dokładnie
A mnie, pogryzły te wszystkie komarowatomeszkowate tałatajstwa na całkiem udamym wyjeździe.
Na szczęście ognisko, i psikadło zmniejszyły uciążliwość tych potworów. Ale co pogryzły, to ich.
zamówiłem te pozytywki, jedna miała przyjść w poniedziałek, i co???? nie ma. W statusie zamówienia jest napisane że jest w drodze. Więc mam nadzieję że może dzisiaj się pojawi
Dzisiaj ja i moja siostra spałyśmy z osą w pokoju, a wczoraj wieczorem myślałam, że to ćma. Szczęśliwie nas nie pogryzła.
no do rok temu do naszego domu wleciał nietoperz. Masakra, był wielki.
Się zdarza. Znalazły się?
-- (Kuba12565):
zgubiłem klucze od mieszkania i awantura była z rana.
--
-- (Kuba12565):
zgubiłem klucze od mieszkania i awantura była z rana.
--
Słuchajcie, dzisiaj przeraziłam się nie na żarty. Do mojego pokoju wleciał szerszeń. Z początku tylko podejrzewałam, że to szerszeń albo bąk i poprosiłam moją starszą siostrę o sprawdzenie tego i ona mi powiedziała, że to szerszeń. A szerszenie są bardzo niebezpieczne. Na szczęście udało się mojej siostrze go zabić i szczęśliwie jej nie zaatakował, ale twardy był.
I kredyt pod hipotekę:)
-- (MarOlk):
Plany, rodzinę, marzenia, znajomych, cele życiowe...
--
-- (MarOlk):
Plany, rodzinę, marzenia, znajomych, cele życiowe...
--
1 likes
To akurat czyni jego śmierć lżejszą, bo pozbywa się problemu. xd
-- (guliwer):
I kredyt pod hipotekę:)
-- (MarOlk):
Plany, rodzinę, marzenia, znajomych, cele życiowe...
--
--
-- (guliwer):
I kredyt pod hipotekę:)
-- (MarOlk):
Plany, rodzinę, marzenia, znajomych, cele życiowe...
--
--
Ale jego potomni będą musieli spłacać xd
Może jego żona była niewidoma i teraz braknie na ratę kredytu.
-- (Julitka):
To akurat czyni jego śmierć lżejszą, bo pozbywa się problemu. xd
-- (guliwer):
I kredyt pod hipotekę:)
-- (MarOlk):
Plany, rodzinę, marzenia, znajomych, cele życiowe...
--
--
--
Może jego żona była niewidoma i teraz braknie na ratę kredytu.
-- (Julitka):
To akurat czyni jego śmierć lżejszą, bo pozbywa się problemu. xd
-- (guliwer):
I kredyt pod hipotekę:)
-- (MarOlk):
Plany, rodzinę, marzenia, znajomych, cele życiowe...
--
--
--
Hahhhah.
To ja się pożalę ostatni raz na promotorkę, dobra? ostatni raz. No więc po pierwsze, finalniepraca ma 181 stron i to nie wiem czy dobrze, czy źle, a po drugie, uwaga, teraz na promotorkę. Wysłałam jej w niedziele do systemu antyplagiatowego, a dziś mamy co? Mamy środę, a ona nie kliknęła sprawdzania tego plagiatu. A jutro muszę pozbierać podpisy, a promotorka jutro wyjeżdża z Łodzi. Będzie kiedy? W sobotę. W sobotę zatem do niej pojadę, bo pracę mam oddać do poniedziałku, a co Linda robi w poniedziałek? Ano, pracuje mili państwo. Uczelnia studenta ma gdzie? Ano we dupie.
To ja się pożalę ostatni raz na promotorkę, dobra? ostatni raz. No więc po pierwsze, finalniepraca ma 181 stron i to nie wiem czy dobrze, czy źle, a po drugie, uwaga, teraz na promotorkę. Wysłałam jej w niedziele do systemu antyplagiatowego, a dziś mamy co? Mamy środę, a ona nie kliknęła sprawdzania tego plagiatu. A jutro muszę pozbierać podpisy, a promotorka jutro wyjeżdża z Łodzi. Będzie kiedy? W sobotę. W sobotę zatem do niej pojadę, bo pracę mam oddać do poniedziałku, a co Linda robi w poniedziałek? Ano, pracuje mili państwo. Uczelnia studenta ma gdzie? Ano we dupie.
1 likes
Ten moment, kiedy człowiek piszę do wykładowcy o dostosowanie egzaminu, sygnalizując wyraźnie, że osoba niewidoma, że potrzebny word lub forms, że zaświadczenie od pełnomocnika osób niepełnosprawnych w załączeniu i dostaje odpowiedź:
Dzień dobry, ja wydrukowałem dla Pani egzemplarz w powiększonej formie. Pozdrawiam!
Z jednej strony mnie to bawi, z drugiej, wczoraj musiałam osobiście dyskutować z dwoma takimi, którzy zignorowali maila, i udowadniać, że owszem, ja naprawdę nie jestem w stanie pisać w papierowej formie, i jak mi Pani/Pan da kartkę na której są taaaaakie duuuże literki, to mi to naprawdę nie pomoże. A niby taka dostępna uczelnia...
Dzień dobry, ja wydrukowałem dla Pani egzemplarz w powiększonej formie. Pozdrawiam!
Z jednej strony mnie to bawi, z drugiej, wczoraj musiałam osobiście dyskutować z dwoma takimi, którzy zignorowali maila, i udowadniać, że owszem, ja naprawdę nie jestem w stanie pisać w papierowej formie, i jak mi Pani/Pan da kartkę na której są taaaaakie duuuże literki, to mi to naprawdę nie pomoże. A niby taka dostępna uczelnia...