Takie interaktywne zabawki. Np. taki mały pies, który szczekał, piszczał, chyba spał zdaje się. Najfajnieszy z tej serii był szympans z butelką w kształcie banana, którą się go karmiło. Zwierzątko ruszało się, spało, jadło itd. Tą serię produkowała firma hasbro, jeśli coś to komuś powie.
Nie nie, to był taki szczeniak. Miał mechanizm poruszania glową, szczekał, jak taki szczeniak, piszczał, tez jak mały pies, nie było tam akcesoriów. Wszystkie zwierzaki z tej serii były sprzedawane w pudełkach przypominających kuferki.
Chyba jak się nauczą, bo standardowo nie mówią, a przynajmniej synka mojego kumpla nie mówi. Kasiu- ja kiedyś miałem takiego rudego pieska, który chodził szczekał kręcił głową machał ogonkiem i siadał, ale była to chińska zabawka kupiona za jakieś grosze.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Żadne standardowo nie mówią, one po jakimś czasie zabawy zaczynają mówić. No tak, wiem, że są od iluś lat, ale ja ostatni raz widziałam furbiego z 10 lat temu, jak nie więcej, dlatego tych polskich jeszcze nie znam. No i oczywiście jest aplikacja na telefon, która oprócz gier dla nich i tak dalej ma podobno tłumacz, który tłumaczy ten ich język na coś po polsku. :d
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Jamajka- tak to prawda. Pewnie widziałaś tego pierwszego Furbyego, chyba, że międzyczasie wyszedł jakiś jeszcze. Ja miałem pierwszego Furbyego jakieś 17 lat temu i chyba z racji wieku ta zabawka mnie nie ujeła.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.