Ona wyłączała się nawet po podejściu do niej będąc już w fazie czyszczenia, więc o to się raczej nie bałam. Zależy pewno jaki kot. Yuki raczej nie jest strachliwa pod warunkiem, że ma przy sobie któregoś z nas, na ten przykład wczoraj spała sobie na pracującej pralce. No i zaraz ktoś może się pożalić, że offtop zaczęłam, choć może nie? :D -- (Zuzler): Behawioryści generalnie odradzają samoczyszczące. Moze się zdarzyć, że się cholerstwo uruchomi, gdy kot jest w środku, a zdecydowanie odstraszenie kota od korzystania z kuwety to ostatnie, czego by ktokolwiek chciał.
--
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Nos i oczy mi się zamieniły miejscem z nerkami, cieknie i cieknie jakby odpaliły wzmożoną produkcję. A zapachu nie czuję, bo kto kiedykolwiek czuł jakąś woń nerkami? Skoro się zamieniły. meh :/
-- (Postukujacy): Nos i oczy mi się zamieniły miejscem z nerkami, cieknie i cieknie jakby odpaliły wzmożoną produkcję. A zapachu nie czuję, bo kto kiedykolwiek czuł jakąś woń nerkami? Skoro się zamieniły. meh :/
To ja tam jestem nietypowy. chyba, bo ja burze lubię. Siedzisz sobie wieczorem, pada deszcz, gdzieś w oddali łupnie... Piękna sprawa. Zostało mi tak chyba z dzieciństwa, bo lubiłem siedzieć na parapecie i obserwować błyski i liczyć czas od błyśnięcia do łupnięcia :). Eee, teraz to już żadnych błysków człowiek nie widzi, ale nostalgia do burzy została.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Wcale nie. Wielu jest takich "wariatów", co to burzę lubią, ja też się do nich zaliczam. Lubię, jak tak sobie pierdolnie raz i drugi. -- (daszekmdn): To ja tam jestem nietypowy. chyba, bo ja burze lubię. Siedzisz sobie wieczorem, pada deszcz, gdzieś w oddali łupnie... Piękna sprawa. Zostało mi tak chyba z dzieciństwa, bo lubiłem siedzieć na parapecie i obserwować błyski i liczyć czas od błyśnięcia do łupnięcia :). Eee, teraz to już żadnych błysków człowiek nie widzi, ale nostalgia do burzy została.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Ech, jak się człowiek nie będzie upierdliwie dopytywać, to efekty mogą być przykre. Kupiłam sobie dziś bluzeczkę, nawet niezłą, tylko w pierdaczone kwiatki. Nie dość, że jest łososiowa czyli prawie różowa, co bym przełknęła, to jeszcze te kwiatki. Pytałam panią przy kasie, jaka ona jest, powiedziała jedynie, że łososiowa z białym. Gdybym tylko dopytała, co to dokładnie znaczy... Szczęście, że kupowałam w lumpie, przynajmniej kosztowała pewnie maksymalnie dychę.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Hej, dziewczyny, motywy roślinne są naprawdę ok! Ja mam dużo sukienek w takie motywy. Zuzler, zrób jej dokładne zdjęcia BeMyEyes oraz jakimś AI i zadaj kilka pytań, w tym także, czy odpowiada obecnej modzie i/lub czy jest uniwersalna, a także dla jakiej grupy wiekowej pasuje i z modą jakich lat się kojarzy. Zaraz się dowiesz. Kwiatki są jak najbardziej ok. Naprawdę dużo moich rzeczy jest całe w drobne kwiatki. Chyba bardziej chodzi o ich wielkość, niż o występowanie samo w sobie.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.