Znajdź kogoś, komu możesz po prostu o tym opowiedzieć, ale takiego, co Cię wysłucha. Czasem samo opowiedzenie o problemie na głos sprawia, że pojawia się rozwiązanie. Niekoniecznie chodzi o kogoś, kto doradzi, to ostatecznie Ty dokonujesz decyzji.
No ale to trochę inaczej. Zresztą, proszę bardzo, opisz temat obszerniej. Wypisanie się też pomaga wyklarować i ustawić sprawy w odpowiednich rządkach.
W sumie to bardziej liczyłem na januszy, którzy mają, montowali i zechcieliby się tu powymądrzać, co robić a czego nie robić. Ale równie dobrze może ich tu nie być. I gadam dla gadania.
Ileś dni temu poszedłem na konsultację do specjalisty z OpenAI, żeby podpowiedział jakieś rozwiazania. I coś tam podpowiedział, wraz z cennikami przykładowych modeli. Tylko z nimi to tak, z tymi specjalistami, co chcesz to ci powiedzą i podkoloryzują. W końcu muzą coś sprzedać, żeby klient był zadowolony. Trochę światła rzucił na temat i wyprowadził mnie przynajmniej z błędnego myślenia, że to koszt 5 tysięcy. Zamiast tego wyśrubował mi budżet 3 albo i 4 razy tyle :/
A jak byś zrobił bez pytania, zrobił taką która nie hałasuje to co. Kazaliby zdemontować? ok, to trzeba wyczaić co na to wspólnota lub spółdzielnia. U nas na przykład się nie zgodzili, a ćwierć balkonu nie chcę zawalać jednostką zewnętrzną.
-- Te a jak byś zrgboił bez
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Może by karę jakąś nałożyli. W sumie szydera byłaby, jakby kazali to ustrojstwo odinstalować. I zostajesz z dziurą w ścianie, nieszczelnością do zamurowania :D
Ale GPT jeszcze głupszy. -- (djsenter): Gemini ostatnio jest takim idiotą, że więcej czasu zajmuje mi wyjaśnianie jego głupich założeń, niż otrzymywania satysfakcjonujących odpowiedzi.
Zadzwoń, zapytaj wspulnoty. Jeśli twoje mieszkanie, to starałbym się forsować możliwość posiadania klimy wszelkimi możliwymi sposobami. Latem jest to wybawienie zwłaszcza, jeśli wracając z roboty, możesz sobie ją zdalnie włączyć, i zchłodzić chawirę.
No to kolejny krok, to łażenie parę kroków/ parę metrów przed staruszkami tak, żeby rozumieli, że chcesz się usamodzielnić. Warto byłoby też skomunikować ich z jakimś środowiszczaninem, co to żyćko ładnie ogarnia. Warto, żeby taki ogar niewidomy powiedział i pokazał im na przykładach, że się da. Delikatnie trzebaby im dać do zrozumienia, że wiecznie żyć nie będą, i że warto byłoby ci umożliwiać wszelkimi dostępnymi sposobami usamodzielnienie się.