A ja powiem jeszcze jedno, mając również problemy ze słuchem i korzystając właśnie z cichej laski bardziej zwracam uwagę na inne dźwięki, co się tyczy też odbić tychże od osób i często jest tak, że właśnie zbliżając się do kogoś, kto idzie wolniej zwalniam, żeby go nie zahaczyć, jak idzie super wolno staram się go wyprzedzić, jak jest to trudne, mówię przepraszam i po sprawie i wcale nie widzę tutaj pogorszenia się niebezpieczeństwa.
Są tu też ludzie, którzy także skupiają się na innych dźwiękach i szurać nie potrzebują, ba sam powiedziałeś, że Ty również tego nie potrzebujesz.
No i jeszcze na koniec, spotkałem kilka lat temu moją pierwszą panią od orientacji, która uczyła mnie chodzić jeszcze w moim rodzinnym mieście i co usłyszałem? Usłyszałem, że to kiepsko, że jest cicho, bo nie da się korzystać z możliwości odbijania się dźwięków laski w przestrzeni, nic nie wspomniała na temat tego, że teraz to nikt Cię nie usłyszy.
No i zgadzam się, nie mogę korzystać z odbijania się dźwięków od laski, ale przecież obecnie żyjemy bardzo często w takim hałasie, że każde dodatkowe dźwięki nie zawsze są konieczne, a to już nie moje zdanie, tylko zwyczajnie tak jest, dokładnie tak, jak z zagrożeniami klimatycznymi, to taka mała dygresja.
ps. A gdyby naprawdę zabrakło tego odbicia, to istnieje możliwość lekko obrócić laskę i trzepnąć obudową kółka o beton, czy płytki chodnika, obudowa jest ze stali nierdzewnej, więc gwarantuje odpowiednie doznania akustyczne.
-- (Numernabis):
No i właśnie dochodizmy do sedna sprawy, nie musisz się odwracać czy patrzeć w lusterko wsteczne żeby zobaczyć, bo usłyszysz, to samo się tyczy laski niewidomego, kiedy hałasuje to osoba nie musi się odwracać żeby nas zobaczyć, bo wcześniej nas usłyszy.
-- (Piotr):
Co do pojazdów uprzywilejowanych, nie musisz się odwracać i patrzyć, chyba, że w lusterko, bo sygnał zbliżającego się ambulansu, czy innego tego typu pojazdu jest dla wszystkich jasny i znany.
Co do trąbienia, zakaz wynika z tego, iż zdarzało się, że kierowcy trąbią np. aby kogoś pospieszyć, a nie do tego klakson służy. Tłumaczył to kiedyś gość na kanale youtube, przytaczając sytuację z dobrym wykorzystaniem klaksonu, gdy lekko zatrąbił widząc rowerzystę, którego chciał wyminąć, a który mógł go nie widzieć, inna sprawa, że rowerzysta oczywiście oburzył się i zaczął wygrażać palcem i naginać na pedały i gibać się z tym rowerem, bo ludzie często nie rozumieją po co klakson jest.
Sam miałem sytuację, gdy szedłem i chciałem przejść przez pasy, ale zwolniłem, lecz nie zatrzymałem się, gość zatrąbił lekko, myśląc, że da mi tym znak do przejścia, a ja zatrzymałem się, ponieważ dla mnie klakson oznacza, uwaga, ja tu jestem i np. jadę lub będę jechał.
Pytanie o dźwięk było dlatego podchwytliwe, bo na serio ludzie nie zwracają uwagi na dźwięk laski, ponieważ może to być dźwięk jadącego wózeczka, patrz mój post powyżej, może to być osoba o kulach, albo też biegacz z kijkami, więc po co, skoro nie jest to konieczne szurać, stukać itp. w celu, aby mnie słyszeli.
Czy nie lepiej powiedzieć zwyczajnie, przepraszam, jak reszta świata, bo zaznaczę, że ludzie na chodniku nie tylko nam nie dają przejść, ale także widzącym, którzy również czasem nie mają możliwości tych tarasujących ruch wyminąć i to nie moje spostrzeżenie, ale właśnie osoby widzącej.
Skoro ty nie musisz szurać głośno, właściwie mówisz, że Ci to niepotrzebne, to tym bardziej nie rozumiem, czemu tak się upierasz, że laska musi hałasować.
Nawiązując do koła, bo to od niego właściwie wszystko się zaczęło, to ja osobiście nie cenię go za to, że jest ciche, znaczy to również, że nie przeszkadza mi to, ale gdyby dla kogoś to było jego wadą, to przecież jaki problem poszukać koła niepowleczonego gumą, koła z metalu, które myślę, że może być głośniejsze nawet od wspominanej końcówki ceramicznej, tym bardziej, że będzie przede wszystkim większe.
-- (Numernabis):
Dlaczego karetki używają sygnału dźwiękowego skoro mają również sygnał świetlny? Po to żeby usłyszeli ci, którzy nie dostrzegą.
To samo jest z laską, lepiej żeby slyszeli bo część z tych co słyszą się obrócą i zejdą z drogi. Zdecydowanie lepiej być niewidomym słyszalnym niż niewidomym niesłyszalnym, to również kwestia bezpieczeństwa, wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, a nie tylko zasłanianie się tym co mówią instruktorzy na kursach orientacji przestrzennej, ja do takowej tak naprawdę nie potrzebuję żadnych dźwięków, czuję otoczenie dość dobrze, wyczuwam przestrzeń i bliskość przeszkód.
Kolejnym przykładem jest zakaz używania klaksonu w terenie zabudowanym, to po co auta mają klaksony, po co niejednokrotnie trąbną dając znak, że nadjeżdża skoro ludzie widzą i mogą się odsunąć, nie wtargnąć na drogę?
Idąc tokiem rozumowania co poniektórych to w sumie laska nie musiałaby być biała, mogłaby być równie dobrze czarna, słabowidoczna i w ogóle nie odblaskowa bo przecież i tak część ludzi nawet widząc białą laskę nie odsuwają się z drogi.
--
--
--