Oby ten światłowód dzierżawiła jakaś rozsądna firma, bo niektórzy dostawcy tak w kulki lecą, że głowa mała. My trafiliśmy dobrze, ale niektóre te maluchy są jednak bardzo nierzetelne. -- (daszekmdn): Powbijali kołki na całej drodze. Pooznaczali sobie ją. Dzieje się. Idzie nowe. Światłowód is coming! Na osiedlu gadają. W urzędzie ustalają. Ja się zastanawiam gdzie dokładnie postawią. Ale przystanek autobusowy też w tym roku będzie. W końcu będę mógł żyć jak człowiek w tej zapadłej dziurze. :D
Jak ktoś się bierze za instalację światłowodu to już jednak zwykle ma o tym pojęcie. Ze względu na koszty biorą się za to zwykle większe firmy, które mają określone standardy wykonywania przyłączy. To nie jest skrętka, w przypadku której jak nie było zaciskarki pod ręką używało się śrubokręta, a beczka była rozwiązaniem wszelkich problemów. Zazwyczaj kłopoty na sieci nie leżą w samej instalacji światłowodowej a w tym, co z sygnałem dzieje się po opuszczeniu tzw. ostatniej mili, a to już zupełnie inna historia. :)
@Midzi tak i nie. Po pierwsze, miałam na myśli raczej obsługę tegoż, czyli fakt, że na poziomie miasta instalują to wykwalifikowane firmy, a potem zabierają się za rozsył i montaż po domach lokalni operatorzy o wątpliwej wiedzy i reputacji. I potem obsługa klienta woła o pomstę do nieba, a na prośbę o adresy DNS pani w obsłudze klienta tłumaczy, jak założyć maila, np. na wp.pl. Ba, narzekam na małych operatorów, a byłam ostatnio świadkiem, jak technicy z Orange w jednym z warszawskich mieszkań poprowadzili światłowód ostrymi łukami, tak że sygnał siłą rzeczy zwalniał, więc... -- (midzi): Jak ktoś się bierze za instalację światłowodu to już jednak zwykle ma o tym pojęcie. Ze względu na koszty biorą się za to zwykle większe firmy, które mają określone standardy wykonywania przyłączy. To nie jest skrętka, w przypadku której jak nie było zaciskarki pod ręką używało się śrubokręta, a beczka była rozwiązaniem wszelkich problemów. Zazwyczaj kłopoty na sieci nie leżą w samej instalacji światłowodowej a w tym, co z sygnałem dzieje się po opuszczeniu tzw. ostatniej mili, a to już zupełnie inna historia. :)
@Julitka to w takim przypadku dzwoni się do Orange i składa reklamację. Oni są dość mocno po stronie klienta, a podwykonawca w takim przypadku ma spore problemy.
Midzi, z Orange mamy do czynienia ponad 7 lat, więc wiemy, co robić. ;) Ale to my, a nie p. Kowalska z Warszawy, która narzeka na słaby sygnał w Orange, wymienia routery etc, bo nie wie, że jej technik spartaczył. A przecież oni się do błędu sami z siebie nie przyznają. -- (midzi): @Julitka to w takim przypadku dzwoni się do Orange i składa reklamację. Oni są dość mocno po stronie klienta, a podwykonawca w takim przypadku ma spore problemy.
Chwalę się, cieszę się, że odkryłem coś takiego jak Wispr Flow, ponieważ mega ułatwi mi to życie i szybkość pisania. Jest to zajebisty program do dyktowania głosowego na Windowsie. Na telefonie też to działa, zwłaszcza na iPhonie; na Androidzie średnio, przynajmniej na razie. Darmowa wersja, jak ktoś się wkręci, nie wystarczy. Wolę sobie nie psuć humoru, patrząc, ile to kosztuje, ale jeśli ktoś jest zainteresowany, jak to działa w praktyce, to zapraszam na mojego bloga, ponieważ tam porównuję tę aplikację z handy.
Tu nawet nie chodzi o problemy z sygnałem. Nigdy nie puścisz światłowodu tak, aby szedł idealnie prosto. Zagięcia po prostu muszą być łagodne i najlepiej nie pod kątem prostym. Chodzi o to, aby nie złamać struktury tej rórki w której światło sobie biegnie. Mój kuzyn zajmował się montowaniem/ spawaniem światłowodów, więc coś tam mi o tym powiedział.
Ja sobie dalej testuję to dyktowanie głosowe. No i wygląda bardzo ciekawie.
Pierwsza aplikacja, która spełnia moje wymagania. Z ciekawości zobaczyłem, ile jestem w stanie normalnie podyktować w ciągu minuty, i wygląda, że jest to około 500 znaków.
Tak że tempo, które mało kto da radę osiągnąć pisząc na klawiaturze, a na pewno takie dyktowanie jest dużo mniej obciążające ręce niż pisanie na klawiaturze w takim tempie.
Myślę, że ja piszę niecałe 400 znaków, może 420. Już nie pamiętam, kiedyś mierzyłem, na pewno to było powyżej trzystu.
Cieszę się niezmiernie, że od czwartku w Gemini w darmowej wersji można generować dłuższe utwory, takie dwuminutowe lub trzy, chociaż mi zawsze generuje dwie minuty. czasami minutę i ileś tam sekund, ale dobrze, że już nie ma tych 30 sekundowych utworów na początek. Bo to jest tak, że na początku mamy jakby te dwa minutowe utwory lub trzy. Możemy chyba ich z pięć wygenerować. Później piszę, żeby uaktualnić, jeżeli chce się generować jeszcze utwory takie bardziej dłuższe. Chodzi o to 2 minuty, w Elop 3, albo czekać, bo tam jest limit, że za parę godzin się odnowi. Wówczas, kiedy się odnowi, to możemy znowu generować dłuższe utwory, a kiedy mamy nałożony limit na te dłuższe utwory, to automatycznie przełączani jesteśmy na 30 sekundowe fragmenty utworów. Ja bardzo polubiłem funkcję generowania muzyki w Gemini.
Omg, ja bym to dała do Księgi Zażaleń. xd -- (Kuba12565): Cieszę się niezmiernie, że od czwartku w Gemini w darmowej wersji można generować dłuższe utwory, takie dwuminutowe lub trzy, chociaż mi zawsze generuje dwie minuty. czasami minutę i ileś tam sekund, ale dobrze, że już nie ma tych 30 sekundowych utworów na początek. Bo to jest tak, że na początku mamy jakby te dwa minutowe utwory lub trzy. Możemy chyba ich z pięć wygenerować. Później piszę, żeby uaktualnić, jeżeli chce się generować jeszcze utwory takie bardziej dłuższe. Chodzi o to 2 minuty, w Elop 3, albo czekać, bo tam jest limit, że za parę godzin się odnowi. Wówczas, kiedy się odnowi, to możemy znowu generować dłuższe utwory, a kiedy mamy nałożony limit na te dłuższe utwory, to automatycznie przełączani jesteśmy na 30 sekundowe fragmenty utworów. Ja bardzo polubiłem funkcję generowania muzyki w Gemini.
-- (Julitka): Omg, ja bym to dała do Księgi Zażaleń. xd -- (Kuba12565): Cieszę się niezmiernie, że od czwartku w Gemini w darmowej wersji można generować dłuższe utwory, takie dwuminutowe lub trzy, chociaż mi zawsze generuje dwie minuty. czasami minutę i ileś tam sekund, ale dobrze, że już nie ma tych 30 sekundowych utworów na początek. Bo to jest tak, że na początku mamy jakby te dwa minutowe utwory lub trzy. Możemy chyba ich z pięć wygenerować. Później piszę, żeby uaktualnić, jeżeli chce się generować jeszcze utwory takie bardziej dłuższe. Chodzi o to 2 minuty, w Elop 3, albo czekać, bo tam jest limit, że za parę godzin się odnowi. Wówczas, kiedy się odnowi, to możemy znowu generować dłuższe utwory, a kiedy mamy nałożony limit na te dłuższe utwory, to automatycznie przełączani jesteśmy na 30 sekundowe fragmenty utworów. Ja bardzo polubiłem funkcję generowania muzyki w Gemini.
Nie, bo to jego opinia, nie moja została napisana. Ja już się w Hydeparku wyładowałam. -- (mustafa): To przenieś xd
-- (Julitka): Omg, ja bym to dała do Księgi Zażaleń. xd -- (Kuba12565): Cieszę się niezmiernie, że od czwartku w Gemini w darmowej wersji można generować dłuższe utwory, takie dwuminutowe lub trzy, chociaż mi zawsze generuje dwie minuty. czasami minutę i ileś tam sekund, ale dobrze, że już nie ma tych 30 sekundowych utworów na początek. Bo to jest tak, że na początku mamy jakby te dwa minutowe utwory lub trzy. Możemy chyba ich z pięć wygenerować. Później piszę, żeby uaktualnić, jeżeli chce się generować jeszcze utwory takie bardziej dłuższe. Chodzi o to 2 minuty, w Elop 3, albo czekać, bo tam jest limit, że za parę godzin się odnowi. Wówczas, kiedy się odnowi, to możemy znowu generować dłuższe utwory, a kiedy mamy nałożony limit na te dłuższe utwory, to automatycznie przełączani jesteśmy na 30 sekundowe fragmenty utworów. Ja bardzo polubiłem funkcję generowania muzyki w Gemini.