Weeeś, masakra.
-- (lwica):
Ten moment, kiedy człowiek piszę do wykładowcy o dostosowanie egzaminu, sygnalizując wyraźnie, że osoba niewidoma, że potrzebny word lub forms, że zaświadczenie od pełnomocnika osób niepełnosprawnych w załączeniu i dostaje odpowiedź:
Dzień dobry, ja wydrukowałem dla Pani egzemplarz w powiększonej formie. Pozdrawiam!
Z jednej strony mnie to bawi, z drugiej, wczoraj musiałam osobiście dyskutować z dwoma takimi, którzy zignorowali maila, i udowadniać, że owszem, ja naprawdę nie jestem w stanie pisać w papierowej formie, i jak mi Pani/Pan da kartkę na której są taaaaakie duuuże literki, to mi to naprawdę nie pomoże. A niby taka dostępna uczelnia...
--