Nie było problemu, tylko mogłem dotknąć, a potem jakiś pan mi pokazał na swoim zegarku że jest czytnik ekranu, no i wtedy kupiliśmy go no i mam odpakuję go dopiero w sobotę się nie mogę się doczekać!
w sumie wygląda, że całkiem udany weekend zawierający sporo muzycznych, brajlowskich, herbacianych odkryć i pierdółek, ale przede wszystkim kontaktu z ludźmi już za mną. Rzecz to przyznam dość w obecnym czasie potrzebna i taka no... budująco miła.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Praleczka nowa do mnie przyjedzie w piątek. A jutro przyjedzie mile widziany gość. A w niedzielę może spełni się moje marzenie i przejadę się starym tramwajem.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Ja też wczoraj widziałam, a raczej czułam zapach truskawek, bo w miejscu, do którego uczę się chodzić jest po drodze ważywniaczek, ale cena mnie zniechęciła od zakupienia tych słodziutko pachnących truskawek, 15 zł. za kilogram.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Moje po 12. -- (Agata.d): Ja też wczoraj widziałam, a raczej czułam zapach truskawek, bo w miejscu, do którego uczę się chodzić jest po drodze ważywniaczek, ale cena mnie zniechęciła od zakupienia tych słodziutko pachnących truskawek, 15 zł. za kilogram.
Mniam. Jak to się robi? roztapiasz czekoladę w garnuszku i maczasz w niej truskawki? Czy potem trzeba czekać aż zastygnie? Ja zawsze robiłam na słodko ze śmietanką. -- (MarOlk): Wczoraj robiłem truskawki maczane w białej czekoladzie. Już żeśmy wsunęli i nic nie zostało :P
--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.