Elegancko, to już prawie interwały. - chwila ambicji. - chwila McCrispiego... ;)
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Poszło się do lasu na babciowiźnie. Kurde, człowiek jak miał dwa lata, to już po tym terenie popierdzielał. Poza tym kolejne brzdąkadełko mechaniczne wleciało.
Nie zależy mi na tym w żadną stronę. Aczkolwiek jeśli zdecyduje się kiedyś obciąć, to zamierzam coś z tymi włosami zrobić - sprzedać, oddać na peruki dla chorych na raka... Niech jakiś pożytek będzie z włosów hodowanych od dzieciństwa, nigdy nie farbowanych i w ostatnim czasie w coraz chyba lepszym stanie będących.
Trunki były, różnorakie, ze szczegulnym uwzględnieniem piwska. Jedzenie tego cudu poprzedzało duuużo roboty, ileś taczek ziemi do przewiezienia, dechy w domku trzeba było we dwóch, z przyjacielem poprzycinać i zanieść na piętro celem ich montarzu, przenoszenie generalnie różnych pierdół, przycinanie drzewek przy ogrodzeniu i tp. Jak człowiek się dobrze zmęczy, to i żarło, i alko dobrze wchodzi. Nawet się nie naprocentowałem dobrze, tak praca dobrze szła.
Klawiszowy Instrumencik na reszcie zamieszkał w mym domku. :) Poza tym miałam dobry weekend, z genialnym wokalem, jeszcze lepszą próbą, i całkiem znośną imprezą rodzinną.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Wczoraj późniejszym niż wcześniejszym wieczorem wróciłam z cudownego, dwudniowego pobytu na Czechach, w Pradze, Wyjechaliśmy wcześnie rano, o 5, około 13, 14 byliśmy już w samej Pradze, Swoją drogą, myślałam, że Czechy są mniejsze, a tu od granicy do Pragi dwie godziny drogi, jeszcze dalej pewnie też coś jest, ale ok, Ruch w Pradzę mogłabym porównać do ruchu w Warszawie, dość dużo ludzi, można było usłyszeć bardzo dużo języków, Byliśmy , na Moście Karola, w zamku na Hradczanach, w katedrze świętego Vita, oglądaliśmy Praski zegar astronomiczny, Stary Pałac Królewski,, Bazylikę św. Jerzego,, Złotą Uliczkę, Ogród Wallensteina, Loreta i Plac Hradczański, Stare Schody Zamkowe, Klasztor Strahowski, W Niedzielę popłynęliśmy w rejs po rzece Wełtawie. Pogoda również była śliczna. Był to jeden z lepszych wyjazdów, już czekam na kolejny.
Jaki instrumynt ;)? Prawdziwe akustyczne pianino czy jakiś elektroniczny "grajek"?
-- (lwica): Klawiszowy Instrumencik na reszcie zamieszkał w mym domku. :) Poza tym miałam dobry weekend, z genialnym wokalem, jeszcze lepszą próbą, i całkiem znośną imprezą rodzinną.
Jaka fryzura? :) -- (wrzos33): Każdy labek z sąsiedztwa cieszy się na mójwidok, oczywiście z wzajemnością :D Poza tym nowa fryzura i zdobyłam trochę nowych książek. Jest nieźle.