Eltenowe chwalenie wszystkich i wszystkiego
Back to Integracja Eltenowiczów#121 koronowirus
a to akurat prawda płacisz, wymagasz, wbierasz.
#122 koronowirus
natomiast magmar co do autotuna jeśli ktoś nie umie czsto śpiewać a wspomaga się autotunem oznacza, że właśnie zwyczajnie robi to nie zawodowo
powie ci to każda tutejsza wokalistka z muzyczny, wyszkałceniem każda.
każdą tam uczyli pracy przponą, dykcji, śpiewu, każda wie, że śpiewa się 10 razy a realizator ma wtedy z czego wycinać.
dla tego zerwałem z tobą współpracę, i nie zamierzam jej ponawiać pracuje tylko z zawodowcami.
#123 magmar
Mam tego świadomość jednak Powiedz mi w takim układzie dlaczego wokalistki rozrywkowe pokroju Ireny Santor czasem używają autotune'a, albo piosenkarze śpiewający do lat 2000.
Czy CI wszyscy też nie umieją śpiewać?
Dlaczego ówczesne profesjonalne studia nagrań decydują się na taki zabieg?
Uważam, że nawet jeśli nie korzysta się z tego z własnych przekonań, powinno się podążać za trendami i znać narzędzie.
to tak samo jak nauczyciele języka angielskiego żeby pracować w szkołach online muszą znać obsługę platform.
Z jednym się zgadzam, umiejętności artysty są weryfikowane podczas ich występów na żywo, jednak co studio to studio.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#124 dariusz.1991 Archived
Koronawirus, Popieram to, o czym piszesz. Są osoby, które nie zagrają Chopina na Keybordzie. Warto wskazać im ścieżkę. Jeżeli zamierzają wykonać muzykę Chopina na sentyzatorze, można wskazać im, że nie tędy droga, ale oczywiście warto motywować Ich, za pracę i wysiłek. Co innego, jeżeli ktoś uważa się za zawodowego pianistę i gra to wyłącznie na elektryku.
#125 magmar
Dariuszu, Ty jako recenzent nie uży łbyś słowa pianistyczny kał, nawet jeśli tak sądzisz. Odwołałbyś się do poszczególnych utworów, taktów itd.
O czymś takim mówilam.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#126 pajper
@dariusz
I tu na przykład sprawa jest dość skomplikowana. Ty powiesz, że osoba grająca coś tam na keyboardzie, nie jest profesjonalnym muzykiem... I w pewnym sensie można się z Tobą zgodzić.
Z drugiej strony gra na keyboardzie to też nie jest wciśnięcie guzika i podgrywanie linii melodycznej. Przynajmniej pewien poziom gry na keyboardzie. Ja nie czuję się tu w żadnym razie profesjonalistą, coś tam potrafię, ale znałem wielu ludzi, którzy mnie umiejętnościami przewyższali kilkukrotnie.
Mogę jednak i ze swojego doświadczenia powiedzieć, że znałem keyboardzistów, którzy grali naprawdę na poziomie utwory klasyczne na fortepianach i pianistów, którzy mieli problem z wyciągnięciem czegoś na keyboardzie.
Gra na keyboardzie, ambitna gra na keyboardzie, a nie schemat włączenia perkusji i podgrywania do niej, także wymaga lat ćwiczeń, opanowania i sztuki aranżacji utworu, i zdolności wcale nie tak prostej gry. Bo tam, gdzie na fortepianie musisz szybko poruszać ręką, przy tym wszystkim odpowiednio frazując i obejmując pół klawiatury, na keyboardzie musisz w trakcie gry potrafić przełączać różne ustawienia, ogarniać inne sekcje instrumentalne itp.
Znam ludzi, którzy potrafią dawać koncerty na kilku syntezatorach na raz. I to nie jest wcale takie proste.
Jak pisałem, w żadnym razie nie czuję się muzykiem profesjonalnym, a naukę gry zawsze traktowałem tylko jako hobby. Ale dla mnie nauczenie się "Fontanny radości" na keyboard było dużo trudniejsze od minutki Chopina czy fugi małej g-moll Bacha.
Pewnie poziom wyżej znajdą się podobne przykłady, na obydwie strony.
Podaję to jako przykład. Nie można porównywać gry fortepianowej z keyboardową, choć oczywiście jest masa punktów zaczepienia.
Podobnie może być w wielu innych branżach. To, że ktoś na czymś się mniej zna lub gorzej sobie radzi, nie znaczy, że nie rozwinął skrzydeł w innych aspektach. I to też trzeba mieć pod uwagą.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#127 dariusz.1991 Archived
Dawid, Pełna zgoda. Chodzi tylko o to, żeby wspomniany keyboardzista radził sobie także na instrumencie tradycyjnym. Jeżeli myśli o wykonawstwie dzieł Chopina, musi wiedzieć, że na samym keyboardzie daleko nie zajedzie z różnych względów. Ćwiczenie na elektryku także nie rozwiąże tego problemu. Oczywiście, jeżeli taki artysta gra tylko dla siebie, to jego sprawa. Niech gra! Niech się cieszy tą muzyką.
#128 pajper
Jeśli keyboardzista myśli o wykonywaniu dzieł Chopina, nie chce być keyboardzistą.
Jasne, można na keyboardzie ćwiczyć dzieła Chopina, a na fortepianie/pianinie sposoby gry keyboardowej. Ale w dalszej perspektywie i tak chcąc ćwiczyć grę na keyboardzie, trzeba ćwiczyć na keyboardzie, a chcąc ćwiczyć grę na fortepianie, trzeba ćwiczyć na fortepianie.
Z drugiej strony pytanie brzmi, co ktoś chce osiągnąć.
Jeśli chce grać na koncertach Chopinowskich czy innych festiwalach muzyki klasycznej, to siłą rzeczy oczekuje się od niego czegoś więcej.
Ale jeśli chce nagrywać sobie po godzinach muzykę albo grać na festynach powiatowych, albo nawet akompaniować do śpiewu, spokojnie keyboard wystarczy. Wszystko zależy od potrzeb i celów.
Ważne, by realistycznie oceniać swoje umiejętności: wiedzieć, co się potrafi, a co nie i nie mieć się za nie wiadomo, jakiego wirtuoza.
W drugą stronę też to działa. Mistrz fortepianu, który nigdy nie grał na keyboardzie, by zagrać poprawnie utwory np. Bilińskiego też będzie musiał ćwiczyć miesiącami, latami.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#129 pajper
Wybaczcie drugi wpis pod rząd, ale widzę, że już niektórzy mój poprzedni przeczytali.
Tak samo wybitny pianista może nie mieć zdolności chociażby kompozytorskich. I taki grający sobie po festynach amator bez wykształcenia muzycznego lub z wykształceniem podstawowym może napisać fajną kompozycję, podczas gdy wspomniany profesjonalista po prostu nie wyjdzie poza schematy, bo nie ma takiego talentu.
I czy to znaczy, że ten profesjonalista nie jest profesjonalistą albo że ten amator jest lepszy? Nie, po prostu dotyczy to różnych dziedzin. I to chcę pokazać.
Różne tematy mogą składać się z bardzo wielu aspektów i czasem rozwija się nie te aspekty, do których jest się stworzonym lub, nawet, nie te, które się chce rozwijać.
To, że ktoś jest zły w jednej rzeczy, nie znaczy, że nie jest dobry w drugiej, pokrewnej.
Ważne, by sobie zdawać sprawę z tego, w czym się jest dobrym, a w czym nie i realnie oceniać swoje umiejętności.
Gdybym wymyślił, że zagram na antenie Polskiego Radia 2, to znaczyłoby, że raczej powinienem puknąć się w łeb. Ale gdybym zaproponował, że zagram coś na festynie z okazji 95 urodzin miasta Gdyni, przy założeniu oczywiście, że bym się przygotował, to byłoby jak najbardziej ok.
Ale dalej, gdybym po takim występie na urodzinach miasta Gdyni zaczął udzielać wywiadów, jakim to ja jestem super pianistą, bo zagrałem, nie wiem, wspomnianą minutkę Chopina czy jakąś kompozycję Bacha, po prostu bym się ośmieszył. Z drugiej strony nie można ukryć, że taki haczyk zostałby połknięty przez media, bo nie dość, że niewidomy, to dla amatora, człowieka, który przyjechał na taki festyn, by po prostu posłuchać muzyki, brzmiało to fajnie.
Gdyby teraz taki Dariusz napisał, że to jest jakaś kpina i że Dawid Pieper żadnym wirtuozem nie jest, chociaż miałby świętą rację, zostałby od razu wyklęty przez środowisko i prasę, jako zazdrosny, zawistny i nie wiadomo co jeszcze.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#130 dariusz.1991 Archived
Dawid, Poruszyłeś bardzo istotną kwestię. Jeżeli ja chciałbym odnieść się do wykonania danej osoby, pytam najpierw, co ją interesuje, na czym gra, do kogo adresuje swoje wykonania itp. JEżeli gra na keybordzie i nie chce wychodzić poza elektroniczne klawisze, swoją ocenę opieram o kryteria związane z keybordem. Jeżeli myśli o karierze pianisty, albo już nim jest, oceniam grę w odpowiedniej skali.
#131 dariusz.1991 Archived
Koronowirus, Ja także nie popieram używania auto tune. Myślę jednak, że każdy, kto prowadzi profesjonalne studio powinien oferować użytkownikom do wyboru także tą opcję.
#132 magmar
Dariusz i mi właśnie o to chodziło, szczególnie jak taka osoba obnosi się urbi et orbi ze swoim profesjonalizmem, tak samo jak konkurencyjny nauczyciel języka pracując w szkole online powinien znać platformy multimedialne.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#133 daszekmdn
Z tym Autotune to się nie zgodzę.
W bardzo wielu nowych utworach da się wysłyszeć AT nawet, jeżeli nie jest to potrzebne.
Ludzie umiejący śpiewać często dodają go w celu lekkiej zmiany brzmienia i jak dla mnie jego znajomość jest przydatna wszelakim realizatorom, i mówię to z poziomu laika, bo na masteringu to się tyle znam żeby coś brzmiało jakkolwiek słuchalnie i to dopiero od niedawna bo uczę się Reapera.
Faktem jest natomiast, że czasem ten autotune jest dodany bezsensownie, jak na jakimś koncercie w PR1, gdzie wykonawca potrafił dobrze śpiewać, ładnie przechodzić między dźwiękami nawet na chwilę, by jakoś oryginalnie wyglądało, a autotune wówczas wariował i załamywał czystość.
#134 tomecki
Uczepiliście się tych narzędzi jakby to był jakiś wyznacznik profesjonalizmu albo nie wiem, jakiegoś muzycznego szacónku. Zarówno keyboard albo syntezator jak autotune jest tylko i wyłącznie narzędziem, które jak każde inne ma swoje miejsce i punkt przyłożenia. Tu nie jest miejsce na rozwlekanie się nad tym, co można dzięki efektom z serii autotune osiągnąć, dlatego powiem tylko tyle, że różnego rodzaju ułatwiacze są stosowane w studiach od lat i profesjonaliści światowej klasy również ich używają z najróżniejszych powodów.
#135 dariusz.1991 Archived
Nikt się niczego nie uczepił. To chyba logiczne, że ktoś, kto nagra dzieła Chopina na keybordzie nie będzie traktowany poważnie w środowisku muzycznym. co innego specjalne aranżacje,o innego wykonywanie takich utworów na syntezatorze.
#136 tomecki
Może jeszcze warto dodać, że chodzi o środowisko muzyków klasycznych, bo artyści rockowi i inni takie coś raczej zaakceptują bez większego problemu.
#137 dariusz.1991 Archived
Doprecyzuję. W poście 131 wspomniałem, że wszystko zależy od adresata takiej wypowiedzi. Myślę jednak, że nawet w środowisku rockowym wykonanie utworu chopina na fortepianie elektrycznym bez dodatkowych instrumentów nie byłoby traktowane na serio. Co innego jakieś koncertowe improwizacje i idąca za tym zabawa muzyką. Zaznaczyłemteż, że nie mam na myśli opracowań typu Emerson czy Tomita. To inna para kaloszy. dodam też, że wielu muzyków stricte klasycznych ćwiczy na elektrycznych instrumentach i potem mają problem po przejściu na instrument tradycyjny.
#138 koronowirus
to, że jest atotune wyznacznikiem profesjonalizmu napisał kiedyś pan nuno, a pani magmar potwiedziła to robiąc mi brudny piar.
ale dla mnie magmar to postawa o jakiej napisalem kilka postów wyzej, dziś atotune a jutro doczepi się że głośniej słychać słowo mam a nie miałem, bo faktycznie przy mixie compressor to słowo złapie bardziej, czemu nikt normalny by się nie dziwił, wszak dnamika jakaś być musi.
takie czepialstwo to zazdrość, innymi słow hejt ponieważ w oczy mi tego nie powiedziała, darek jesteś ie profesjonalnym realizatorem, chwalisz się urbi et orbi w komputerku wszyscy jesteśmy odważni, i wszyscy wiemy że nim w oczy coś komuś powiemy najpierw zastanawiamy się czy tej osobie nie zrobi się przykro, w komputerku ciśiemy wszystko klawiatura przyjmie jak leci.
tak i zrobiła magmar za namową nuna.
aby było na temat tego forum nie pochwaliła mnie no ale obraziła.
dla czego obraziła?
wyobraśmy sobie zakup na allegro.
jeśli kupimy u sprzedawcy dany produkt, np perfumy zapakowane w folię, teortycznie może być tak, że przyjdą z uszkodzonym korkiem.
sprzedawca tego nie wiedział, gdyż produkt zapakowano w folię.
i teraz mamy dwie opcje.
najpierw wchodzimy na swoje konto, komentarze, i dajemu takiemu sprzedawcy negatwa ajlepiej jeszcze z dosadną opinią braku pro.
inną opcją jest pogadanie ze sprzedawcą
eee paniee kurde korek uciekł, dostał nogi i wyszedł.
:D
dej no panie następną wysyłkie, bo szbko żeś pan wysłał więc może coś jeszcze kupię.
u mnie w studio magmar ani słowa nie wspomniała, że chciała by np abym poprawił jej śpiewanie tunem.
ale w komputerek pocisnęła razem z nunem bo tak było prościej.
plus jej ogromna zazerość zazdrość że mi się udało.
a się chwalę bo mam czym, a chwalę innych, jeśli jest za co.
wszędzie chwale tomeckiego np za postprodukcję dzień czekolady, bo ja bym obecnie nie podjął się zrobić słuchowiska za szmal, napisałem to to o tomku w necie, na grupach lektorskich takich poza środowiskiem, wypromowałem np filmik damiana galona to nauczyciel z krakowskiej szkoły uczy realizacji, a na filmiku jeden z naszch znaomych pokazuje w protoolsie ogólnie rzecz biorąc jak osoba niewioma może być realizatorem.
ja po prostu w przeciwieństwie do wielu z was eltenowiczów chwalę najpierw to, co mnie kręci i ja obecnie tego nie miem ale chce się nauczyc
chwalę lepszych od siebie
chwalę to, co dla mnie jest chwalebne i chwalone być powinno moim zdaniem.
chwalę np wszędzie gdzie tylko się da tyflopodcast, ponieważ w taki sposób nie będą kiedyś ludzie dziwić się że ślepy obsługuje iphonea robi kawe prawia sex czy kupuje sobie ekspres ciśnienowy odkurzacz rumba czy komputer.
a swoje usługi chwalę jak magmar napisala urbi et orbi, co nie jest prawdą.
ja się tylko promuję.
a to mi wolno wszędzie.
zazdrość magmar definiuje to jako chwalenie się i bycie nie skromnym.
co do mnie i lektora amatora bez wykształcenia.
knapik jest elektrykiem ale nie wszysc o tym wiedzą, bo na poprzednie czas miał innowacyjny głos, ktoś go zauważył, bo takich głosów lektorskich nie było dużo, a jak był to nie było kanałów promocji jak net, czy inne media.
ja jako lektor jestem tylko i wyłącznie usługą, nitk mnie nie zna, nie widzi, kupuje tylko mój głos, czyli to co ja potrafię.
jeśli bym nie potrafił, nie miał bm zleceń, i zamknął bm mojego multilektor.pl raz na zawsze, bo się ie nadaje.
mimo, że nie na temat forum to chyba jednak przemyciłem mojego posta tak, ab był o chwaleniu wszstkich i wszystkiego.
co do autotunea
tomecki polecam ci, ja już sobie ten plugin biorę jest zajebisty prosto się go ustawia i robi dobrą robotę zarówno do trapu jak i tego czego nie cierpię czyli strojenia wokalu.
jest w promocji, polecam.
https://www.waves.com/plugins/waves-tune-real-time#presenting-waves-tune-real-time
#139 magmar
Ja CIę nie hejtuję to jest Twoja nadinterpretacja.
Co więcej uważam, że Twoja barwa głosu świetnie się nadaje do lektorki. W tym naprawdę jesteś dobry i serdecznie CI gratuluję, że masz tyle zleceń, że rzeczywiście wykorzystujesz swój talent.
WOkalnie również w pewnych piosenkach mi się podobasz, np. Anna M. i tego nie zmieni nikt i nic.
Niektóre przeboje z kolei zaśpiewałeś zbyt wysoko co CI powiedziałam otwarcie w komentarzu, co nie znaczy, że są to złe produkcje.
Czy CI zazdroszczę?
Nie mam czego.
Również takiej zazdrości nie popieram, jeśli ktoś ma predyspozycje co za problem nauczyć się reapera, zaadaptować pokój do nagrań studyjnych i działać.
Trzeba mieć trochę odwagi i chęci wyjścia poza zamknięte środowisko, Ty taką chęć posiadasz i to Ci się chwali.
Mam inne pomysły na siebie nie koniecznie lektorowanie, które jakoś realizuję dlatego nie uważam bym CI czegokolwiek zazdrościła.
Tylko... hmmm jeśli ludzi traktujesz ex cathedra samemu mając pewne ograniczenia, no cóż takiej postawy nie popieram.
Jeśli poczułes się urażony, albo potraktowałeś jedną z moich wypowiedzi jako swego rodzaju wycieczke personalną, albo co gorsza hejt, no cóż przepraszam CIę tutaj.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#140 dariusz.1991 Archived
Koronowirus, a czy publiczne zwrócenie uwagi osobie niewidomej, świadczącej profesjonalne usługi musi wiązać się od razu z zazdrością? Moim zdaniem nie. Zauważyłem jednak, że wielu niewidomych reaguje na konstruktywną krytykę właśnie w ten sposób. Z tego co wiem, Magmar nie podważała Twoich kompetencji, tylko zwróciła uwagę na jeden aspekt. Poza tym, kilkakrotnie zostałeś przez Nią pochwalony.