mieszaj od ścianek kierując się ku środkowi,
ja to robię trochę ruchem nadgarstka,
tylko stabilnie łopatkę muszę dłonią złapać.
Szkoda że nie mieszkasz bliżej,
bo na żywo byłoby łatwiej to pokazać.
Trzymam kciuki za dalsze próby.
A,
no i żeby się nie kawaliła,
to ja przed usmarzeniem roztrzepuję te jajka w misce albo w słoiku,
do momentu aż zrobi się
delikatna pianka na ich powierzchni
i nie czuć osobnego żółtka pod palcem.