Forum

Księga zażaleń

Integracja Eltenowiczów

Poprzednia 64 / 77 Następna

Zuzler

#1261 ·

Płucka są takie nijakie. Ale serduszka wspominam bardzo dobrze. I żołądki. Taka zupka np. warzywna na jednych albo drugich albo gulaszyk właśnie to pyszne rzeczy.

djdenismusic

#1262 ·

o właśnie. Bym zapomniał o żołądkach. Również dobre z gulaszem. Ewentualnie z krupnikiem. Tylko niestety lubią być twarde nawet po długim gotowaniu.

MarOlk

#1263 ·

Gulasz z płucek... Dawno nie jadłem, a potrafił być znakomity. I flaki, proszę państwa... Takie gorące, doprawione gałką i imbirem.

djdenismusic

#1264 ·

Flaczki doprawione duuużą ilością pieprzu, zagryzane bułeczką to jest normalnie proszę państwa cymes!

Julitka

#1265 ·

A ja dzisiaj jadłam szparagi. Dobre są!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Zuzler

#1266 ·

Edytowano
Nie, to nie jest cymes, to są flaczki. :P

MarOlk

#1267 ·

Czyli cymes jest tak dobry jak flaczki.

daszekmdn

#1268 ·

Edytowano 1 likes
O jezu okropieństwa jakieś przewstrętne. xD
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

Zuzler

#1269 ·

Ale co Ty, serduszka są delikatnymi małymi kąszczkami mięska, nic w nich wstrętnego.

Kat

#1270 ·

Serduszka są git, za to za inne podroby, no może z wyjątkiem żołądków, podziękuję. Płucka zbyt gąbczaste, wątróbka - raz na ruski rok, jakoś tak nie jestem fanką, lecz o nerkach się nie wypowiem.
A propos wątróbki jeszcze - zawsze najpierw obsmażam cebulkę, później dorzucam ząbek czy 2 czosnku, następnie jabłka i dopiero na koniec wątróbkę. Po podsmażeniu, zalewam wszystko odrobiną wody, żeby się dusiło, a później doprawiam i tak, majeranek bezwarunkowo musi być.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

daszekmdn

#1271 ·

Spałem wczorajszy wieczór, pół nocy, pół rana, pół dnia, i dalej jestem zdepnięty jakiś. Co jest dzisiaj z tym dniem?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

mucha

#1272 ·

co do płucek nie, serca nie, wątrupka o dziwo z wiekiem zaczynam lubić, rzołądki drobiowe pycha, flaki pycha no i jeszcze ozorki z chrzanem pycha

Monte

#1273 ·

Edytowano
Uwielbiam flaki. Ale to zależy od tego, jak ktoś je zrobi.
Give me a sign.

Zuzler

#1274 ·

Edytowano
Mam ochotę uciec i udawać, że problem nie istnieje. No ale niestety, istnieje i muszę się z nim jakoś zmierzyć. Otóż dowiedziałam się dziś, jaką jebyncką górę pracy mam do zrobienia na wtorek. I wiem już z całą pewnością, ze choćby skały srały, nie wykonam wszystkiego, a i z połową może być kłopot. Studia są fajne, tylko czemu oni tam na jakimś idiotycznym przedmiocie, który trwa pół roku i uzupełnia resztę, a jako taki nie ma szczególnego znaczenia, każą robić pracę w sumie bardziej pracochłonną od cholernej pracy rocznej z historii literatury? No nie rozumiem tego.

skrzypenka

#1275 ·

Kochana, bo niestety na stuiach robi się dużo niepotrzebnego i to pochłani nasz cas bardziej, niż byśmy tego chcieli.

-- (Zuzler):
Mam ochotę uciec i udawać, że problem nie istnieje. No ale niestety, istnieje i muszę się z nim jakoś zmierzyć. Otóż dowiedziałam się dziś, jaką jebyncką górę pracy mam do zrobienia na wtorek. I wiem już z całą pewnością, ze choćby skały srały, nie wykonam wszystkiego, a i z połową może być kłopot. Studia są fajne, tylko czemu oni tam na jakimś idiotycznym przedmiocie, który trwa pół roku i uzupełnia resztę, a jako taki nie ma szczególnego znaczenia, każą robić pracę w sumie bardziej pracochłonną od cholernej pracy rocznej z historii literatury? No nie rozumiem tego.

--
Große Operndiva?

skrzypenka

#1276 ·

Nie wiem czy się chwalić, czy żalić, bo nie wiem. Byłam dziś na rezonansie głowy bez kontrastu, bo na tym głupim skierowaniu było, że bez kontrastu. Byłam poraz pierwszy i tak buczało to, takie dziwne dźwięki były. No i bujam się z tą nogą od trzech tygodni? Jakoś tak, no nie? Dopiero rezonans, wyniki za miesiąc, rehabilitant 2 czerwca, a rehabilitacja pewnie z a pół roku, elektromiografia 9 lipca, bo chodźby skały srały, nie ma wcześniejszych terminów. Stabilizatora się jeszcze nie dorobiłam, bo przecież czekam na wizytę u rehabilitanta. Ręce opadają.
Große Operndiva?

zywek

#1277 ·

Trzeba zainwestować w prywatną służbę zdrowia.

mustafa

#1278 ·

Chcesz być magistrem to musisz udowodnić, że jesteś gotowa na poświęcenia.
Proste.

-- (Zuzler):
Mam ochotę uciec i udawać, że problem nie istnieje. No ale niestety, istnieje i muszę się z nim jakoś zmierzyć. Otóż dowiedziałam się dziś, jaką jebyncką górę pracy mam do zrobienia na wtorek. I wiem już z całą pewnością, ze choćby skały srały, nie wykonam wszystkiego, a i z połową może być kłopot. Studia są fajne, tylko czemu oni tam na jakimś idiotycznym przedmiocie, który trwa pół roku i uzupełnia resztę, a jako taki nie ma szczególnego znaczenia, każą robić pracę w sumie bardziej pracochłonną od cholernej pracy rocznej z historii literatury? No nie rozumiem tego.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

Kuba12565

#1279 ·

Chyba od tygodnia mam problem z okiem, oko łzawi.dodatku od wczoraj strasznie mam Katar, wczoraj myślałem że nie wytrzymam. Dzisiaj trochę już jest lepiej. Ale i tak rano np., nie mogę otworzyć oka, bo ciągle mi ropa wchodzi, mimo tego że parę razy w dniu myję oko. Tak mi się dzieje tylko z lewym okiem
"Hatsune Miku is simply the best! I'm completely obsessed—listening to her music is my absolute passion!

skrzypenka

#1280 ·

przecież prywatnie chodzę
Große Operndiva?
Poprzednia 64 / 77 Następna