Klapsy i lania w wychowaniu
Back to Inne#81 Kat
Pewnie, że tak. Wychowanie samo w sobie ciągle się zmienia, ewoluuje, wystarczy prześledzić np. historię wychowania, tak więc badania też będą się zmieniać i to co zapewne 50 lat temu było normą, dziś już nią wcale nie jest. Choćby stwierdzenie, że malutkie dziecko wcale nie potrzebuje noszenia, bo oczywiście jest inaczej, maluch jak najbardziej potrzebuje, żeby go nosić. Ten pogląd nadal pokutuje szczególnie u naszych mami babć, na szczęście jednak my wiemy, że jest inaczej.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#82 misiek
Łowca- tu się z tobą nie zgodzę. Dzisiaj miałem taką sytuację- mój 17letni bratanek, z resztą przyszły rzołnierz zachował się w stosunku do swojej młodszej siostry delikatnie mówiąc niegrzecznie. Brat kazał mu odejść od stołu, przejść się i przemyśleć swoje zachowanie. Młody bez żadnego zająknięcia wstał, poszedł, po czym po kilku minutach grzecznie wrócił ze spuszczoną głową i przeprosił siostrę na oczach i uszach wszystkich. Obstawiam, że dla 17latka taka sytuacja była upokarzająca. Brat nawet słowem nie pisnął, że młody ma przeprosić siostrę. Tak dzieci są po prostu nauczone od małego i drugi raz nie trzeba im powtarzać, a więc da się bez klapsów? Da się.
#83 papierek
łysy, ale w dalszym ciągu mówienie o pojedynczych przypadkach nie definiuje, czy klapsy są dobre, czy nie.
#84 Lowca_Androidow
Łysy, nigdzie nie napisałem, że klapsy są potrzebne i jako jedyny złoty środek, napisałęm wyraźnie, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na ten temat, jedne dzieci da się tak wychować, inne nie, na to ma wpływ wiele czynników, ot choćby koledzy .
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#85 misiek
Ja jednak myślę, że jak najbardziej da się dzieci wychować bez klapsów. Wszystko zależy od podejścia rodziców. Jest szereg innych metod, kar i nagród. Teraz podam przykład z życia wzięty gdy byłem mały. Była już późna noc a ja zamiast grzecznie spać słuchałem głośno muzyki na jakimś boomboxie. Nie pomagały prośby, ani grośby rodziców. W końcu mój tata się wkurzył i zabrał mi kabel zasilający do tego sprzętu na całą noc. Ja tylko jako szczeniak się poryczałem i tak ryczałem z pół nocy. Wtedy bolało mnie to bardziej jak jakiś klaps, ale żadnej krzywdy mi tym nie zrobiono, a po za tym kara była słuszna i bardziej dotkliwa.
#86 papierek
można wychować bez klapsów, to jest jakby rzecz oczywista. Tutaj się rozchodzi nie o to, czy się da, tylko o to, czy szkodzą, czy mogą być stosowane jako jedna z metod wychowawczych.
#87 misiek
W zupełnej ostateczności tak, ale podkreślam klapsy, nie lanie kablem czy pachem gdzie się da.
#88 Lowca_Androidow
Łysy, czy ktoś tu mówił o laniu, cały czas jest mowa o klapsach w tyłek, lanie, to potoczna nazwa klapsa w dupę.
Nawet tytuł wątku mówi o klapsach.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#89 gadaczka
Lanie ruwnież często jest w tyłek. Klaps jest słabszy, pojedyńczy, albo kilka klapsów i koniec, a lanie to dłóższa kara. W rozumieniu większości osób klaps jest tak na szybko, a lanie to np. ściągnij majtki, przełóż się przez taboret i wówczas się zaczyna.
#90 misiek
Nie kilka klapsów, tylko jeden w zupełności wystarczy, a druga opcja to zwykły sadyzm nic więcej. To całkowicie świadomy uczynek i jeśli ktoś tak robi jest zwykłym zwyrolem, a nawet gorzej, bo krzywdzi dziecko, które się nie obroni.
#91 Kat
Zgadzam się z Łysym, do tego jeszcze takie lanie upokarza.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#92 misiek
Jeszcze do tego strach i mamy komplet.
#93 Kat
Dokładnie, a z takiej mieszanki powstaje kombinowanie przez dzieciaka, żeby nie dostać kolejnego lania to trzeba robić tak, żeby starzy się nie dowiedzieli, że coś się narozrabiało.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#94 Lowca_Androidow
Ale co wy z tym kombinowaniem, jeśłi dziecko otrzymuje inne kary, jakieś zakazy typu dzisiaj masz zakaz wyjścia, zakaz na tydzień, zabrania się korzystania z TV czy komputera itp, jakieś umoralniające, pouczające przemowy, krótsze lub dłuższe, to też dzieciaka frustruje, też tego nie lubią i jeśli jest bystry to będzie myślał dokładnie tak samo, co tu zrobić, żeby starsi się nie dowiedzieli, że narozrabiałem, bo znowu będzie kara, gadanina itp.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#95 Paulinux
Ale zakaz jest karą, która załóżmy uczy silnej woli, a lanie nie daje nic, poza zaspokojeniem chorych żądz rodzica
#96 Lowca_Androidow
Paulinux, może bardziej precyzujmy swoje wypowiedzi, już pisałem, nie piszę o laniu, piszę o klapsach, ja nie zauważyłem u siebie chorych rządz, nie kręciło mnie kiedy dawałemklapsa mojemu synowi, moi rodzice jak mnie trzaskali po dupie za to jak się rzucałem na ziemię przed kioskiem bo chciałem zabawkę też nie przejawiali wspomnianych chorych rządz.
Nie popadajmy w paranoję bo się okaże, że spora część społeczeństwa rodzicielskiego to zwyrodniali zboczeńcy jarający się biciem dzici.
Zwróćcie uwagę na fakt, że kiedyś nie było tylu przejawów przmocy u dzieci, nastolatków jak teraz, a dawniej nie było czegoś takiego jak wychowanie bezstresowe, dzieci dostawały po dubie aż się kurzyło i wyrośli na ludzi.
Dawniej nie było czegoś takiego jak ADHD, dostał raz drugi po dupie i ADHD przechodziło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, dyslekcja? dyskgrafia itp, raczej niespotykane.
To wszystko jest właśnie skutkiem bezstresowego wychowania dzieci.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#97 denis333
@łowca. Lajk. I odróżnijmy klapsa od bicia. To tak przede wszytkim.
#98 cinkciarzpl
łowca, tu by musiał wypowiedzieć się ktoś bardziej kompetentny, bo dowód z naszych tylko doświadczeń nie jest żadnym dowodem globalnie patrząc. Wiem jednak, że nie bardzo można przykładać do dzisiejszych czasów metod z ubiegłych wieków, bo teraz są inne bodźce, inaczej oddziałują, nawet dzieci bawią się inaczej. Teraz nawet reklamy potrafią być kierowane do dzieci, każde ma komórkę, tablet. Owszem, fakt, że na nich mają dostęp do wszystkiego jest przerażający, ale tu nie o tym rozmowa. A wychowanie bez stresowe zawiodło przede wszystkim z powodu złego pojmowania tegoż przez rodziców, którzy nie potrafią być konsekwentni. Moim rodzicom kot zawsze się drze pod stołem w czasie obiadów, bo wie, że to działa. U mnie nie ma tak łatwo, więc się nawet nie wychyla. Czemu? Bo jestem konsekwentny aż do bólu, za każde wykroczenie jest wylot i to w podskokach, w sensie to on musi uciekać. I może gdy mnie nie, ani nikogo z domowników nie ma, to buszuje sobie po kuchni, ale przynajmniej gdy to ja zostaję z nim sam na sam to mam spokój. Jest akcja, musi być reakcja. Jest zakaz, to go zrealizuj, a nie pitolisz tylko słownie. Dokładnie to samo stosuje się do ludzi. Problem w tym, że 99% rodziców oraz innych opiekunów nie potrafi wyegzekwować swojego nie, bo wymaga to ruszenia dupska z kanapy. Niestety. I naprawdę nie jest do tego konieczna przemoc. To jest najprostrzy i naj bardziej niszczący psychy sposób na wychowanie bo uczy tylko strachu przed karą, a nie tego, dla czego została nałożona.
#99 Kat
Muszę zgodzić się z Cinkciarzem. Wystarczy być konsekwentnym. I tak, dzisiaj, wołam na placu zabaw moje dziecko, które było tak pochłonięte zabawą, że początkowo nie rejestrowało, że coś do niej mówię. W końcu, gdy na kolejne Zuzia usłyszałam, że "Nie przyjdę" po prostu spokojnie oświadczyłam, że idziemy do domu i nie ma zmiłuj, zgarnęłam młodą, a wiedziałam, że przerywam jej najlepszą zabawę, no ale cóż, konsekwencje trzeba ponosić. U mnie to działa. Tak samo już kilka razy odmówiłam jej kupna kolejnej durnej zabawki i rzucania się na podłogę w sklepie nie było, co nie oznacza, że obyło się całkowicie bezłzawo, ale tłumaczę, choć niekiedy brakuje mi cierpliwości, ale wiem, że konsekwencją zdziałam więcej niż karą cielesną.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#100 Lowca_Androidow
Napisał Cinkciarz:
może gdy mnie nie, ani nikogo z domowników nie ma, to buszuje sobie po kuchni, ale przynajmniej gdy to ja zostaję z nim sam na sam to mam spokój.
No i o tym piszę, klaps czy kara, wspominana konsekwencja powoduje tylko, że mamy pewność, ża gdy jesteśmy w pobliżu to jest OK, ale w wychowaniu przecież nie o to chodzi, abyśmy to my mieli spokój, ale o to, aby do dziecka dotarło, że robi źle, bo nas kiedyś zabraknie i co wówczas?
I jeszcze jedno, zdaje się, że nie do końca rozumiecie, klapsy nie oznaczają, że za każde przewinienie jest klaps, klapsy są zarezerwowane dla większych przewinień, kiedy dziecko przegina , myślałem, że to oczywista oczywistość, ale z powyższych wypowiedzi wynika, że jednak nie.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.