Papierek- to bardzo dobrze, że ci się odechciało, i nie sądzę by było w tym coś dziwnego. To dla mnie już bardziej dziwne są te wszystkie blindyzmy, bo ja akurat tego nie mam i nie wyobrażam sobie jak można wsadzać palce do oczu. Już pomijam to, że oko to bardzo delikatna część ciała. Kiedyś miałem zapalenie i ledwo z bólu wytrzymywałem a co dopiero jeszcze sobie coś tam wsadzać.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Łysy to weź sobie palca do oka przyłuż, nie naciskaj specjalnie, tylko tak jakbyś drugiej ręki dotykał, to nie jest tak, że te oko wpychasz, tylko przez kilku letnie wkładanie palców do oka, ono sięwciska powolutku
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
No przyłożyłem i jedyne co mogę powiedzieć to to, że tak cały czas minimalnie się rusza, ale o tym już dawno wiedziałem, wiadomo nerwy. Może to właśnie to tak was jara?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
nie chodzi mi oto aby iebie jarało, tylko abyś zmienił zdanie że to boli, może inaczej przykładasz palec nirz osoba która wkłada go nałogowo, a może po prostu na szczęście nie masz tego blindyzmu, hehe w każdym razie jak chcesz próbować możesz się nauczyć.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
No. To ja jestem specyficzna. Bo nigdy ani się nie kiwałam, ani nie skakałam. Jedynie palce w oczach, ale to tylko wtedy, jak się zamyśle. Więc może i dobrze, że książki po większości czytam w brajlu. BO nie mam wolnej ręki aby oko macać. Ale np na sprawdzianie jak nad czymś myśle, to też potrafie mieć palec w oku. TYlko, że tylko dotkne i zabieram rękę, bo nad tym wmiare panuje.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
No- to możemy sobie ręce podać, z tym że ja nawet tego ostatniego nie robię. --Cytat (lwica): No. To ja jestem specyficzna. Bo nigdy, ani się nie kiwałam, ani nie skakałam. Jedynie palce w oczach, ale to tylko wtedy, jak się zamyśle. Więc może i dobrze, że książki po większości czytam w brajlu. BO nie mam wolnej ręki, aby oko macać. Ale np na sprawdzianie jak nad czymś myśle, to też potrafie mieć palec w oku. TYlko, że tylko dotkne i zabieram rękę, bo nad tym wmiare panuje.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja też już to ostatnie prawie, prawie wyeliminowałam. A jak robie to oczywiście nie przy ludziach. Albo się odwracam, ale mówie od razu zabieram więc spoko.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Jaką? Czy miałeś jakąś? Jeśli tak, to jak to wyglądało? Pytam z ciekawości, jak nie chcesz to nie musisz odpowiadać. Ja też mam sensoryzmy, ale oprócz niewidzenia mam też inne problemy neurologiczne, więc nie wiem, tak do końca z czego one wynikają.
Jeśli nam samym one nie przeszkadzają, to ważnym jest tylko, by nauczyć się kontrolować swoje ciało i panować nad tym. W miejscach publicznych wyglądam normalnie i nikt nie pomyślał by przy pierwszej obserwacji, że coś takiego u mnie występuje. Ale nie raz, zwłaszcza, gdy mam zamało ruchu w ciągu dnia, lub zadużo bodźców, dzień taki kończy się zawsze wieczorną dawką stymulacji.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Gdzieś słyszałem że wkładanie palca w oko stymuluje jakiś nerw, który ma odpowiadać za widzenie i dla tego nie widomi wkładają go do oka, nie widziałem osoby słabo widzącej która by to robiła.
Nie wiem, to ja chyba jakaś dziwna jestem, bo mnie to po prostu uspokaja, albo pozwala się skoncentrować. Oczywiście staram się tego nie robić, przy ludziach nie robię wcale, ale jak intensywnie nad czymś myślę, to ręka sama leci. Niestety.
This site uses cookies to enhance your experience.