Integracja Eltenowiczów

Księga zażaleń

Started by Zuzler 1826 posts last post 11 godzin temu Page 70 of 92

#1381

A nie można obejść problemu, montując w tradycyjnej jakiś smart czujniczek ruchu, czy coś?
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1382

Ja wiem... Może... Nie zastanawiałam się.

#1383

Poszłabym na to, gdyby się jeszcze dało określić, który o kot. A że na 3 obrożę nosi 1, to zaczepienie do kota znacznika czy czegoś takiego odpada.

#1384

No właśnie tak zrobimy.
-- (Julitka):
A nie można obejść problemu, montując w tradycyjnej jakiś smart czujniczek ruchu, czy coś?

--
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#1385

Ona wyłączała się nawet po podejściu do niej będąc już w fazie czyszczenia, więc o to się raczej nie bałam. Zależy pewno jaki kot. Yuki raczej nie jest strachliwa pod warunkiem, że ma przy sobie któregoś z nas, na ten przykład wczoraj spała sobie na pracującej pralce. No i zaraz ktoś może się pożalić, że offtop zaczęłam, choć może nie? :D
-- (Zuzler):
Behawioryści generalnie odradzają samoczyszczące. Moze się zdarzyć, że się cholerstwo uruchomi, gdy kot jest w środku, a zdecydowanie odstraszenie kota od korzystania z kuwety to ostatnie, czego by ktokolwiek chciał.

--
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#1386

Chyba zależy od kuwety, bo rzeczywiście też słyszałam, że się potrafią zamknąć z kotem w środku. No i że są często za małe dla kotów. I głośne
***
🇺🇦 🇵🇱

#1387 1 like

Nos i oczy mi się zamieniły miejscem z nerkami, cieknie i cieknie jakby odpaliły wzmożoną produkcję. A zapachu nie czuję, bo kto kiedykolwiek czuł jakąś woń nerkami? Skoro się zamieniły. meh :/
INFP

#1388

Łooo, biedaku, dużo zdrówka życzę.

-- (Postukujacy):
Nos i oczy mi się zamieniły miejscem z nerkami, cieknie i cieknie jakby odpaliły wzmożoną produkcję. A zapachu nie czuję, bo kto kiedykolwiek czuł jakąś woń nerkami? Skoro się zamieniły. meh :/

--
Große Operndiva?

#1389

Dzisiaj były u mnie dwie burze.
Give me a sign.

#1390

@Monte, ale żalisz się czy chwalisz, bo w Księdze pochwał pisałaś, że fajnie, że sporo popadało?

#1391

Chwalę się, bo był deszcz, a dobrze, jak pada. Żalę się na burzę, bo nie lubię piorunów.
Give me a sign.

#1392

To ja tam jestem nietypowy. chyba, bo ja burze lubię.
Siedzisz sobie wieczorem, pada deszcz, gdzieś w oddali łupnie... Piękna sprawa.
Zostało mi tak chyba z dzieciństwa, bo lubiłem siedzieć na parapecie i obserwować błyski i liczyć czas od błyśnięcia do łupnięcia :). Eee, teraz to już żadnych błysków człowiek nie widzi, ale nostalgia do burzy została.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#1393

Radio włącz.

#1394

Wcale nie. Wielu jest takich "wariatów", co to burzę lubią, ja też się do nich zaliczam. Lubię, jak tak sobie pierdolnie raz i drugi.
-- (daszekmdn):
To ja tam jestem nietypowy. chyba, bo ja burze lubię.
Siedzisz sobie wieczorem, pada deszcz, gdzieś w oddali łupnie... Piękna sprawa.
Zostało mi tak chyba z dzieciństwa, bo lubiłem siedzieć na parapecie i obserwować błyski i liczyć czas od błyśnięcia do łupnięcia :). Eee, teraz to już żadnych błysków człowiek nie widzi, ale nostalgia do burzy została.

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#1395 Edited

Też lubię. Im bliżej, tym fajniej. Oczywiście pod warunkiem, że sama siedzę bezpiecznie w domku.

#1396

Ech, jak się człowiek nie będzie upierdliwie dopytywać, to efekty mogą być przykre. Kupiłam sobie dziś bluzeczkę, nawet niezłą, tylko w pierdaczone kwiatki. Nie dość, że jest łososiowa czyli prawie różowa, co bym przełknęła, to jeszcze te kwiatki. Pytałam panią przy kasie, jaka ona jest, powiedziała jedynie, że łososiowa z białym. Gdybym tylko dopytała, co to dokładnie znaczy... Szczęście, że kupowałam w lumpie, przynajmniej kosztowała pewnie maksymalnie dychę.

#1397

I te kwiatki to pewnie takie babcine są.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#1398

Ogólnie, z tego co rozumiem, kwiatki są, ehem, nie na czasie.

#1399

Ale czy te są szczególnie babcine, nie wiem. Podobno bardzo gęsta plątanina motywów roślinnych - kwiatki, liście i wszystko białe.

#1400

Hej, dziewczyny, motywy roślinne są naprawdę ok! Ja mam dużo sukienek w takie motywy. Zuzler, zrób jej dokładne zdjęcia BeMyEyes oraz jakimś AI i zadaj kilka pytań, w tym także, czy odpowiada obecnej modzie i/lub czy jest uniwersalna, a także dla jakiej grupy wiekowej pasuje i z modą jakich lat się kojarzy. Zaraz się dowiesz. Kwiatki są jak najbardziej ok. Naprawdę dużo moich rzeczy jest całe w drobne kwiatki. Chyba bardziej chodzi o ich wielkość, niż o występowanie samo w sobie.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!