Integracja Eltenowiczów

Szkolne wybryki

Started by pajper 225 posts last post 3 years ago Page 8 of 12

#141

Blee. Psanki już nie ma.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#142

To nie znaczy, by zostawić wątek w spokoju :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#143

Ale tego nie powiedziałem.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#144

Papierku, byliście młodocianymi paskudami.

#145 1 like

Ja też zdecydowanie za grzeczna byłam, mogłam trochę narozrabiać, byłoby co wspominać chociaż. :D
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#146 2 likes

Moja mama niedawno mi dopiero opowiedziała, że w przedszkolu została zawezwana do wychowawczyń, bo uderzyłam koleżankę. :) Ale panie broniły mnie, nie jej, bo ona mi chciała zabrać zabawkę, a ja jej nie chciałam oddać i się broniłam.
Ja tego nie pamiętam i był to chyba jedyny raz, gdy kogoś w ten sposób uderzyłam. :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#147 5 likes

jeśli chodzi o szkolne wybryki to u mnie się działo. W podstawówce histori uczyła nas taka starsza nauczycielka, która kiedy chciała nas uspokoić to uderzała w biurko wrzeszcząc spokój dodać tu trzeba że bidulka była przygłucha. Więc postanowiliśmy zrobić hecę ja przyniosłam takie ptaszki w klatce które reagowały na dźwięk i wówczas się uruchamiały. Włożyliśmy zdobycz pod biurko a biedna pani całą lekcję tłukła w biurko wrzeszcząc do cholery będzie cisza!
a

#148 1 like

Ja w podstawówce bardzo często tłukłam się z koleżankami, kiedyś rozwaliłam nos jednej koleżance przez przypadek, innym razem tę samą koleżankę przeciągnęłam za włosy przez pokój, a ta dziewczyna była szczuplejsza ode mnie. Z kolei ona zostawiała ślady paznokci na moich rękach
Give me a sign.

#149 1 like

To ja chciałam zwalniać wychowawczynie, albo inaczej powedziałam, że jak mój tato przyjedzie to wszystkie anie zwolni. Nie ukrywam, że był dywanik u dyrektorki.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#150

Łooooo.
Give me a sign.

#151

I dobrze, kłamstwo ma krótkie nogi.
-- (daszekmdn):
Sytuacja jeszcze z przedszkola opowiadana wielokrotnie.
Na obiad zawsze była tam zupa i mięso. Nie chciałem akurat tego dnia jeść zupy, a powiedziano, że dostaniemy drugie, jak ją zjemy.
Mimo mojego sprzeciwu nie otrzymałem 2 dania, więc postanowiłem ukarać panie przedszkolanki, po prostu się zemścić.
Zupa stała sobie spokojnie na stole, a ja przeniosłem ten talerz na krzesło, bo akurat jemu krzywda się stać nie miała, i machnąłem ręką zrzucając go na podłogę. Zupa rozlała się po klasie, a ja:
"Nie chcieliście dać mi drugiego, to macie karę! Teraz sobie to sprzątajcie."

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#152

Ale gdzie tu widzisz kłamstwo?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#153 1 like

Obiecali ci drugie, a go nie dostałeś.
-- (daszekmdn):
Ale gdzie tu widzisz kłamstwo?

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#154

Bo nie zjadłem pierwszego :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#155

Ja też chyba byłam za grzeczna.
marzenia się spełniają.

#156

Ze szkolnych wybryków to chyba tylko tyle że się człowiek urywał z początków niektórych lekcji.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano."
Cormac McCarthy, "Droga"

#157 1 like

nasze celowe przychodzenie na angielski o 20 minut później, niż ustawa przewiduje. ;) @Moonlight 22.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#158

No to u nas jest tak z Rosyjskim, przez nauczycielkę.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#159 3 likes

A z internatowych, zdarzyło nam się w nocy wywarzyć drzwi. :-D Znaczy ja chciałam je otworzyć, a Iza nie chciała mnie wpuścić do pokoju.
Efektem tego, że pociągnęłyśmy w tym samym czasie każda w inną stronę było to, że wypadły z górnych zawiasów. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#160 Edited

Zatkanie zamka w drzwiach do klasy gumą do żucia, żeby nie było zajęć. A potem nieudana na szczęście próba zrobienia tego ze słodką pianką... Ech...