Płucka są takie nijakie. Ale serduszka wspominam bardzo dobrze. I żołądki. Taka zupka np. warzywna na jednych albo drugich albo gulaszyk właśnie to pyszne rzeczy.
Serduszka są git, za to za inne podroby, no może z wyjątkiem żołądków, podziękuję. Płucka zbyt gąbczaste, wątróbka - raz na ruski rok, jakoś tak nie jestem fanką, lecz o nerkach się nie wypowiem. A propos wątróbki jeszcze - zawsze najpierw obsmażam cebulkę, później dorzucam ząbek czy 2 czosnku, następnie jabłka i dopiero na koniec wątróbkę. Po podsmażeniu, zalewam wszystko odrobiną wody, żeby się dusiło, a później doprawiam i tak, majeranek bezwarunkowo musi być.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Mam ochotę uciec i udawać, że problem nie istnieje. No ale niestety, istnieje i muszę się z nim jakoś zmierzyć. Otóż dowiedziałam się dziś, jaką jebyncką górę pracy mam do zrobienia na wtorek. I wiem już z całą pewnością, ze choćby skały srały, nie wykonam wszystkiego, a i z połową może być kłopot. Studia są fajne, tylko czemu oni tam na jakimś idiotycznym przedmiocie, który trwa pół roku i uzupełnia resztę, a jako taki nie ma szczególnego znaczenia, każą robić pracę w sumie bardziej pracochłonną od cholernej pracy rocznej z historii literatury? No nie rozumiem tego.
Kochana, bo niestety na stuiach robi się dużo niepotrzebnego i to pochłani nasz cas bardziej, niż byśmy tego chcieli.
-- (Zuzler): Mam ochotę uciec i udawać, że problem nie istnieje. No ale niestety, istnieje i muszę się z nim jakoś zmierzyć. Otóż dowiedziałam się dziś, jaką jebyncką górę pracy mam do zrobienia na wtorek. I wiem już z całą pewnością, ze choćby skały srały, nie wykonam wszystkiego, a i z połową może być kłopot. Studia są fajne, tylko czemu oni tam na jakimś idiotycznym przedmiocie, który trwa pół roku i uzupełnia resztę, a jako taki nie ma szczególnego znaczenia, każą robić pracę w sumie bardziej pracochłonną od cholernej pracy rocznej z historii literatury? No nie rozumiem tego.
Nie wiem czy się chwalić, czy żalić, bo nie wiem. Byłam dziś na rezonansie głowy bez kontrastu, bo na tym głupim skierowaniu było, że bez kontrastu. Byłam poraz pierwszy i tak buczało to, takie dziwne dźwięki były. No i bujam się z tą nogą od trzech tygodni? Jakoś tak, no nie? Dopiero rezonans, wyniki za miesiąc, rehabilitant 2 czerwca, a rehabilitacja pewnie z a pół roku, elektromiografia 9 lipca, bo chodźby skały srały, nie ma wcześniejszych terminów. Stabilizatora się jeszcze nie dorobiłam, bo przecież czekam na wizytę u rehabilitanta. Ręce opadają.
Chcesz być magistrem to musisz udowodnić, że jesteś gotowa na poświęcenia. Proste.
-- (Zuzler): Mam ochotę uciec i udawać, że problem nie istnieje. No ale niestety, istnieje i muszę się z nim jakoś zmierzyć. Otóż dowiedziałam się dziś, jaką jebyncką górę pracy mam do zrobienia na wtorek. I wiem już z całą pewnością, ze choćby skały srały, nie wykonam wszystkiego, a i z połową może być kłopot. Studia są fajne, tylko czemu oni tam na jakimś idiotycznym przedmiocie, który trwa pół roku i uzupełnia resztę, a jako taki nie ma szczególnego znaczenia, każą robić pracę w sumie bardziej pracochłonną od cholernej pracy rocznej z historii literatury? No nie rozumiem tego.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Chyba od tygodnia mam problem z okiem, oko łzawi.dodatku od wczoraj strasznie mam Katar, wczoraj myślałem że nie wytrzymam. Dzisiaj trochę już jest lepiej. Ale i tak rano np., nie mogę otworzyć oka, bo ciągle mi ropa wchodzi, mimo tego że parę razy w dniu myję oko. Tak mi się dzieje tylko z lewym okiem
"Hatsune Miku is simply the best! I'm completely obsessed—listening to her music is my absolute passion!