Forum

Wasze sny

Forum mieszane

Previous 8 / 18 Next

matid25

#141 ·

Transcription

Obudziłem się w sumie, przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem, ale potem sobie uprzytomniłem, że jestem we własnym domu. No i później zdziwiłem się samemu sobie we śnie, że przecież Olympus może być kartą dźwiękową, co całkiem bardzo dobrą, więc po cholerę szukałem innej karty dźwiękowej jak miałem w ręku Olympusa.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

DJGraco

#142 ·

Transcription

Witajcie, a ja miałem dzisiaj naprawdę boryty sen Nie wiem w ogóle skąd on się wziął, ale Myślę, że z tym śniło mi się, że Że moja pani od angielskiego Przyszedł do mojego domu, nie wiadomo dlaczego Została u nas na noc, nie wiadomo dlaczego Śniło mi się, że się o 10 obudziłem, że coś tam nie porobiłem Coś tam, coś tam, że przy śniadaniu z nami rozmawiała, nie wiem, osobka ma No, a później się obudziłem i było godzina 8 20 ileś Już obudziłem się naprawdę, a nie we śnie No ja cię kręcę


matid25

#143 ·

Transcription

Witajcie, to tydzień temu byłem w Krakowie, w mojej starej kamieńce, tam gdzie kiedyś mieszkałem i tam mi się śniło, że do bramy, bo tam się brama nie zamykała rzeczywiście, tam w ogóle jak kamieńca jest na remont, to mieszkania są i tam przez tą bramę weszła duża, wielka, groźna świnia, która po prostu gryzła wszystko, co napotkała na swojej drodze. No i my tak sobie oglądamy policjantki i policjanci i coś nam nosa wsadza przez drzwi. No ja mówię, a to pewnie Ajaksiu, pies sąsiada. A Krzysiek mówi, nie, to jest zadłużony Ajaksio, to nie jest Ajaksiu. No i coś zaczyna chodzić. Krąchać i drzwi obgryzać. A taka Bronia mówi, o matko, a skąd się tu wijęła świnia? A ja mówię, ełł. No mówię, no tą świnię to chyba trzeba zniszczyć, bo ona nam drzwi obgryza. No to potem ona sobie poszła. Ja zapytałem Broni, gdzie są talerze, jakieś doniczki i wszystko. No Bronia się zdziwiła, po co mi to? Myślałem, to talerze. No i usłyszałem, że świnia gdzieś tam jest dalej i otworzyłem, zacząłem rzucać. Tym wszystkim, talerzami, doniczkami, kubkami, potem zaraz jakieś butelki, butelkami. Wszystkim zacząłem rzucać. Krzysiek zaczął krzyczeć, że mu wszystko wytłuczę. A Bronia mówi, ale Mateuszku, Ajaksiu się pokaleczy. No to więc taki sen, ciekawy.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#144 ·

Transcription

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie, ja dzisiaj miałem cztery sny, przy czym przy jednym śnie spadłem z łóżka, te sny były na tyle realistyczne, że je wszystkie zapamiętałem, nie wiem jak to jest możliwe, ale tak po prostu chyba musiało być w dniu dzisiejszym. No i co mi się śniło? Otóż śniło mi się, pierwszy sen jaki był, to nie było w sumie nic zwyczajnego, bo śniło mi się, że kolega da mi poprowadzić auto samemu. No i tam jak była jakaś górka czy coś i to ja nie zdążyłem wyhamować i dachowałem w tym śnie, co poskutkowało to tym, że niestety, ale serdecznie spadłem z łóżka, no i trochę mi ręka boli, ale to tak nie ma, to nie jest aż tak nic takiego moim zdaniem poważnego. Drugi sen, to się toczył Rokiego. Mianowicie, ten sen był jakiś taki bardzo, bardzo... Bardzo dziwny, ponieważ w tym śnie, normalnie miałem Rokiego i zacząłem go głaskać i nagle, nie wiedzieć czemu, z Rokiego wypadła taka, znaczy inaczej, z Rokiego wypadło bardzo dużo kłaków, czyli tak zwanej sierści, że tak powiem. I te kłaki nagle zaczęły się ruszać. Ta cała sierść zaczęła się nagle jakoś powolutku, stopniowo ruszać, ruszać, ruszać, ruszać. I nagle, nagle ta sierść tak jakby zaczęła rosnąć przy mnie. Roki był też przy mnie. Tak, był. Był przy mnie. Ale nagle tak jakby też ta sierść był jakby drugim Rokim. Czyli jakbym miał dwa psy, takie same, tylko że z Rokiego jakby narodził się drugi Roki. I z tej całej sierści, która mu wypadała, był jakby drugi ten sam pies. Tylko co najdziwniejsze w tym śnie było. To to, że ta sierść zaczęła bardzo szybko rosnąć. Jakby bardzo szybko zaczął Roki rosnąć. I nagle, jakiś czas później. Po prostu jakby zrobił się klon Rokiego. I podszedł do mnie ten klon, jak gdyby nigdy nie zacząłem głaskać. I nagle. Tak jakby ktoś wyrwał z psa całą, że tak powiem, całą tą, całą tą sierść. Caluśką. Bo nagle cała ta sierść jakby z tego klona Rokiego stała mi w ręce. I ta sierść zaczęła, i ta sierść nagle tak uformowała się jakby w kształt takiej poduszki. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. No. Taka, która służy do spania. I ta poduszka zaczęła tak ze mną wszędzie latać i skakać po mnie. I skakać po mnie. To nie było nic przyjemnego, naprawdę. Ale tak po mnie skakała zbawieszczo, zbawieszczo. Zaczęła mnie. Yyyyyy. Zaczęła na mnie warczyć i szczekać identycznie ps głosem Rokiego. A prawdziwy Roki spał. I potem ta poduszka nagle zniknęła. i sen się skończył. Trzeci natomiast sen tyczył się tego bloku, w którym obecnie mieszkam, że nagle doszło do zawalenia się z całego mojego budynku, w którym mieszkam. W lezurtacie śniło mi się, że mnie przywaliło. Ocknąłem się pod gruzami i nagle, że tak powiem, okazało się, że przeszył mnie pręt. Że centralnie w brzuch przeszył mi się w pręt. Po prostu mnie pręt przeszył. No i ostatni taki sen, no nie wiem, co to miało naprawdę zwiastować. Północy nad tym się potem zastanawiałem, ale szczerze powiedziawszy, nic mi do głowy nie przyszło na tę obecną chwilę, nawet do teraz. Sen tyczył się mojej siostry. A dlaczego? Już mówię. Śniło mi się po prostu, że byłem u moich rodziców w pokoju, w domu, znaczy się, przepraszam bardzo. No i moja siostra nagle zaczęła mieć jakieś tam problemy z dostrzeganiem czegoś wzrokiem. Coś zaczęła źle kolory widzieć. I nagle okazało się, że moja siostra, bezpowrotnie traci wzrok. No i moja matka w tym śnie dała jej po prostu ultimatum. Albo ona sobie sama ten wzrok uszkodzi, i żeby już nie cierpiała, żeby już od razu ten wzrok, straciła, a nie tak krok po kroku, żeby już było po wszystkim. Albo ona osobiście sama ją weźmie do lekarza i poprosi ją i poprosi lekarza o to, żeby ten lekarz jej ten wzrok po prostu już, że tak powiem, no uszkodził, żeby moja siostra już po prostu nie musiała cierpieć z powrotu utraty wzroku. Bo jak moja mama w tym śnie twierdziła, im szybciej, tym lepiej. Mojej siostrze tylko jeszcze pamiętam, że upadł widelec i na tym sensie skończył. I to były moje cztery sny, które mi się śniły w dniu dzisiejszym. I ja naprawdę nie wiem, co te sny miały znaczyć. Także ja na razie kończę. Jeżeli coś mi się jeszcze przyśnie dziwnego, to oczywiście, że ja w tym wątku dam znać. A tymczasem do usłyszenia. KONIEC!


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Prof.Falkowicz

#145 ·

Transcription

Cześć kochani, no to jak Łukasz opowiedział swoje cztery sny, to ja akurat dzisiaj miałem dwa nocy. Tylko pierwszy dotyczył mojego wujka Mariana. Ten młodszy brat mojej mamy, powiem tak, dla wyjaśnienia tego snu. I tak, ja zdecydowanie spałem, i co? W tym śnie zasnąłem. W tym śnie mnie budził po prostu, przechodził do, przechodził z łazienki albo z piłki, albo z kuchni, to wchodził do mojego pokoju i po prostu mnie głaskał, dotykał mnie po ręce, po twarzy. I po prostu mnie budził, nie? I temu się nie wyrwałem. Potem drugi sen to był taki, że gromię jakieś cztery chwasy co? Powiem tak, powiem tak, powiem tak. W tym jeden miał cegłę, a trzech miało kije. I gonili mnie. I nagle dostałem w łeb cegłą. Ostatnio go strzeliłem. I ujęłem się z takim krzykiem. Także no, też to było dosyć dziwne. Jak mi się dzisiaj jeszcze przyśni, to też w tym wątku się nie będę chciał pojawić. Pozdrawiam, Falkowicz.


matid25

#146 ·

Transcription

To a propos snów, to teraz zacząłem grać w Survival The Wild. To jest taka gra, przygodówka i mi się można powiedzieć prawie noc, w noc śnią realistyczne rzeczy z tej gry, że na przykład po moim osiedlu biera zmutowany wilk, który jest w grze i po prostu jakieś tam tarcze zakładam i idę na spacer z psami i biorę włócznie. Więc to jest w ogóle szczerze powiedziawszy też ciekawe.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#147 ·

Transcription

mi się dzisiaj nic szczególnego aż tak nie śniło, ale nie wiem nie wiem właściwie co się stało, w każdym bądź razie w trakcie tego snu zacząłem się rzucać i uderzyłem z całej siły uderzyłem z całej siły brwią tam przy oku w kaloryfer i teraz mam lekkie lekkie takie rozcięcie nie wiem co mi się musiało śnić, ale tak mam ługór brwiowy o


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#148 ·

Transcription

A propos snów, miałem taki sen, że jakieś potwory mnie gonią, że tak waliłem po ścianach, że sąsiad przyszedł.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

matid25

#149 ·

Transcription

Co do tłumaczenia się, powiedziałem, że mi się coś strasznego śniło i po prostu, że mnie coś goniło, no to powiedział, no to w takim razie jak obudziliśmy się obydwoje, ubieraj buty, ubieraj kurtkę, idź po piwotosie, nic strasznego, tobie nie będzie śniło, bo będzie ci się dobrze spało.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

matid25

#150 ·

Transcription

Ten sąsiad w sumie ma czasami tak, że po nocach spać nie może, więc w sumie tego nie obudziło, że ja tłukiem się po ścianie, tylko po prostu przyszedł zdziwiony, co mi się dzieje, dlaczego ja się tak tłuczę. Myślał w chwili, że ja się zezłościłem na grę komputerową i po prostu tłuczę po ścianach, bo znowu przegrałem czy coś.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#151 ·

Transcription

No, no to przynajmniej zobaczył, że nie tłukłeś się z powodu gry, tylko z powodu snu. A co do niespania w nocy, to też ja coraz częściej mam tak, że w nocy nie śpię, bo po prostu w nocy jest mi najlepiej cokolwiek robić i mam ciszę. Teraz jest taka sytuacja, że wczoraj przespałem cały dzień i wieczorem wszedłem na Altena, potem znowu poszedłem spać na całą noc i dopiero teraz jak po 7 rano dopiero się obudziłem i teraz na kawie jadę. Ale tak to mi się nic szczególnego nie śniło.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Paulinux

#152 ·

Transcription

No to tak. Dzień dobry. Ja jestem zaraz po tym śnie, który mi się dzisiaj zdarzył. Dziwnym śnie trochę. No ale niech będzie. Otóż, początkiem tego snu było moje założenie z pomerskiego konta na Eltanie. Nowego. I ono się nazywało chyba mistrz klawiatury. Czy jakoś tak. Jak je sobie założyłam, poustawiałam wszystkie śledzone wątki. Nie, to było jeszcze przed ustawieniem śledzonych wątków. Założyłam je. Weszłam, zalogowałam się. No i tam co nowego, nowe wiadomości jeden. I sobie myślałam, kurde. No. Ciekawe kto chce pisać do tak nowego konta. No ale sobie myślę, no sprawdzę. No i napisał Tomecki. Że nie ma kogo wziąć do audycji. Gdzieś tam w jakimś radiu. Potrzebuje kogoś niewidomego, kto będzie z nim wspominał dawne czasy. Jakieś dawne historyczne programy, syntezy, jakieś różne dziwne rzeczy. Programy, które używał w szkole i tak dalej. Bo jedna osoba mu się wykruszyła i pomyślał sobie o mnie. Nie wiem skąd on się skapnął, że ja to jestem mistrz klawiatury. I nie wiem dlaczego nie napisał na prawdziwe moje konto. No ale dobra. No i zgodziłam się na tą audycję. Napisał do mnie chyba o 18.30. Audycja miała się odbyć o 19, więc ciekawie. No i audycja się zaczyna. My sobie zaczynamy coś tam gadać. Wspominamy jakieś tam. Jak to w szkole się. W szkole się na Office 2003 jeszcze pracowało. I co tam, jak tam i w ogóle i wszystko. To znaczy no właśnie też nie wiem trochę jak to ogarnąć. Bo przecież Tomecki ma inne wspomnienia ode mnie. Bo no jednak ja chodziłam do tej tam gdzieś czwartej podstawówki jeszcze stosunkowo niedawno. No ale dobra. No i tak sobie trwa ta nasza audycja. Trwa. No ja w ogóle nie pomyślałam o żadnym zabezpieczeniu dźwiękowym. No bo pół godzinki miałam na przygotowanie. Więc no nigdzie się nie ukryłam przed wszelkimi osobami, które by chciały coś ode mnie. No i. Gdzieś tam w środku mojej wypowiedzi na temat mistrza klawiatury. Przychodzi do mnie siostra i mówi. Że ona chce. Żebym jej w jakiś folder ze zdjęciami zahasłowała. I wysłała na taki jeden mój ulubiony hosting. Zresztą tomaszp.gp.pl Zresztą uploader. Bardzo fajny hosting. Pokazuje 8 ostatnich plików. Uploadowanych. A nie wymaga rejestracji. Jakbyście tam potrzebowali kiedyś. Na szybko jakiejś chmury. To polecam. No ale w każdym razie. No to zrobiłam przerwę. Tomecki. Powiedział, że najwyżej zrobimy tak. Że nie będziemy tego transmitować zaraz po rozmowie. Tylko to zmontujemy. Gdzieś tam. I wytransmitujemy gdzieś później. Może tam. Tydzień później. Albo jakoś tak. No bo skoro takie są u mnie problemy. No to. No co dobra. No i dobra. No i poszłam. Szyfrować z siostry ten folder. No i wtedy nagle. Coś tam. Się wydarzyło. Nie wiem jak to się stało. Ale miałam w prawej ręce nóż. I wyskoczył mi jakiś facet. Po prostu jakiś nieznajomy. Nie wiem gdzie się ukrył. I wyskoczył mi nagle. I mówię co ty tu robisz. A on mówi no. No jestem. No ale ja mówię no. No ale po co? Co w ogóle? Gdzie? No i on coś tam do mnie zaczyna. Gadać. Gadać. Tłumaczyć wszystko. No ale ja zaszyfrowałam sam ten folder. Znaczy zahaspowałam. Bo to 7zipem. I wysłałam na ten serwer. I nagle się okazało że jestem ubrana w jakąś zbroję. Zamiast noża się zrobił miecz. I w ogóle. Jestem gotowa do walki. No ale że ja jestem osobą pokojową. No to stwierdziłam że nie będę. Nic tutaj. Działać. No bo to jest. Że tak powiem. Z Sandry. Z siostry. Siostry. Sprawa kogo trzyma w pokoju. A jeszcze ten facet miał taki wstrętny głos. Ale stwierdziłam dobra. Kichał. Michał. No i poszłam nagrywać tą audycję. No i potem babcia na mnie mówi. Paulcia. Paulcia. Chodź idź rosołek. Nie. A ja już taka zbulwersowana. No kuźwa. Wiesz ile to będzie montowania? I w ogóle. No. No. A. A jeszcze w ogóle zanim się. Przebudziłam. To. To było coś takiego że. Że tak naprawdę nie jest. Ważne to co ja powiedziałam. Tylko ważne jest. To że powiedziałam. Bo chcą ze mnie zrobić synta. Syntezator mowy. Podbieranie wszystkie. Dobrze zrobione wpisy na. Forum głosowym. Wszystkie moje podstawowe rzeczy. Pozbierali. I chcą zrobić ze mnie syntezator mowy. No więc generalnie. Taki miałam sen. Pozdrawiam.


Happy hacking

wojtas

#153 ·

Transcription

Co do wpisu tego, że klango, mi się też kiedyś śniło klango, jeśli chodzi o fora głosowe, które nagle zaczęły działać w moim śnie, a najśmieszniejsze było to, że parę dni później naprawdę zaczęły działać. Co do snów, jakiego ostatnio miałem, to ostatnio mi się śniło, że mi się laptop rozładował, że w ogóle śniło mi się, że śpię, co jest troszkę nienormalne, śniło mi się, że śpię i że było bardzo niski poziom energii baterii i potem się laptop wyłączył, a ja nie chciałam wstać, żeby go samemu wyłączyć i się sam wyłączył i to mi się śniło się.


Moonlight22

#154 ·

Transcription

Witam. Fajny wątek, chociaż troszkę długi, ale postanowiłam się nagrać. Jakie ja mam sny? Najczęściej jakieś dziwne, których po prostu takie dziwne są, że po prostu tego nie pamiętam. Albo coś tam pamiętam w kawałkach, że nie wiem, na przykład... Nie jestem pewna, czy to tak było, ale coś tam mi się śniło, tam kiedyś, że chciałam sobie wyjąć kartkę papierósteczki. Otworzyłam. Nie, nie było, że nie ma kartek, tylko zaczęły coś tam kartki latać po prostu jakieś. Albo inny taki, który sobie przypominam. To chyba było... Jakoś mi się śniło, że byłam nad morzem i szłam sobie brzegiem. Nagle nie byłam już na brzegu, tylko naprawdę nie wiadomo, gdzie byłam. Gdzieś na wodzie, jakieś takie... takie... takie... takie... takie... ja mam... miewam sny. Ale też tak było, że po prostu mi się nic nie śni. A jak jest już coś bardziej treściowego, no to... spoko.


"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".

wojtas

#155 ·

Transcription

Mi się ostatnio śnił naprawdę, znaczy z dzisiejszej nocy konkretnie, bardzo ciekawy sen. Nie wiem, czy kolega Longshot śledzi ten wątek, albo czy kiedykolwiek do niego zagląda, ale jeśli tak, to to, co teraz powiem, naprawdę bardzo go zdziwi. A mianowicie śniło mi się, że wyżej wspomniany kolega przyjechał sobie do mojego domu. Gadaliśmy coś tam przez całą noc, robiliśmy w domu, nie pamiętam co. Następnego dnia ja poszedłem na kawę do babci. Wróciłem z tej kawy, nie wiem dlaczego nie poszedł on ze mną, ale nie wiem. Wróciłem z tej kawy i Longshota już nie było.


Milena132

#156 ·

Transcription

Witajcie, jeżeli chodzi o sny, to właśnie tak sobie myślałam, co tu powiedzieć, żeby to jakoś uporządkować. Jedną rzecz, na którą wpadłam, to jest to, że ja mam często fazy na jakieś sny, które odwracają się wokół jakiegoś tematu. I to są fazy, które trwają albo cały czas codziennie noc w noc, albo co jakiś czas po jednym śnie. No ale na przykład bardzo często śni mi się ostatnio, że gdzieś jeżdżę, gdzieś łażę, gadam z jakimiś ludźmi, których w ogóle nie znam, albo których znam, albo których mi się wydaje, że znam. I nie wiem, jakieś dziwne rzeczy się dzieją. Dzisiejsza noc należała do tak dziwnych i jednocześnie tak ciężkich, że śniło mi się wszystko i właściwie to nie wiem co. To było tak pochrzanione, śnił mi się ktoś podobny, kogo już nie ma, ale ten ktoś był tak podobny do tej osoby, że naprawdę był podobny. Bardzo zły na tę osobę, której już nie ma. I zaczęłam odczytywać w tym śnie jakiś znak przez to, że pewna osoba coś mi natisała w tamtym tygodniu. I mam wrażenie, że po tygodniu czasu mi się to po prostu przyśniło tylko trochę z innym... Z innym obrazie, ale to o to na pewno samo chodziło. Więc dzisiejsza noc była tak dziwna i śniło mi się tak totalnie wszystko, że nawet nie wiem co, tak szczerze mówiąc. Jakieś fragmenty tylko pamiętam, ale to są takie fragmenty, które w ogóle nie wiem z czego i do czego to przyłożyć. Także... Takie sny zdarzają mi się bardzo rzadko. Kiedyś bardzo lubiłam mieć sny w stylu na przykład takim, że chodziłam po obcym mieście bez laski. Kiedyś taki sen miałam. Albo taki, że jeździłam jakimś... Nie wiem co to było. Jeden sen to był, że jeździłam jakby takim autem, ale ono było takie fajne, bo było takie super, super miało nisko. Ale ono było takie fajne, bo było takie super, super miało nisko. Było ustawione te wszystkie pedały do gazu, do diegu, do tych wszystkich tam... Było ustawione te wszystkie pedały do gazu, do diegu, do tych wszystkich tam... No, tych tam... No wiecie, no ja się nie znam na autach. No, tych tam... No wiecie, no ja się nie znam na autach. No, ale no fajne to było. Jeździłam sobie autem, albo jakimś takim, nie wiem, to był jakiś motor, albo to wyglądało jak jakby rower. Od strony to nie wiem co to było. Nie wiem. Jakieś takie śliczne coś. Rowerem też kiedyś gdzieś jeździłam. Także też takie sny mi się śnią. Dość ciekawe. Że robię takie rzeczy, o których nigdy nie zrobiła na igorach. No i to są fajne sny, lubię takie sny. Do treningi są ciekawe i się budzę, z taką energią, a nie jakieś takie wynęczające. Ech, jajku, masakra! Ryjące głowę. To nie. To takich tu nie chcę. No ale i takie się nie własne niestety, no ale myślę, że to mi nie, też kwestia tego, że czasami jak się najem na noc trochę za dużo i zasypiam z ciężkim żołądkiem i czuję, że jest ciężki, no to wtedy jest taka potem taki efekt uboczny. Ja tak zawsze sobie obiecuję, nie zjem dzisiaj na noc za dużo, nie zjem dzisiaj za dużo na noc, bo zaś się będę męczyć, tak na pewno, na pewno nie zjem, pewnie, a głodna jestem, a to bym zjadła, no i tak to się kończy potem, także nie polecam, nie polecam, bo to niestety też tak działa. Także też umiewam takie fazy. Że totalnie się nie zasypiam, jak mam za dużo wrażeń w ciągu kilku dni, to wtedy mi się robi taka mieszanka w głowie nie wiadomo czego, różnych tam wydarzeń, z których powstaje zlepek totalnego nieładu, totalnej nieskładności, nie wiadomo czego i potem się nie umie się jakieś takie, nie wiem, totalne jakieś rzeczy wzięte nie wiadomo skąd. Bo jak tak sobie pomyślę, to niby coś się skądś tam składa, ale wiele rzeczy to jest tak, jakichś takich w ogóle nielogicznych, że jest szok. Pozdrawiam.


Paulinux

#157 ·

Transcription

Z kolei wczoraj śniło, że zdałam maturę na dość wysoki wynik i zrobiłam takie jupy na całą szkołę, że mnie zaczęli upominać.


Happy hacking

lukasz1993258

#158 ·

Transcription

A ja tak mam ostatnio, że jak coraz częściej o czymś myślę, czy o kimś, to mi się to coś albo ten ktoś śni. Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak po prostu mam ostatnio. Nie mam ostatnio jakichś takich dziwnych snów koszmarnych, no bo nie mam. Nie mam. Ale mam po prostu właśnie coś takiego, że gdy częściej o kimś albo o czymś myślę, to to mi się po prostu śni. I po prostu na ten przykład teraz po prostu będę, że tak powiem, się przeprowadzać. To im bardziej myślałem o tej całej wyprowadzalności. O Matce Nieszczęsnej. To śniło mi się jakieś takie fajne mieszkanie duże. No i chyba jak na razie to tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Bartek1

#159 ·

Transcription

So heißt er. Mische und Stadlin und Notze. Schnee und Gauss.


Pewien śmiałek spod miasta Gdynia,rzekł: „Ogiera podniosę – to chwila!”Lecz koń był uparty,kopnął go w czarty,a chłop się nauczył, że siła to kpina.

lukasz1993258

#160 ·

Transcription

A przepraszam, jak dobrze zrozumiałem, to ja ci się śniłem, a co ja takiego w tym śnie robiłem, że tak zapytam?


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Previous 8 / 18 Next