Tak, to jest zawsze piękne, a ja dzięki temu mogę okazywać swój brak szacunku względem tego języka, co bardzo mi się podoba. -- (lwica): nasze celowe przychodzenie na angielski o 20 minut później, niż ustawa przewiduje. ;) @Moonlight 22.
--
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
W sali 102 są takie specyficzne, ciężkie drzwi. 1 gościu jak raz wchodził do klasy, się pośliznął na rozlanej przez kogoś wodzie swoją drogą to też był kawałek historii. Jak grzmotnął w te drzwi, dźwięk był, ciekawy. D Innym znów razem, ten sam gościu dostał się do dzwonka i wcisnął go 3 razy, wiecie, tak jak jest alarm pożarowy.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Mówisz o informatycznej na drugim pawilonie? -- (pates): W sali 102 są takie specyficzne, ciężkie drzwi. 1 gościu jak raz wchodził do klasy, się pośliznął na rozlanej przez kogoś wodzie swoją drogą to też był kawałek historii. Jak grzmotnął w te drzwi, dźwięk był, ciekawy. D Innym znów razem, ten sam gościu dostał się do dzwonka i wcisnął go 3 razy, wiecie, tak jak jest alarm pożarowy.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Na prawo od tych schodków kiedyś stały automaty z Colą i batonami, a dalej to jest wejście do szkoły. -- (pates): @Lola@Misiek niee, po schodkach tych co są do galerii, ale idziesz na prawo
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ale jakie regały na plecaki? Kiedyś tam była chyba jakaś mała wnęka z faktycznie jakąś salą, ale tyle lat i nie mogę sobie przypomnieć. Tam dalej jak pójdziesz prosto to masz pierwszy pawilon i przykładowo salę polonistyczną. -- (pates): No sala 102, a na dole regały na plecaki
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Za moich czasów tego nie było chyba, albo nie pamiętam. -- (pates): No takie metalowe szkielety jakby, nie wiem jak ci to opisać. Taka piętrowa konstrukcja, metalowe słupki, i co jakiś czas pułeczki.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Kolumny nie stały na meblach, tylko na podłodze. To były takie 2 krówska z 38 cm średnicy głośnikiem basowym. Miałem tam cały sprzęt, począwszy od kolumn, wzmaka, mixera, poprzez korektor, dźwiękówki/ interface do laptopa... Było fajnie, nie powiem. Najlepsza reakcja kolegi na początku roku jak w szedł do pokoju, zobaczył te 2 mebelki i powiedział: O k***a, teraz to "Tutaj nazwisko pani nauczycielki która miała salę pod naszym pokojem" uczniowie jej z krzeseł spadną. Nawiązał on tym stwierdzeniem, do faktu, iż kolega miał jakiś subwoferek, który był dużo mniejszy, słabszy, a przy nim spadały jej długopisy z biurka.
No sala 102 jest na górze, tam, jak się do internatu idzie, tylko, że na drugim piętsze. Na lewo od galerii, jeśli mnie pamięć nie myli. Na wprost tych schodków był kiedyś ten automat na początku z colą, potem z batonami, a jeszcze później z napojami i przekąskami. A na prawo są te półeczki na plecaki, przed schodami jeszcze i sala 102 ma takie pancerne drzwi. Kiedyś dawno temu tam była biblioteka.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Agata, sala 102 jest na górze po prawej. Te drzwi są iście pancerne, tak jak kiedyś od świetlicy, ciężkie, nawet nauczyciele się skarżyli. Swego czasu 1 rozpędzony kolega biegł na matmę i jak nie wyrżnie plecakiem w te drzwi, no, zadudniło.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
This site uses cookies to enhance your experience.