Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Drożdżówka i ciasto drożdżowe to jednak cosik innego. Drożdżówka smaczniejsza. Chyba że bez owoców, to ciasto drożdżowe zjem w na prawdę dużych ilościach.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Drożdżówka to bułka. Może być z nadzieniem lub bez, co jest zupełnym bezsensem, no ale ok. Natomiast ciasto drożdżowe, placek drożdżowy lub drożdżowiec to jest, no, ciasto. Na blaszce takie. Albo z nadzeniem, albo bez.
Dokładnie. Aż mi smaka zrobiłaś. Moja śp prababcia, pamiętająca jeszcze cara Mikołaja takie grube, sążnie naćkane jabłkami z sadu, słusznie posypane krusząką drożdżowce piekła... Do tego szklanka kompotu... Ach dzieciństwo... :D
Ale co wy opowiadacie? Drożdżówka to jest to takie okrągłe, z suchego, niesmacznego ciasta i z kawałkiem budyniu, owoców albo czymś tam innym na środku. Może to być polukrowane albo z kruszonką i zazwyczaj mi nie smakuje.
Ja uwielbiam jedno i drugie. Natomiast od wczoraj mam przyjemność spędzać sporo czasu z pozostałą mi jeszcze skromną częścią rodziny. Jest dobrze. No i przy okazji naje się człowiek pyszności okraszając to miłymi rozmowami.
-- (Zuzler): Ale co wy opowiadacie? Drożdżówka to jest to takie okrągłe, z suchego, niesmacznego ciasta i z kawałkiem budyniu, owoców albo czymś tam innym na środku. Może to być polukrowane albo z kruszonką i zazwyczaj mi nie smakuje.
No toż o tym my prawimy, tak? -- (Zuzler): Ale co wy opowiadacie? Drożdżówka to jest to takie okrągłe, z suchego, niesmacznego ciasta i z kawałkiem budyniu, owoców albo czymś tam innym na środku. Może to być polukrowane albo z kruszonką i zazwyczaj mi nie smakuje.
Wiatr gwiżdże jak 150. I w nocy była u mnie burza, którą na szczęście przespałam. Tylko na chwilę obudził mnie wiatr. Gdyby nie siostra, to nawet bym nie wiedziała, że u nas była burza.
To jest, rozumiem, powód do zadowolenia, skoro to tu umieszczasz... No ja się nie dziwię, bo ja nie lubię burzy i też chciałabym przespać. -- (Monte): Wiatr gwiżdże jak 150. I w nocy była u mnie burza, którą na szczęście przespałam. Tylko na chwilę obudził mnie wiatr. Gdyby nie siostra, to nawet bym nie wiedziała, że u nas była burza.
Tak, to jest powód do pochwały, ponieważ nie lubię burzy i cieszę się, że ją przespałam i nie słyszałam kompletnie nic. Burza przeraża mnie szczególnie w nocy, kiedy jest ciemno, a ja słyszę wyjący wiatr i pioruny.
A ja tam lubie jak sobie łomoce. Jak samo bez deszczu, to nie wywołuje to we mnie żadnych emocji, ale jak grzmi i pada sobie deszcz, to fajnie jest. ;)
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Powbijali kołki na całej drodze. Pooznaczali sobie ją. Dzieje się. Idzie nowe. Światłowód is coming! Na osiedlu gadają. W urzędzie ustalają. Ja się zastanawiam gdzie dokładnie postawią. Ale przystanek autobusowy też w tym roku będzie. W końcu będę mógł żyć jak człowiek w tej zapadłej dziurze. :D
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
This site uses cookies to enhance your experience.