Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Started by daszekmdn 690 posts last post 4 years ago Page 14 of 35

#262

U mnie koty jeśli chcą przeżyć, muszą nauczyć się zasady podstawowej: kiedy zbliża się człowiek, trzeba spierdzielać, bo on nie będzie się cackać i każdego kroku sprawdzać we własnym domu.

#264

Ale prawdziwie. A kot jest na tyle inteligentnym stworem, żeby się tego nauczyć i nie kłaść się na środku, nie płożyć po podłodze itd.

#265

Dlatego ja nie widzę problemu. U mnie pies zawsze zejdzie z miejsca gdy idę, a z doświadczenia wiem, że koty raczej wolą leżeć na kanapie, lub gdzieś w kontku.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#266

A zdziwiłbyś się, szczególnie kiedy jest gorąco, a podłoga to jedyna chłodna rzecz w domu.

#267

o dokładnie. Kawa często leży na podłodze/dywaniku
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#270

moje koty nie mają obrużek, dzwoneczkuw i tak dalej. uważam to za nie potrzebne. na prawdę koty zchodzązdrogi i bardzo żadko zdarzasię, że się na niego nadepnie a właściwie nogązachaczy.

#271 1 like

Moje też nie, ale równie dobrze mogłyby mieć, choćby obrożę bez dzwoneczka, bo jeśli nie daj Boże któryś wylezie mi z domu na ulicę, dzięki obroży może przynajmniej nie zostanie potraktowany jak bezpański.

#272

Szkoda, że temat tu generalnie przycichł.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#274

No ale co komu zaszkodzi napisać też tutaj.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#275 1 like

Myślę, że kiedy w domu są dwa, trzy, cztery koty do siebie podobne sierścią i wielkością, obróżki mogłyby stanowić jakiś odróżniacz.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#276 1 like Edited

Moje koty są podobne sierścią i wielkością w sumie też, ale nie mam większych problemów z odróżnieniem, który jest który. Każdy ma inny kształt i inne zachowanie, gdy się go dotknie. Choć aktualnie jeden z nich ma wygoloną girę i głównie po tym go rozpoznaję, bo to najbardziej charakterystyczna w nim rzecz.

#277

Ooo, a co mu się stało z nogą?
-- (Zuzler):
Moje koty są podobne sierścią i wielkością w sumie też, ale nie mam większych problemów z odróżnieniem, który jest który. Każdy ma inny kształt i inne zachowanie, gdy się go dotknie. Choć aktualnie jeden z nich ma wygoloną girę i głównie po tym go rozpoznaję, bo to najbardziej charakterystyczna w nim rzecz.

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#278 1 like

Wyleciało mu się z okna i go składali.

#279

Ale normalnie chodzi na tą nogę, bo mój pies przeszedł to bardzo ciężko i były marne szanse, że w ogóle prawidłowo mu się zrośnie noga i trzy miesiące miał zdrutowaną i obandarzowaną i nie mógł w ogóle na nią stąpać.
-- (Zuzler):
Wyleciało mu się z okna i go składali.

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#280 1 like Edited

On nawet gipsu nie dostał. Wstawili mu kawał czegoś w kości, bo miał złąmanie poprzeczno-skośne, nałożyli kołnierz, żeby nie wylizywał szwów, ale gipsu nie dali. Zabronili dawać mu wielu okazji do ruchu, przeciwbólowe też dostał tylko na kilka pierwszych dni. I o dziwo to starczyło, choć przed operacją kazali zdecydować czy nogę operować, co kosztowałoby koło 1700 z przyległościami bez pewności, że się uda przywrócić ją do wystarczającej sprawności, czy mu ją odciąć, co kosztowałoby odpowiednio mniej, ale za to... No cóż, miałabym trójnoga w domu. Zaryzykowałam i widzący mówili, że już tylko troszkę kuleje.