To mówiłem nie ja, więc pytaj tego, kto to powiedział, ale w sumie, to też opinie, a skoro temat o tym, co kogo denerwóje, to może faktyczniej kogoś denerwóją nazwane wyżej problemy i osoby.
Racje masz i nie przejmuję się tym, ale po prostu wtedy miałam jakiś dzień nadwrażliwości i nie oczekuję, by ludzie mówili językiem naukowym, czy cos, wiadomo, ale te kalki językowe po prostu mnie drażnią, one nie są prawidłowymi, ten uczuć, to tak się nie mówi, ale wiadomo, nic z tym nie zrobię, mogę ja tak nie mówić i już. :)
-- (monstricek): Jestem filologiem. Nie jestem polonistą, ale rusycystą, co nie wyklucza faktu, że coś o lingwistyce jednak wiem. :-) . Potrafię mówić różnie i rozumieć oraz akceptować naprawdę różne style mowy. Wiem też, że język to żywy organizm, który ciągle się zmienia i rozwija. To, co się nie przyjmie, będzie odrzucone, a to, co zostanie, będzie istniało w języku przez długi czas i nikt, nawet jeśli bardzo chce, nie będzie mógł tego zmienić. Proponuję patrzeć na rzeczy trochę szerszym spojrzeniem i mniej przejmować się drobiazgami.
A możepo to, a raczej dlatego, że jesteśmy Kalekami? :-)
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Ja używam takich zwrotów zawsze żartobliwie i ironicznie. I często pewne wyrażenia, zwroty lub sposoby wypowiedzi mnie rażą, ale inne nie. I do obu tych rzeczy mam prawo. Także robimy internety! :)
Nienawidzę odgłosu, jaki wydaje kot, który postanowi sobie nie zadrapywać żwirku w kuwecie, tylko trzaskać tą taką ramką na jej wierzchu. No mam ochotę łeb mu ukręcić za każdym razem. A jeszcze jak sobie postanowi poorać pazurami bok kuwety, produkując przy tym pisk, od którego zęby bolą, to bym go chętnie z tym urwanym łbem jeszcze wyeksmitowała z domu.
To weź się do roboty w tych samych godzinach jak inni domownicy zamiast jęczeć, bo obudzili jaśnie Pana królewicza. -- (daszekmdn): Nienawidzę głośnych niskich albo szeleszczących dźwięków po obudzeniu. Mam ochotę w tedy pozabijać wszystko co żyje i hałasuje.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Odezwał się kurwa wiecznie funkcjonujący o normalnych porach Nigdzie nie wskazałem o której. Zawsze mnie to drażni, nie ważne o której bym nie wstał. Za oknem jak się tłukły oczyszczarki do dróg czy inne badziewie to mnie irytowało, a one jeździły zawsze koło 6.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Boże, a czy to nie jest wontek w którym można powiedzieć co nas denerwuje, bo wygląda to bardziej jak mówcie co was denerwuje co byśmy mogli krytykować i wygłaszać własne wykłady na temat dupy Maryny