Mam takie fajne nagranko z wczoraj i nie mogę go wrzucić na bloga. :(
Też bym nie powiedziała, że Senterku masz problemy ze słownictwem. Być może rozumiesz więcej niż czynnie używasz, co jest dosyć naturalne. A że czytanie pomaga, to nawet z doświadczenia mogę powiedzieć. Słuchałam kiedyś książek z ludźmi średnio elokwentnymi i łapałam ich potem na tym, że bezwiednie zaczynali używać słów i wyrażeń, które się w nich pojawiały. Dla nich nie były one naturalne.
Dziękuję wam, ale właściwie przyszło mi do głowy, że mógłbym jakieś zadanka wykonywać w stylu wymień ileś synonimów słowa takiego i takiego, albo zapisywać nowopoznane słowa, bo dotychczas się jedynie wysilałem na wpisywanie definicji takich słów w Googla i liczyłem na to, że je zapamiętam, albo naturalnie po okresie intensywnego używania stanie się naturalne.
Słowo które zmieniło moje życie? Aczkolwiek :D Uwielbiam.
A, jeszcze mam beczkę z jednego gostka, który mówi aczkolwiek bynajmniej w jakichś losowych zdaniach, nie rozumiejąc do końca co to znaczy.
Słowo które zmieniło moje życie? Aczkolwiek :D Uwielbiam.
A, jeszcze mam beczkę z jednego gostka, który mówi aczkolwiek bynajmniej w jakichś losowych zdaniach, nie rozumiejąc do końca co to znaczy.
1 likes
A tak zmieniając temat, to głupi człowiek się nacina na próby odbudowania relacji z przeszłości i myśli, że coś z tego będzie. Zazwyczaj jest jeden wielki członek i gorycz. Jednak trzeba ufać tej intuicji bardziej, bo dana przyjaźń się zakończyła z jakiegoś powodu, prawda?
1 likes
Tylko dlatego, że nazwałam Cię pludrakiem? Spokojnie, do rymu mogę Cię jeszcze nazwać cwaniakiem, łajdakiem, flakiem, krwiakiem, bardakiem, burakiem, bydlakiem, albo pękniętym bukłakiem
Hahhhhaha. :)
Huncwotem, nicponiem, ancymonem, urwisem, smykiem, łobuzem, baciarem, apaszem, łazikiem, zakapiorem, bandytą wściekniętym :P
2 likes
A mi nie, wracając do domu minąłem dzika rozrywającego worek na śmieci i przez chwilę za mną lazł. Żałosne, a myślałem, że jednak nie jestem śmieciem. :D
Edited
Łapciuchem, eunuchem, maluchem, komuchem, niewidomuchem i duchem z brzuchem i zdezelowanym uchem, co nie gardzi buchem?
Taa, tych dzików ostatnio się nazłaziło. Ostatnio przebiegł obok mnie po poboczu jakiś, nie wiem przed czym spieprzał, ale nie chciałbym być na jego drodze.
-- (zywek):
A mi nie, wracając do domu minąłem dzika rozrywającego worek na śmieci i przez chwilę za mną lazł. Żałosne, a myślałem, że jednak nie jestem śmieciem. :D
--
-- (zywek):
A mi nie, wracając do domu minąłem dzika rozrywającego worek na śmieci i przez chwilę za mną lazł. Żałosne, a myślałem, że jednak nie jestem śmieciem. :D
--
bo lasy wycinają na budowę mieszkań, to dlatego.