Inne

Klapsy i lania w wychowaniu

Started by gadaczka 241 posts last post 6 months ago Page 7 of 13

#121 1 like

No jasne, to jest całkiem normalne, że niekiedy ma się najzwyczajniej dość i można sobie prosić i tłumaczyć, a osoba spoglądająca na sytuację z boku i tak zobaczy to co chce zobaczyć.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#122

Dokładnie, ale czy to wina dziecka, że w domciu i nietylko ma na wszystko pozwalane i żadnych zasad nie jest nauczone, a na wszelkie zwrócenie uwagi na siebie dostaje telefon i baw się dziecko ile chcesz, tylko daj mi spokój, bo ja mam ważniejsze sprawy. Ludzie często gęsto nawet nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, więc wiesz- ciemna strona rodzicielstwa.
--Cytat (Elanor):
@łysy
Może ja mam pecha do dzieci, ale to co opisała Lwica, widzę dosłownie na każdym kroku. Mało tego, w sklepie, w restauracji, w kościele nawet, są krzyki, wrzaski, bieganie, bo dziecko przecież ma prawo wyrażać siebie. Ludzie, mnie nie było wolno wrzeszczeć na klatce schodowej we własnym bloku, choć miałam wielką ochotę, ze względu na pogłos. Ale zawsze słyszałam, "pomyśl o innych mieszkańcach".


--Koniec cytatu
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#123 2 likes

Ja ogulnie byłem bardzo trudnym, upartym i nieposłusznym dzieckiem. Rodzice na początku prubowali persfazji słownej, jednak jak nie podziałało, to za takiego małego dzieciaka dostałem po łapach czy innym miejscu które ma dość nieszlachetną nazwę. Puźniej zaczęły się moje inne zagrywki i zachowania, a rodzice postawili sobie za cel wychować mnie na pożądnego samodzielnego i niezależnego człowieka a nie rozpieszczonego chłopaczka. Nigdy nie było tak, że miałem to co chciałem. Jak byłem nastolatkiem dostawałem po gębie ale to za poważniejsze rzeczy, chociaż jak w wieku 7 czy 8 lat obraziłem mamę prz tacie, i to tak konkretnie obraziłem, to i konkretnie dostałem ale wiedziałem za co. To że byłem wychowywany twardszą ręką uznaję w swoim przypadku za +, ale sam dziecka nigdy bym w twarz nie uderzył. Klapsy w tyłek jak najbardziej, bo bezstresowe wychowanie nie jest dobre. Dziecko moim zdaniem powinno czuć przed rodzicami pewnego rodzaju respekt i mieć do nich szacunek. Pozdrawiam
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#124

Zgadzam się z poprzednikiem
Senter San

#125 1 like

Ja jestem przeciwna klapsom, ale rozumiem Wasz punkt widzenia.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#126 1 like

Nie jestem jakoś super za, ale cóż, w tych czasach może to od czasu do czasu, bez jakiegoś konkretnego sadyzmu być jedyne rozwiązanie
Senter San

#127 1 like

Ale bezstresowe wychowanie nie powinno polegać na tym, że rodzic stara się, żeby dziecko nie doznawało stresu. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym uderzyć kogoś w twarz. To znaczy wyobrażam sobie, ale nie chciałabym tego zrobić, bo to bardzo upokarzające. Za klapsami też nie jestem, bo wydaje mi się, że zwykle nie jest tak, że kończy się na jednym albo że oprócz nich relacja rodzice-dziecko jest... hm, nie wiem, jakiego słowa użyć... sprzyjająca do rozwoju?
***
🇺🇦 🇵🇱

#129 1 like

Wszystko zależy od ciebie, a nie od czasów.
-- (djsenter):
Nie jestem jakoś super za, ale cóż, w tych czasach może to od czasu do czasu, bez jakiegoś konkretnego sadyzmu być jedyne rozwiązanie

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#130

No chyba nie, kiedy wszędzie pełno wpływów typu social media, presja rówieśników...
Senter San

#131 1 like

Bardzo wiele zależy od ciebie jakie zasady dziecku wpoisz przez pierwsze powiedzmy 13 lat życia. Wtedy w brew wszelkim pozorom ty dla niego będziesz najważniejszy.
-- (djsenter):
No chyba nie, kiedy wszędzie pełno wpływów typu social media, presja rówieśników...

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#132

A to akurat wiem, tylko zastanawia mnie jak utrzymać zdrowy dyscyplinarny balans, i jak wtedy to wpłynie na mentalność dziecka.
Czyli naprzykład, czy nie będzie miało depresji bo w okół będą się wszyscy ryćkali na lewo i prawo, a ono będzie chciało poczekać do ślubu...
Senter San

#133 1 like

Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać, dosłownie na każdy temat, bez tematów tabu, zawsze spokojnie i mądrze tłumaczyć co jest dobre, a co złe. Po za tym uczestniczyć w codziennym życiu dziecka, wspierać go w każdych poczynaniach i pokazać mu, że istnieje mnustwo innych przyjemnych żeczy niż tylko internet.
-- (djsenter):
A to akurat wiem, tylko zastanawia mnie jak utrzymać zdrowy dyscyplinarny balans, i jak wtedy to wpłynie na mentalność dziecka.
Czyli naprzykład, czy nie będzie miało depresji bo w okół będą się wszyscy ryćkali na lewo i prawo, a ono będzie chciało poczekać do ślubu...

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#134 1 like

@łysy. Ty się tutaj tak mądrujesz, i mądrujesz na temat nie klapsowania dzieci.
Wytłumacz więc, drogi kolegą, skoroś taki oświecony jak tego dokonać, w przypadku, gdy dziecko jest młode, i metody słowne do niego w żaden sposób nie docierają? Tylko proszę o konkrety.
A wam przypominam, że jest spora różnica pomiędzy klapsem, a laniem.

#135 1 like

Skoro metody słowne nie docierają to sam sobie odpowiedz czyja to tak na prawdę wina.
-- (denis333):
@łysy. Ty się tutaj tak mądrujesz, i mądrujesz na temat nie klapsowania dzieci.
Wytłumacz więc, drogi kolegą, skoroś taki oświecony jak tego dokonać, w przypadku, gdy dziecko jest młode, i metody słowne do niego w żaden sposób nie docierają? Tylko proszę o konkrety.
A wam przypominam, że jest spora różnica pomiędzy klapsem, a laniem.


--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#136 1 like

A co w przypadku, gdy rodzic zachowuje się zupełnie normalnie, a dziecko nie słucha?
Proszę o konkretne argukmenty. Bo wsadzanie wszystkiego do jednego wora nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.
Każdy przypadek należy traktować indywidualnie. Na jednego podziała słowo, na innego klapsy. nie jesteśmy wszyscy tacy sami.

#137 1 like

Istnieją kary nie tylko cielesne tak przypominam. Nagrody też.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#138 1 like Edited

Jeśli dziecko się nie słucha, to traci przywileje. Nie jest to powód do lania, czy klapsowania. Może stracić kieszonkowe, może mieć ograniczony czas lub zakres korzystania z komputera. I bynajmniej nie jako kara, po prostu zasada jest taka, że przywileje są za posłuszeństwo. W praktyce może niczym się to nie różni, ale ważne moim zdaniem jest to, aby dziecko na swoje przywileje pracowało, a nie miało je odgórnie i traciło dopiero za jakieś rażące uchybienia. A poza tym to rozmowa, rozmowa i rozmowa. Dzieci nie zawsze są nieposłuszne, "bo tak", czasem stoją za tym ważne dla nich powody i w mojej ocenie ważne jest, aby w takim przypadku je poznać.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#139 2 likes

Ehhh, wiecie co?
Wydaje mi się, że nam się jeszcze poglądy sto razy zmienią, gdy pojawią się nasze własne dzieciaki.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#140

I to pewnie na gorsze, zależnie od tego jakich mieliśmy rodziców :D
Ja sam zauważyłem, że jestem raczej bardziej surowy w stosunku do niegrzecznego kuzynostwa, rodzeństwa, etc.
A zawsze przysięgałem sobie, że nie będę taki. Chociaż akurat wiem jakie błędy popełnili moi, więc jakaś różnica jest napewno.
Senter San