Wczoraj późniejszym niż wcześniejszym wieczorem wróciłam z cudownego, dwudniowego pobytu na Czechach, w Pradze,
Wyjechaliśmy wcześnie rano, o 5, około 13, 14 byliśmy już w samej Pradze, Swoją drogą, myślałam, że Czechy są mniejsze, a tu od granicy do Pragi dwie godziny drogi, jeszcze dalej pewnie też coś jest, ale ok,
Ruch w Pradzę mogłabym porównać do ruchu w Warszawie, dość dużo ludzi, można było usłyszeć bardzo dużo języków,
Byliśmy , na Moście Karola, w zamku na Hradczanach, w katedrze świętego Vita, oglądaliśmy Praski zegar astronomiczny, Stary Pałac Królewski,, Bazylikę św. Jerzego,, Złotą Uliczkę, Ogród Wallensteina, Loreta i Plac Hradczański, Stare Schody Zamkowe, Klasztor Strahowski,
W Niedzielę popłynęliśmy w rejs po rzece Wełtawie. Pogoda również była śliczna.
Był to jeden z lepszych wyjazdów, już czekam na kolejny.