Forum

Wasze sny

Forum mieszane

Poprzednia 9 / 18 Next

Bartek1

#161 ·

Transcription

Od krzyczka już dokładnie ostatniej nocy mi się też nie leci, tylko ten sen był jakiś taki pokręcony, że ja byłem w środku, bo ja chodzę na terapię zajęciową i nie wiadomo skąd tam, gdzie się znalazłeś. I mamy taką świetlicę, to tam siedzieliśmy przy stole, ja siedziałam, a ty siedziałeś koło mnie, tylko nie wiem jak to się stało, ty miałeś aparaty suchowe w tym śnie. I... Właśnie rozmawialiśmy, właśnie ten sen był taki pokręcony, bo ja w ogóle mam pokręcony te sny, dokładnie go nie pamiętam. Jakbym zaraz po przebrudzeniu napisał to na etenie, to bym pamiętał i może bym cały sen napisał, ale tak nie pamiętam. Ja mam przewoźniki. Takie takie pokręcone sny, że na przykład coś mi się śni, a w następnej chwili jestem zupełnie gdzie indziej, w innym miejscu, inne osoby są. Nigdy nie miałem takiego snu, że tak powiem prostego, niepokręconego, tak jak inni mają sny takie jedno, że tak powiem proste. Takie takie jedno, że tak powiem proste. Takie takie jedno, że tak powiem proste. Takie takie jedno, że tak powiem proste. Takie takie jedno, że tak powiem proste. Wątkowe, że coś się dzieje. I to, że tak powiem, że coś się dzieje, to ja mam pokręcony, że już coś, nagle jestem w innym miejscu, innej osobie tak, że nie powiem Ci dokładnie, co mi się oniło. No, ale to mi się śniło, że rozmawialiśmy ze sobą.


Pewien śmiałek spod miasta Gdynia,rzekł: „Ogiera podniosę – to chwila!”Lecz koń był uparty,kopnął go w czarty,a chłop się nauczył, że siła to kpina.

kmicic92

#162 ·

Transcription

To mi się przyśniło coś jeszcze bardziej pokręconego kiedyś. A tutaj tego nie opowiedziałem, bo zapomniałem. To już było jakiś czas temu. Mianowicie, że kolega mi, Paweł Kiejna, taki kolega z Lasek, mi dał kanapkę jakąś jedną, pożyczył. Bo coś tam, nie wiem, czemu mi dał swoją. I nagle się zjawiła koleżanka z ośrodka, do którego chodzę, że te osoby się w ogóle nie znają i to jest niemożliwe. I zaczęła coś tam mi mówić, żebym, bo on mi trzy dał z różnymi rzeczami. Żebym je jedną dał, tą z masłem, a miano tej z masłem akurat bardziej zależało, no ale w końcu nie wiem, czy jej dałem, czy nie. Potem, później była scena, że do więzienia trafiłem za to, bo się okazało, że to nie jest tak. Że to nie jest dozwolone, coś tam. I w ogóle zacząłem krzyczeć, że... I w ogóle głosem Edwarda Lubaszenki, tego aktora, tego ojciec Olafa Lubaszenki, miałem jego głos w tym śnie. Że w ogóle zacząłem się wydzierać, że co to jest, żeby za takie byle co w ogóle zamykać i że mają mnie natychmiast wypuścić. I w ogóle to było takie jakieś dziwne, że... Jak się obudziłem, to myślę sobie, ale głupie to jest naprawdę. Skąd się coś takiego bierze, co się na jakiś film nadaje. Przepraszam, nawet na filmy, ale nie wiem jaki.


lukasz1993258

#163 ·

Transcription

No cóż, ja mogę tylko powiedzieć tyle, że ja nigdy nie miałem takiej sytuacji, żeby mi się ktoś śnił, kogo nigdy w życiu nie słyszałem, a właściwie prawdę mówiąc, kiedy nigdy w życiu nie widziałem tej osoby na żywo. Nigdy nie było czegoś takiego.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Paulinux

#164 ·

Transcription

Ja taką sytuację miałam, ale nigdy mi się nie zdarzyło i myślałam, że to jest mało możliwe, żeby mi się zmienił głos i żebym mówiła głosem kogo innego.


Happy hacking

kmicic92

#165 ·

Transcription

A widzisz, a ja tak kilka razy miałem.


daszekmdn

#166 ·

Transcription

Witajcie, a mi się śniło dzisiaj coś bardzo chorego, nie pamiętam co właśnie snu i wiem jedynie tylko, że chciałem powstrzymać kogoś przed zrobieniem księgoś. Goniłem go po ulicach, aż w końcu wpadłem na coś co było pod napięciem i zabił mnie prąd.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#167 ·

Transcription

No tak. No to ładny sędzieszku, naprawdę. Normalnie bardzo ładny.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#168 ·

Transcription

A ja dzisiaj miałem mało przyjemny sen, nie wiem co to miało zwiastować i szczerze powiedziawszy boję się na ten temat pomyśleć. W każdym razie śniło mi się, że mnie policja aresztowała i zostały postawione mi zarzuty za jakieś rzekome morderstwo, a sen skończył się na tym jak próbowali mnie wcisnąć do celi. Obudziłem się cały spocony. KONIEC!


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

kmicic92

#169 ·

Transcription

O kurczę, no to nieźle.


lukasz1993258

#170 ·

Transcription

No tak czasem bywa, że takie sny się zdarzają, ale nie należą do przyjemnych.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#171 ·

Transcription

Witam Was bardzo serdecznie. W dniu dzisiejszym miałem dosyć taki dziwny sen. Mianowicie, śniło mi się, że w jakichś nieznanych okolicznościach w wieku 26 lat, czyli tyle dokładnie ile mam, okazało się nagle, że będzie organizowany taki wjazd dwutygodniowy na zieloną szkołę i że będą w tym wyjeździe uczestniczyły wszystkie te osoby, które były ze mną w klasie szkoły podstawowej. Pamiętam tylko, że jakieś przygotowania były do tego wyjazdu. No i sen się skończył na tym, jak wyjechaliśmy z dworca głównego w Katowicach w zieloną szkołę. W stronę Dąbek nad morzem. Nie wiem, co ten sen miał oznaczać. W każdym razie, no miałem taki sen. Także tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

daszekmdn

#172 ·

Transcription

Nie każdy sen musi coś znakszyć, a w Dąbkach to moja siostra była kiedyś.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#173 ·

Transcription

No właśnie, Daszku, ja w domkach byłem i to kilkukrotnie, ale to w czasach, kiedy właśnie byłem w szkole podstawowej. I pamiętam, że właśnie byłem z tymi samymi osobami, które mi się dzisiaj śniły, więc ja naprawdę, szczerze powiedziawszy, nie mam pojęcia, co to może znaczyć. A może i faktycznie, tak jak ty mówisz, to nic nie znaczy? No po prostu, trochę jak się przebudziłem, to byłem w lekkim szoku.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Paulinux

#174 ·

Transcription

Dzień dobry. Mi się z kolei cieśniło, że pojechałam na jeden dzień do Zakopanego i jeszcze nie wiem, jak to się stało, ale jakby podróżowałam jadąc na muzyce takiej schocznej dość. Swoją drogą chciałabym taką muzykę usłyszeć poza snem, bo ona była naprawdę spoko. I może uda mi się ją zreplikować, komponując coś podobnego. I spotkałam tam jedną osobę z Eltena. Jeszcze nie pamiętam, kto to był. I spotkałam jakąś nadętą dziewczynkę w okolicach 15 lat może. I jakby no, przywitaliśmy się z tą dziewczynką. I ta dziewczynka powiedziała, że jesteśmy do niczego, bo jesteśmy ślepi czy coś tam. Ale potem jak nas poznała, to powiedziała, że jesteśmy spoko i że zainstaluje Eltena. I wiem, że dla tej osoby zaprogramowałam taką gierkę, która po prostu była moją. I wiem, że dla tej osoby zaprogramowałam taką gierkę, która po prostu była moją. Zaprogramowałam mniej więcej coś jak z CP, że jakby była taka kwadratowa mapka, po której się chodziło. I właśnie ta mapka miała takie dźwięki jak ten piasek w CP. I druga osoba, której przekazałam ten projekt, miała zrobić jakieś pięć leveli, gdzie trzeba było zebrać sześć takich punktów, żeby utworzyć z nich sześciopunkt. I druga osoba, której przekazałam ten projekt, miała zrobić jakieś pięć leveli, gdzie trzeba było zebrać sześć takich punktów, żeby utworzyć z nich sześciopunkt. I jakby no, żeby zdobyć te punkty, to trzeba było coś tam zrobić, nie? I jakby no, żeby zdobyć te punkty, to trzeba było coś tam zrobić, nie? Jakby trzeba było przejść przez coś, żeby tam się do niego dostać. Już nie pamiętam, co to tam było, ale ta osoba zrobiła pięć takich jakby leveli, czy jak to można nazwać. No i potem wracaliśmy z tego Zakopanego i ta dziewczynka nas pozdrowiła. No i skończył się mój syn.

Happy hacking

lukasz1993258

#175 ·

Transcription

to powiem Ci, że ciekawy sen. Jeszcze z tą muzyką?

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#176 ·

Transcription

А в дамбках-то и я бы им так своего дорогого.

djsenter

#177 ·

Transcription

A propos Snow Paulinuxa, ja też kiedyś miałem coś tak trochę podobnego, ale trochę innej natury, bo to było tak, że byłem z różnymi innymi ludźmi przywiązany, byliśmy po prostu przywiązani do siebie, jakby czyjeś ręce do pleców drugiej osoby i tak dalej, i tak dalej. I byliśmy po prostu wagonami i kierowały nami jakieś dwie siostry szalone, które coś śpiewały, wrzaskiwały i one były jakieś szalone i one naprawdę szybko biegły. Ja pamiętam, że nie mogłem nadrobić i po prostu taki byłem zmęczony, że musiały mnie ciągnąć jakoś, ale jakoś to działało nawet, jakoś mnie ciągnęły i jakoś tam nadążałem. Ale to jest podobne, że rzeczywiście, to były też jakieś śpiewy, jakaś muzyka właśnie i coś w stylu biegania do tej... Szybkiej cholernie muzyki, więc takie lekkie podobieństwo.

Senter San

matid25

#178 ·

Transcription

Witajcie, odświeżam wątek a propos snów. Ostatnio miałem parę takich chorych snów. Pierwszy sen, który opowiem, to mi się śnił już tutaj na Lesznie, bo tutaj cały czas remontują drogę. Zakupują, odkopują i zakupują, odkopują. Kiedyś mi się śniło, gdzieś łagie, tydzień temu, że mam iść do sklepu po jakieś tam zakupy, jakieś tam ser, wędlinę. No to ubrałem się elegancko, poszedłem. Słyszałem, że chodzi ten diaks od ciecie chodników, czy ta kurszarka do metodu. Takich dwóch słów. No to mówię, no tak, no pewnie z dowodem opowiem. Tylko było ciekawe to, że jak ja wyszedłem z tego, z tej klatki i zacząłem iść w kierunku sklepu. Nagle ta maszyna po prostu zrobiło się strasznie gorąco. Tak wręcz nie do wytrzymania się zrobiło gorąco. Gdzie było wcześniej jakaś temperatura 10, 11, 12 stopni. Zrobiło się około 40 paru stopni. Zaczęło śmierdzieć smołą. I ta maszyna na mnie wyskoczyła. No i musiałem, i ona mnie zaatakowała właśnie tak, że ona zaatakowała mnie jak nie miałem żadnej drogi ucieczki. No bo napraw od oświaty alkoholi i tam był rozwalony asfalt. Umówmy się, że w niedzielę jest niemiec. Do klatki drugiej, tam gdzie mieszkam, było już za daleko. I ona, ta maszyna mnie tak osaczyła właśnie w połowie drogi do sklepu. Także nigdzie niestety, ale uciec nie mogłem. Jedynie co to mogłem tylko się zdrzeć. Że ratunku, ratunku. Jakoś, jakoś nie wiem, do stałego spina. Powiedziałem, pierdzie mnie na drogę sklepu. Nie idę. Wróciłem się do klatki. Oczywiście ta maszyna deptami popięta. Buty mi przecięła. Więc, więc to nie było za bardzo ciekawe. No i jakoś z trudem wlazłem do tej klatki. Jakoś mi się udało. Najgorsze to miałem problem przy wpisywaniu kodu do hofonu. Gdyż po prostu, chyba 4 czy 5 razy wpisywałem kod. Bo nie mogłem go wpisać dobrze. No ale jakoś się udało. No i potem właśnie się okazało, że ta maszyna, ona wcale... Nie robi drogi. Tylko ona jest tam po to, żeby ciąć ludzi. I ona właśnie... I ona właśnie stała tam. Czekała na ofiarę. I atakowała ją tam, gdzie nie było, można powiedzieć, żadnej ucieczki.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

matid25

#179 ·

Transcription

Witajcie i kolejny sen, śniło mi się, że u mnie na osiedlu nie można było od godziny 22 do 6 rano w ogóle wychodzić z domu, dlatego, że jakieś potwory, maszyny, jakieś takie dziwne rzeczy wychodziły i po prostu nas atakowały. Musiała być od 22 w domu cisza, totalna cisza, nic, nie można było ani słuchać muzyki, ani rozmawiać, gadać, bo te maszyny po prostu i te potwory, maszyny, tam jakieś zwierzęta, jakieś takie dziki, nie wiem, kury takie dziwne, że to po prostu słyszało i wtedy wchodziło i... ...atakowało nas i nie można było powiedzieć w ogóle, że coś takiego u nas jest od 22 do 6, plus nawet nie można było o tym gdzieś w necie napisać, bo net był, ta sieć w ogóle była jakoś obserwowana i jakbyśmy napisali komuś coś takiego, że coś takiego u nas się dzieje, to kończyło się to na pewno jakimś poważnym uszkodzeniem przez te różne... ...rzeczy. Chciałem nawet na bloga dać jakiś wpis, bo się śniło, że chciałem minimalnie to nagrywać czy coś i że położyłem chyba gdzieś tam zooma przed 22 i się schowałem do domu i tego zooma mi ktoś, nie wiem, któraś maszyna mnie zastrzaskała tego zooma, więc nawet się nie dało nic nagrać... ...ani nic pokazać, więc to jest taki trochę dziwny sen.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#180 ·

Transcription

Oj Mati, no to piękne sny miałeś. Ja odkąd tutaj mieszkam na Lesznie i odkąd są te remonty, to takich snów jeszcze nie miałem dziwacznych, ale wiesz, wszystko w swoim czasie tak naprawdę, no. Wszystko w swoim czasie tak naprawdę. Bardzo fajne sny miałeś, naprawdę.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Poprzednia 9 / 18 Next