Tylko ludzie drodzy niewidomusie żyją, pracują, sprzątają i zapierdalają w wiele większym hałasie niż wy słyszycie po kilka dobrych godzin by zarobić na życie, utrzymać rodzinę i byśmy mięli jakotakie drogi.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
I często też ich to drażni. Często też mogli by o tym napisać i to robią. A myślisz, że pracującego w normalnej pracy nie rozdrażniło by np hałasowanie rano w weekend gdy w końcu ma możliwość aby się wyspać? Albo czy widzący nie przekręca i nie akcentuje wyrazów na swój sposób bawiąc się słowami czasem śmiejąc się z pewnych kultur czy nieumiejętnego wypowiadania się przez resztę świata np polityków? Wszystko sprowadzasz mam wrażenie do tego czy to niewidomi, czy widzący. Dzielisz świat mimo, że raczej staramy się dążyć do zmniejszania granic i burzenia dzielących nas murów.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Ojj, kwestji językowych to mi kolego nie przypisuj. Tutaj to ja tylko ironicznie napisałem do strony, po której twierdzisz, że jestem. Tak po za tym to słowa nie powiedziałem w tym temacie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
mnie 2 lata temu wkórwiała taka armatka na dziki mojego sąsiada, to uczucie kiedy jest otwarte okno bo gorąco a co 15 minut dźwięk jak by ktoś petardą pierdolnął
Kocham blogi, które tworzą ludzie uważający się za znawców tematu, a faktycznie nie dość, że plotą bzdury, to jeszcze nawet dobrze pisać nie potrafią. Tak samo te, gdzie tytuł sugeruję daną tematykę, a w środku zupełnie co innego.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Denerwuje mnie, że niemal za każdym razem, kiedy odpalam Mirandę, pojawia mi się bardzo często jakaś nowa aktualizacja. Nie chce mi się tego aktualizować tyle razy w ciągu jednego tygodnia.
Wkurwia mnie to, że rozwaliła mi się kalafonia, bo żeby nową nałożyć na smyczek, to muszę wyczyścić włosie ze starej kalafonii i to mnie denerwuje, bo to bardzo żmudna i długa praca, a i tak finalnie wszystko się klei.