Nic się nie stało. Sporo gości chyba nie otarło. Ania i Jacek nie wyrobli się z powrotem z koncertu w wilnie. Ale wpisy w dzienniku były fajne. Ale przynajmniej nie takie, że to nie było najbardziej zachwycające przjęcie na którym byłam
Ja też byłam haha. 22:51: Krzysztof plus Alicja równa się ambicja. dobiega końca! 22:37: Zobaczmy czy ten bar naprawdę jest taki otwarty. Hej, barman, zrób mi Long Island Iced Tea. Niech będzie podwójna! 22:16: Om nom nom! Co za wyszukane przekąski. Na pewno nie wrócę do domu na głodniaka. 22:06: Przechadzam się po czerwonym dywanie prowadzącym na imprezę Krzysztof plus Alicja równa się ambicja.. To będzie niesamowite!
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
A co do dzieci to ja chyba muszę kupić sztuczne zapłodnienie, bo mój obecny kochanek kiedy mam owulację, nie loguje się wcale, albo co innego go zajmuje.
I jeszcze dodam na przyszłość, jak będziecie starać się o poczęcie dziecka, to najlepiej przestawić status na wyluzowany. Gdzieś wyczytałam na angielskim forum.
Nie wiem jak to się stało do końca. Zaszczepili mnie gdzieś w trakcie trasy koncertowej. Jakaś pielęgniarka mnie dorwała, pobrała krew i zaszczepiła. Wygląda na to, że wbrew mojej woli,hahaha, ale na dobre wyszło.
no kurdeee. Ja poszłam do szpitala i skontaktowałam sie z Marcinem Piechowiakiem. Pod linkie, jeżeli potrzebujesz jakiekolwiek szczepionki, skontaktuj się z, link mną. :D No i co? Ten sukinkocidło, siedzi sobie w rio dejaneyro, a mnie chlamydia wykańczaa, takie wpisy w dzienniku są. Wiem, że sam sobie krzysio na to zapracował, ale, bez przesadyzmu, xdd, jak jesteś lekarzem to siedź na dupie, bo niewiaodm kiedy kto chory sie trafi xD